Bogdan Kowalczyk dla SportoweFakty.pl: Przygotowanie fizyczne kluczem do sukcesu

autor: Kamil Kołsut | 2012-01-17, 20:29 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W drugim meczu mistrzostw Europy szczypiornistów biało-czerwoni pewnie i wysoko Słowację. - Widzieliśmy zupełnie inną drużynę - nie ma wątpliwości były selekcjoner reprezentacji Polski, Bogdan Kowalczyk.

Polacy od pierwszego gwizdka wyglądali na zespół skoncentrowany i zdeterminowany,  na parkiecie było widać nerwów i napięcia, choć tak naprawdę podopieczni Bogdana Wenty grali o przetrwanie. - Od samego początku walczyliśmy w obronie o każdy centymetr boiska i często dzięki temu wychodziliśmy do udanych kontr. Dobrze układała się nam też współpraca w ataku pozycyjnym pomimo braku leworęcznego rozgrywającego. Rewelacyjnie w pierwszej połowie spisał się Bartek Jurecki, rzut z drugiej linii siedział wszystkim zawodnikom - wymienia Kowalczyk.

Doświadczony szkoleniowiec zwraca też uwagę na miażdżącą przewagę kondycyjną polskiego zespołu, która zaważyła na przebiegu drugiej części meczu. - Po przerwie Słowacy nie wytrzymali pod względem fizycznym. W pierwszej połowie bardzo dużo biegaliśmy do szybkiego ataku, a oni próbowali wracać, później zaczęli zwalniać akcje. W momencie, kiedy odeszliśmy na sześć-siedem bramek, pękli zupełnie i trener zmienił wszystkich zawodników, a rezerwowi okazali się zdecydowanie słabsi od pierwszej siódemki. Nasze problemy się zakończyły, pozostało tylko zastanawiać się nad rozmiarami zwycięstwa - wyjaśnia były selekcjoner biało-czerwonych.

Z powodu urazu cały mecz na ławce spędził Krzysztof Lijewski, na prawej połówce znakomicie zastąpił go jednak Mariusz Jurkiewicz. - W czasach młodości grał on na tej pozycji i radził sobie naprawdę nieźle, często w przeszłości był też próbowany na środku - mówi Kowalczyk, pytany o ocenę gry zawodnika Atletico Madryt. - To zawodnik wszechstronny. Ostatnio widzimy go najczęściej po lewej stronie, bo tak jest ustawiany w Hiszpanii, a tak naprawdę potrafi on grać na wszystkich pozycjach w drugiej linii.

Polacy dzięki efektownej wygranej zdołali zrehabilitować się za fatalną porażkę z Serbią i wciąż pozostają w grze o miejsce w olimpijskim turnieju kwalifikacyjnym. Biało-czerwoni w ciągu dwóch dni zmienili się nie do poznania i po dwóch spotkaniach wciąż ciężko określić, na co tak naprawdę stać podopiecznych Bogdana Wenty w trakcie mistrzostw Europy.

- Odpowiedź na to, jaka jest prawdziwa twarz tej drużyny, otrzymamy w spotkaniu z Danią. Trzeba ten mecz wygrać, jeśli chcemy dalej myśleć o sukcesie na tym turnieju - nie ma wątpliwości Kowalczyk. - Musimy zagrać w czwartek z taką samą determinacją, jak przeciwko Słowakom. Widać, że zawodnicy po boisku poruszają się bardzo dobrze, pod względem fizycznym przygotowani są świetnie i czują tempo gry, bo błędów było naprawdę niewiele. Jeśli wszystkie te atuty potwierdzą w meczu z Duńczykami to myślę, że możemy zajść naprawdę daleko.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Reprezentacja Słowacji Reprezentacja Polski

Słowacja - Polska 
17 stycznia, 18:15

24 : 41
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pan Robert

haha, a kowal swoje :) najbardziej znany katorżnik i specjalista od przygotowania fizycznego w polsce. choc trzeba mu przyznac racje, ze polacy kondycyjnie wygladaja fantastycznie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0