Daniel Waszkiewicz: Mieszane uczucia towarzyszyły nam trzy razy

autor: Michał Gałęzewski | 2011-10-17, 23:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W sobotę Spójnia Wybrzeże Gdańsk zabrała pierwszy punkt Vetrex Sokołowi Kościerzynie. Po remisie na Kaszubach wypowiedział się trener gdańskiego klubu, Daniel Waszkiewicz.

Spotkanie w Kościerzynie obfitowało w zwroty sytuacji. - Mieszane uczucia towarzyszyły nam trzy razy. Na początku była prawie porażka, później prawie sukces, a skończyło się jak się skończyło. Remis był w miarę sprawiedliwy, ale przed końcem moi zawodnicy przestali znowu grać, tak jak na początku. Przestraszyliśmy się, że możemy wygrać, a bo trzeba grać to, co daje rywal, albo sobie wypracowywać bramki - powiedział Daniel Waszkiewicz, trener Spójni Wybrzeża Gdańsk.

W pierwszych minutach gdańszczanie nie potrafili nawiązać równej walki z rywalami. - Zaważyła ostra gra Vetrex Sokoła. Przez ponad 20 minut szukaliśmy tego, co chcemy zrobić w meczu. W przeciągu spotkania dochodziliśmy do rywali, aż wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Nie powinniśmy wypuścić tego zwycięstwa - stwierdził trener, który opowiedział też o zgraniu praktycznie zupełnie nowego zespołu, jakim dysponuje. - Daleko im do zgrania, bo jeszcze to wszystko odpowiednio nie funkcjonuje. Cały czas nad tym pracujemy i w końcu przyjdą owoce. Trzeba się jednak cieszyć, że z pięciu meczów przegraliśmy tylko jeden - zauważył Waszkiewicz. .

Wiele zespołów opiera swoją grę na jednym-dwóch zawodnikach. Czy Spójnia Wybrzeże ma w swojej kadrze prawdziwego lidera? - Zależy na co patrzymy, mówiąc o liderze. Prasa i kibice często określają tym mianem osobę, która najwięcej rzuca. U nas liderem jest zawodnik środkowy, który ma prowadzić grę zespołu - zauważył Daniel Waszkiewicz, który wypowiedział się też o kontuzjach w gdańskim zespole. - Dużo się jeszcze nie poprawiło, chociaż doszedł w dobrym stanie Głębocki, który mógł zaliczyć mecz do udanych. Na kolejny mecz gotowy powinien być Bartek Walasek. Powoli się poprawia jego stan. Jeśli chodzi o Michała Piwowarczyka, to musimy być bardzo cierpliwi. Z elbląską drużyną nie zagra też Artur Chmieliński, który ma problemy ze słuchem. Musi przejść serię badań i w końcu będę miał do dyspozycji wszystkich - zakończył szkoleniowiec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.