Najważniejszy jest wynik końcowy, a nie gra poszczególnych zawodników - wywiad z Damianem Kostrzewą

autor: Paweł Skwarło | 2008-06-13, 20:17 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W rozgrywkach kadry młodzieżowej radzi sobie doskonale. W Kaliszu, gdzie młodzieżowcy wywalczyli awans do Młodzieżowych Mistrzostw Europy został wybrany najlepszym zawodnikiem, co zaowocowało powołaniem do kadry Europy. W klubie szanse częstszych występów dostał dopiero pod koniec sezonu. Nie zawiódł. Przyczynił się do wywalczenia utrzymania przez AZS AWFiS Gdańsk i w przyszłym sezonie wraz z kolegami walczyć będzie w najwyższej klasie rozgrywek.

Podczas turnieju eliminacyjnego w Kaliszu zostałeś wybrany najlepszym zawodnikiem. Czułeś, że w pewnym stopniu od Ciebie zależy wynik reprezentacji Polski?

- Był to dla nas bardzo ważny turniej i myślę że udało nam się go wygrać przede wszystkim dlatego, że tworzyliśmy zgrany kolektyw. Na nas wszystkich razem, jak i na każdym z osobna spoczywała duża odpowiedzialność. Nie czułem specjalnej presji, byłem jednym z 7 zawodników na boisku i każdy brał ciężar gry na swoje barki.

Jak oceniasz grupowych rywali Waszej reprezentacji i czego oczekujesz po swoim występie podczas MME w Rumunii (25.07-03.08.2008 przyp.red.)?

- Oczywiście, że w każdym meczu, nawet o najmniejszą stawkę, staram się zaprezentować jak najlepiej. Najważniejszy jest jednak wynik końcowy, a nie gra poszczególnych zawodników. Z Francją graliśmy 3 mecze w ubiegłym roku uzyskując wygraną, remis i porażkę. Wydaje mi się, że będzie to najcięższy rywal z naszej grupy. Natomiast najmniej wiemy o Słowenii i Rumunii.
Czas pokaże na ile nas stać – przed nami jeszcze ciężka praca na obozach przygotowawczych. Ostatnio zanotowaliśmy małe potknięcie na turnieju w Czechach, ale wiadomo, że każdemu zdarzają się słabsze chwile. Jesteśmy krótko po zakończeniu sezonu więc zmęczenie z pewnością daje się we znaki.
Nie ma co ukrywać, że chcielibyśmy w końcu imprezę tej rangi zakończyć na podium.

Jakie są Twoje wrażenia po występie w reprezentacji Europy?

- Niesamowite przeżycie. Był to pierwszy i prawdopodobnie ostatni mecz w historii, w którym występowała młodzieżowa reprezentacja Europy. Tego typu mecze odbywają się tylko w seniorach.
Atmosfera była bardzo dobra, mimo tego że na początku trochę się obawiałem o moją znajomość języka angielskiego. W „praniu” wyszło całkiem nieźle. Relacje między nami były bardzo przyjazne, mimo tego że z niektórymi zawodnikami spotkałem się po raz pierwszy.

Niestety Twoje sukcesy w reprezentacji z różnych względów nie przekładają się na częste występy na parkietach ekstraklasy. Czy uważasz, że w przyszłym sezonie trener Waszkiewicz będzie częściej na Ciebie stawiał?

- Dostałem szansę dłuższej gry pod koniec sezonu, kiedy walczyliśmy o utrzymanie. Starałem się pokazać z jak najlepszej strony. Będę dalej ciężko trenował i myślę, że ta praca zaowocuje częstszymi występami na parkietach ekstraklasy.

Dotychczas cała Twoja sportowa kariera związana była z Gdańskiem. Czy zamierasz się w przyszłości przenieść do jakiegoś innego polskiego klubu, czy wyjechać za granicę?

- Rzeczywiście zaczynałem swoją przygodę z piłką ręczna w szkole sportowej nr 92, następnie w gimnazjum nr 17 w Gdańsku. Byłem również uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego, która wspominam bardzo dobrze. Okres 3 lat, który ta, spędziłem przyczynił się w ogromnej mierze do dalszego rozwoju mojej sportowej kariery.
A co do przyszłości to takim małym marzeniem chyba każdego zawodnika byłaby gra poza granicami kraju np. w Niemczech czy Hiszpanii. Ja również chciałbym wyjechać, ale są to plany na dalszą przyszłość, gdyż na razie mam jeszcze ważny kontrakt z gdańskim AZS AWFiS.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.