Piotr Ner: Zaczynamy rywalizację jakby od początku

autor: Alicja Chrabańska | 2011-12-13, 19:19 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W środę rozstrzygną się losy awansu do Final Four PGNiG Pucharu Polski w parze NMC Powen Zabrze - Azoty Puławy. Przed meczem rewanżowym o trzy bramki bliżsi osiągnięcia tego celu są zabrzanie, którzy w ubiegłą środę wygrali u siebie 33:30. Teraz podopiecznych Bogdana Zajączkowskiego czeka zadanie obrony uzyskanej w Zabrzu zaliczki. Nie będzie to łatwe bowiem już po pierwszym pojedynku w ramach 1/4 finału puławianie zapowiedzieli, że dołożą wszelkich starań, aby zrewanżować się rywalom za porażkę.

Zwycięstwem nad Azotami Puławy w ubiegłą środę w 1/4 finału Pucharu Polski NMC Powen Zabrze kontynuowało swoją znakomitą serię zwycięstw. Dobrą passę przerwała w ubiegłą sobotę porażka w Kwidzynie. Zabrzanom po raz kolejny w tym sezonie szczęście nie dopisało. Szansę na remis w ostatnich sekundach przekreślił trafieniem Kamil Krieger. MMTS wygrał zaledwie jedną bramką. - Mam nadzieję, że mimo tej porażki ciągle jesteśmy na fali. Przegrana jedną bramką w Kwidzynie trochę ostudziła nasze głowy. Teraz przed nami w lidze mecz z Warmią AGS Olsztyn i będziemy próbowali zdobyć kolejne dwa punkty. Wcześniej jeszcze czeka nas mecz rewanżowy 1/4 finału Pucharu Polski w Puławach. Mamy dużą szansę na awans do Final Four i postaramy się jej nie zmarnować - mówi bramkarz NMC Powen Zabrze, Piotr Ner.

Jak wspomniał Piotr Ner w lidze przed zabrzanami starcie z innym zespołem, który w rundzie rewanżowej złapał wiatr w zalegle, a mianowicie z Warmią AGS Olsztyn. Do niedzieli zostało sporo czasu. Mniej czasu podopieczni Bogdana Zajączkowskiego mają do wyjazdu do Puław, na mecz rewanżowy 1/4 finału Pucharu Polski. W rywalizacji z Azotami NMC Powen ma trzy bramki zadatku. Aż trzy i tylko trzy... - Trzy bramki to mało i dużo. Puchar rządzi się swoimi prawami. Do tego mecz rewanżowy gramy na wyjeździe. Poza tym piłka ręczna jest szybkim sportem i nieprzewidywalnym, także wszystko jest możliwe. Nie myślimy o zdobytej w Zabrzu zaliczce, zaczynamy tę rywalizację jakby od początku i myślimy tylko o zwycięstwie - komentuje zabrzański golkiper.

W rozgrywanym w Zabrzu meczu pucharowym lokalni szczypiorniści zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Zwycięstwo cieszyło tym bardziej, że odniesione zostało w ładnym stylu. Na co trzeba położyć nacisk, aby i w Puławach obraz gry był tak dobry i aby pewnie awansować do Final Four? - W Zabrzu wygraliśmy dzięki współpracy wszystkich elementów. I o to właśnie chodzi w grach zespołowych. Aby zwyciężać wszystkie elementy muszą się zazębiać. Atak, obrona, bramka kontra to wszystko musi być odpowiednio skorelowane - wyjaśnia Nerka.

Środowy mecz z Azotami będzie już czwartym spotkaniem, w którym szansę na zaprezentowanie się na parkiecie będą miały ostatnie nabytki klubu, Grzegorz Garbacz i Artur Banisz. Nie da się nie zauważyć, że zawodnicy wnieśli do zespołu swego rodzaju ożywienie. - Grzegorz Grabacz wniósł do zespołu spokój i doświadczenie zwłaszcza w grze obronnej. Na razie wykorzystywany jest przez trenera głównie właśnie w defensywie. Zgranie w ataku, poruszanie się po boisku, na to wszystko trzeba czasu. Artur Banisz to również skarbnica doświadczenia, medalista Mistrzostw Polski, grał w czołowych klubach ekstraklasy. Myślę, że jest uzupełnieniem na pozycji bramkarza. Dzięki jego transferze zaostrzyła się rywalizacja o miejsce w bramce. Oczywiście rywalizujemy na polu czysto sportowym. Nasza trójka wspiera się wzajemnie podczas meczów, treningów - opowiada gracz - Obaj gracze zostali przyjęci przez nas najlepiej jak się dało, z resztą sami o tym mówią. Sądzę, że ich pozyskanie to był dobry ruch klubu, a ich obecność przyniesie naszej drużynie dużo pożytku - dodaje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Maciek

A to niby dlaczego ma iść do Chrzanowa. Co znów "kret" działa i ryje pod kolejnym zawodnikiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zabrzanin

Kicki idzie do chrzanowa ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0