Od zawsze byłem duży - rozmowa z Przemysławem Witkowskim, bramkarzem Wisły Płock

autor: Łukasz Luciński | 2008-07-10, 22:07 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W minionym sezonie ówczesny trener Wisły Płock, Bogdan Zajączkowski rozpoczął regularne wprowadzanie wychowanków Nafciarzy do składu pierwszej drużyny. Jednym z tych, którzy wykorzystali swoją szansę i na stałe zadomowili się w składzie Wisły był 20-letni Przemysław Witkowski, który mimo swojego młodego wieku, kilkakrotnie był wybierany do "Siódemki kolejki według Sportowych Faktów".

Łukasz Luciński: Jak to się stało, że zaczął Pan trenować piłkę ręczną?

Przemysław Witkowski: Od zawsze byłem duży, no i w czwartej klasie szkoły podstawowej dostrzegł moje warunki Waldemar Wiśniewski. No i tak zaczęły się najpierw zabawa piłką, a następnie SKS-y.

Dlaczego został Pan właśnie bramkarzem?

- W sumie to śmieszna historia, ponieważ najpierw zostałem ustawiony na pozycji kołowego. Wszystko było dobrze do czasu, kiedy trener kazał rzucać z padem. Mnie to nie odpowiadało i głośno o tym mówiłem, więc skończyło się tym, że zostałem posadzony na ławkę. Dziwnym trafem stało się tak, że naszemu bramkarzowi coś się przydarzyło i zostałem wysłany na bramkę. Spodobało mi się to, gdyż nie trzeba było latać od "szóstki" do "szóstki " (śmiech).

Który trener miał największy wpływ na Pańską karierę?

- Szczerze mówiąc, ciężko jest wybrać jednego, ponieważ każdy ma swój wkład w to, że doszedłem do tej chwili w której się znajduję. Waldemar Wiśniewski pokazał mi co to w ogóle piłka ręczna i mocno mnie nią zaciekawił. Olgierd Sęk wprowadził mnie w trochę większe granie niż te, które było w podstawówce. Bogdan Janiszewski dał mi szansę zagrania w drugiej Wiśle z chłopakami sporo starszymi ode mnie, a także wytłumaczył o co w całym tym sporcie tak naprawdę chodzi. Bogdan Zajączkowski dał mi "powąchać parkiet" w najwyższej klasie rozgrywek w Polsce tzn. Ekstraklasie. Natomiast Artur Góral przewija się praktycznie przez całą moją przygodę z piłką ręczną. Zawsze mi coś podpowiadał i pomagał od momentu, gdy zacząłem bawić się w handball.

Jak ocenia Pan ubiegły sezon, w którym po raz pierwszy w seniorskiej karierze zdobył Pan dublet?

- Muszę powiedzieć, że jest to wspaniałe przeżycie samo w sobie, ale jeszcze większej wartości nabiera, gdy pomyślę sobie jak niewiele osób może takiego czegoś doznać. Muszę przyznać także, że bardzo cieszę się z tego, że dostałem wiele okazji do gry w tym sezonie.

Jak współpracuje się Panu z nowym trenerem Wisły Bogdanem Kowalczykiem?

- Z chęcią odpowiedziałbym na to pytanie, ale nie potrafię, ponieważ odbyliśmy z nim dopiero cztery treningi. Mogę jedynie stwierdzić, że jest ciężko od samego początku.

Jak ocenia Pan swoje szanse na grę po pozyskaniu reprezentanta Danii - Mortena Seiera?

- Z tego co zauważyłem Morten jest facetem, z którym można się dogadać. Nie chce oceniać jego umiejętności po tak krótkim czasie, więc nie chcę mówić czy mam szanse z nim konkurować. Obiektywnie patrząc jestem teraz 4 bramkarzem Wisły, więc szanse są małe, a mój wiek i doświadczenie na pewno nie przemawiają na moją korzyść.

Jak widzi Pan swoja przyszłość? Wiąże ją Pan ze szczypiorniakiem, czy może myśli Pan o normalnej pracy?

- Trenuję od 4 klasy podstawówki, czyli około 11 lat i przez ten czas zdążyłem się tak do tego zajęcia przyzwyczaić, że nie widzę się w innej pracy.

Czym zajmuje się Pan w wolnym czasie? Czy oprócz szczypiorniaka ma pan inne pasje?

- Po pierwsze i najważniejsze to trzeba trochę czasu poświęcić kobiecie (śmiech). Reszta jest zupełnie spontaniczna - spotkania się z kolegami, buszowanie w internecie lub słuchanie muzyki.

Czy ma Pan jaką ulubioną drużynę, której kibicuje lub zawodnika, który jest dla Pana wzorem?

- Ulubionej drużyny jako takiej nie mam, a co do osoby (zawodnika) to nie muszę daleko szukać. Mój klubowy kolega, a prywatnie super osoba - Andrzej Marszałek. Chciałbym w jego wieku prezentować taki poziom gry.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Ty wiesz kto...

Dobry wywiad Yogi... ta... zaje***** :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0