Michał Jurecki po meczu o brązowy medal: Wiemy jak przed rokiem czuli się Duńczycy

autor: Maciej Kmiecik | 2010-02-01, 13:34 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Czwarte miejsce jest najgorsze dla sportowca. Walczyli cały turniej, dali z siebie wszystko, a na koniec dostali... uścisk dłoni i pamiątkowy medal. Te z cenniejszych kruszców zarezerwowane są dla innych. Michał Jurecki wróci z Austrii mocno rozczarowany. Polacy czuli się bowiem podczas Mistrzostw Europy oszukani i okradzeni z medalu. Wiadomo, przez kogo i w którym meczu.

Michał Jurecki był bez wątpienia jednym z największych "walczaków" reprezentacji Polski. Niemiłosiernie poniewierany przez rywali, zaciskał zęby i walczył, ile miał sił. - Cieszę się, że przez kibiców jestem postrzegany jako waleczny zawodnik. Na pewno na tych mistrzostwach walczyłem bardzo ostro, co widać było często momentami chociażby po mojej twarzy - śmieje się trochę przez łzy Michał Jurecki.

- Zawsze daję z siebie wszystko, obojętnie, czy mam problemy z kolanem czy złamany nos, wychodzę na boisko i walczę. Nie patrzę na to, że mogę znowu dostać w nos. W niedzielę też oberwałem, trochę bolało, ale grałem dalej. Nie chcę oceniać siebie indywidualnie. Niech lepiej zrobią to kibice czy dziennikarze. Dla mnie liczy się wynik drużyny, a nie indywidualne statystyki - dodaje pochodzący z Kościana zawodnik.

Rozgrywający reprezentacji Polski jest bardzo rozczarowany końcowym wynikiem biało-czerwonych. - Byliśmy blisko podium, ale niestety musimy obejść się smakiem. Przed rokiem w Chorwacji zajęliśmy trzecie miejsce. Wiemy teraz jak czuli się Duńczycy, kiedy w Zagrzebiu przegrali z nami mecz o brąz. To naprawdę przykre uczucie. Cóż, nie można jednak tej porażki i czwartego miejsca rozpamiętywać w nieskończoność. Trzeba patrzeć w przyszłość. Przed nami kolejne ważne imprezy. Musimy to wszystko co tutaj się stało przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Trzeba przygotować się jak najlepiej na kolejne mistrzostwa świata, z których dwa razy wracaliśmy z medalami. Może za rok będziemy się znów radować? - dodaje z nutką optymizmu młodszy z braci.

Polacy wracają z Austrii z pustymi rękami, ale nie do końca. Miejsce w czwórce dało automatyczne przepustki do Szwecji w przyszłym roku. - Zapewniliśmy sobie udział w przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Szwecji. To jedyna korzyść z EURO 2010 w Austrii. Marne to dla nas pocieszenie, bo jednak nie przyjechaliśmy walczyć o taki cel. To było gdzieś obok. Głównym celem na Mistrzostwach Europy w Austrii było wywalczenie przez nas medalu. Niestety, tego się nie udało - uważa Michał Jurecki.

- Co się z nami stało w końcowej fazie turnieju? Nie wiem, naprawdę, nie wiem. Od meczu z Francją coś się zacięło. Prawda jest taka, że wówczas już chyba byliśmy trochę myślami przy meczu półfinałowym. Nie można jednak nam zarzucić, że nie walczyliśmy tam z całych sił. Chcieliśmy wyeliminować Francuzów z turnieju i sami wyjść z pierwszego miejsca. A co do półfinału - każdy kto choć trochę zna się na piłce ręcznej widział, dlaczego w sobotę przegraliśmy - zakończył dobitnie Michał Jurecki.

Fotorelacja: Polska - Islandia 26:29 (10:18)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Magda

tak zgadzam się z tymi słowaami;p sobotki mecz to wina tylko i wyłacznie sedziów z norwegii i tyle w te,macue;p to jest przekupianie czyli korupcja... oj, żeby ktoś się za sprawą B. Wenty dopatrywał tego oszustwa... ale 4 miejsce tez dobre za rok złoto i za dwa lata też;p 10, 7, 4, ??- złoto- ME

2, 3, 1- złoto- Mś i wszystko;p;p;p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

co ma sobie darować ?
ma rację .
mi też strasznie przykro, że to tylko [tylko jak na to co pokazali] czwarte miejsce, ale nie możemy mieć do chłopaków pretensji, bo moim zdaniem zagrali świetnie, walczyli do końca i, trzeba przyznać, mieli pecha..
Wszyscy zasłużyli na pochwałę, a zwłaszcza za drugą połowę w meczu o 3 miejsce ;] wtedy zagraliście swoje :D
to mi przypomniało mecz z Norwegią na MŚ ..
;]

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rudy

angela daruj sobie....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Angela

Michal Jurecki byl jedna z tych osob ktore walczyly do konca mimo obolalego nosa i siniakow na twarzy czego nie dalo sie nie zauwazyc walczyl jak lew;) i na jego miejscu duzo osob by sobie odpuscilo ale jednak nie on...:) brawa i jeszcze raz gratulacje dla niego ze to wytrzymal;) no nie stety z medalem nie zawsze sie wraca ale cala ekipa bardzo walczyla do ostatnich sekund;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0