Wielki comeback Krzysztofa Lijewskiego

autor: Jakub Szczęsny | 2011-09-29, 19:00 | źródło: rhein-neckar-lowen.de |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wielu ekspertów twierdziło, że wyniki Rhein-Neckar Lowen mogą być uzależnione od dyspozycji Krzysztofa Lijewskiego. Nowy nabytek "Lwów z Mannheim" wrócił do zespołu na starcie z TBV Lemgo w ramach 5. kolejki niemieckiej Bundesligi, zapewniając swojej ekipie niezwykle cenne zwycięstwo.

Najwięksi pesymiści wróżyli Lijewskiemu nawet 6- tygodniową przerwę. Na całe szczęście drużyny prowadzonej przez Gudmundura Gudmundssona, wychowanek Ostrovii Ostrów Wlkp. wrócił szybciej niż się spodziewano.

Mecz 2 rundy Pucharu Niemiec przyniósł kibicom, zgromadzonym w Lipperlandhalle, wielkie emocje. Gospodarze nie mogli sobie poradzić z naporem "reńskich lwów", które po trafieniu Uwe Gensheimera w 14 minucie, wyszły na prowadzenie 6:3. W 19 minucie na parkiecie pojawił się Lijewski, który wrócił do gry po kontuzji pleców. Rozkojarzenie zawodników Lowen sprawiło, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:11.

Początek drugiej połowy należał do Lwów, które podrażnione roztrwonioną przewagą w 37 minucie odzyskały 3 bramkowe prowadzanie. Słabo dysponowany Oliver Roggisch łapał kary, a Lemgo goniło wynik. W 48 minucie po bramce Patricka Groetzkiego było 22:17 i losy spotkania wydawały się być przesądzone. TBV, głównie za sprawą Christopha Theuerkaufa i Martina Strobla, walczyło do końca, a Lwy popełniały błędy w ataku. Najlepszy strzelec zespołu w tym meczu, Zarko Sesum (7 bramek) popełnił błąd kroków w 56 minucie, a gospodarze wyprowadzili szybką kontrę i było po 22.

Na tablicy wyników utrzymywał się remis, a do końca pozostawało 9 sekund. Islandzki trener Rhein- Neckar Lowen wziął czas. Po krótkiej przerwie Andy Schmid zagrał piłkę do Krzysztofa Lijewskiego, a ten na 4 sekundy przed końcową syreną zdobył bramkę na wagę awansu do 3 rundy Pucharu Niemiec. Lwy pokonały Lemgo 26:25 i w następnej rundzie zmierzą się z MT Melsungen. Bohater meczu zdobył w całym meczu 3 bramki. Były zawodnik HSV Hamburg staje się utrapieniem TBV Lemgo. W 2009 roku jako gracz obecnego mistrza Niemiec w podobny sposób zapewnił zwycięstwo swojej ekipie. Karol Bielecki tylko 2- krotnie wpisywał się na listę strzelców.

4 zwycięstwo w Lidze Asobal odnieśli piłkarze ręczni BM Atletico Madryt. Grupowy rywal Vive Targów Kielce pokonał na wyjeździe Naturhose La Rioja, 33:29. Na parkiecie nie zabrakło Mariusza Jurkiewicza. Reprezentant Polski, podobnie jak w meczu z BM Huesca, 2 razy pokonywał bramkarzy rywali.

5. kolejka Toyoyta-Handball Bundesligi:
TBV Lemgo - Rhein Neckar Lowen 25:26 (11:11)

4 kolejka ligi Asobal:
Naturhose La Rioja - BM Atletico Madryt 29:33 (15:15)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Miki

Nie ma się co podniecać grą Krzyśka Lijewskiego, grał słabo cały mecz(oglądałem na Sport 1) tylko te 3 bramki w końcówce to coś co wyróżniło go w tym meczu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gajus

Lijek to rzucił 3 ostatnie bramki dla swojej drużyny w tym meczu (zresztą jego jedyne w całym spotkaniu). Przypomina mi sie historia Marcina, który w zeszłym sezonie chybateż z 3 razy w ostatnich sekundach dawał zwycięstwo HSV

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
skejl

DFB-Pokal czy DHB-Pokal? DFB = Deutschen Fußball-Bund.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
darek

brawo Lijek

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0