Kamil Karcz: Będę robił wszystko by wrócić do Stali

autor: Artur Długosz | 2009-07-18, 10:05 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Młody pomocnik Kamil Karcz zaliczył bardzo udany sezon w Stali Stalowa Wola. Piłkarz ma jeszcze przez rok ważny kontrakt ze Cracovią Kraków. Działacze ze Stalowej Woli zabiegają, aby Karcz znów mógł występować w ich zespole. Krakowianie zwlekają jednak z decyzją, co nie działa na korzyść zawodnika.

Kamil Karcz, młody prawoskrzydłowy obecnie przygotowuje się do sezonu z Cracovią Kraków. Poprzednio spędził cały rok na wypożyczeniu w Stali Stalowa Wola. Piłkarz deklaruje, że teraz także chciałby bronić zielono-czarnych barw. - Nie ukrywam, że chciałbym wrócić do Stali. W tym klubie dobrze się czułem, grałem regularnie i nabrałem pewności siebie. Kibice mi pomagali nawet jeżeli miałem słabsze momenty. Obawiam się, że w Cracovii mogę stracić rok, a w moim przypadku to naprawdę dużo. Tym bardziej teraz, kiedy w miarę systematycznie występowałem w pierwszym składzie. Tu może być z tym problem, a granie jest dla mnie priorytetem - mówi portalowi SportoweFakty.pl aktualny zawodnik klubu z Krakowa.

W Stalowej Woli możliwość ponownego wypożyczenia Karcza rozważają już od początku lipca. Szkoleniowiec Pasów, Artur Płatek cały czas zwleka jednak z wydaniem ostatecznej decyzji. - Na pewno to nie jest dobra wiadomość dla zawodników, którzy wrócili z wypożyczeń. Każdy by już chciał wiedzieć na czym stoi, tym bardziej, że wszystkie zespoły zaczęły przygotowania i nikt nie będzie czekał na ostatnią chwilę. Wydaje mi się, że trener Płatek ma tą kadrę już w głowie, ale dlaczego nie chce jej ogłosić trzeba by zapytać jego - wyjaśnia Karcz.

Szkoleniowiec Cracovii cały czas nie wydaje pozwolenia Karczowi na przenosiny do Stalowej Woli. Być może Płatek widzi pomocnika w kadrze swojej drużyny? W tej ekipie utalentowanemu pomocnikowi o miejsce w składzie byłoby jednak zdecydowanie trudniej. - Na pewno konkurencja jest znacznie większa niż w Stalowej Woli, ale każdy ma swoje pięć minut. Może dostanę szansę gry? Na pewno będzie ona znacznie mniejsza niż w Stali, dlatego zależy mi na tym, aby grać dalej na poziomie I ligi - stwierdza wychowanek Beskidu Andrychów.

Piłkarz cały czas wierzy jednak, że ostatecznie uda mu się powrócić na Podkarpacie. - Jeżeli trener Płatek nie będzie mnie widział w kadrze to będę robił wszystko żeby wrócić do Stalówki - jeżeli oczywiście Stal nadal będzie mnie chciała - wyjaśnia zawodnik. Tego, że w Stalowej Woli wszyscy na niego czekają Karcz może być jednak pewien. - Cały czas nie wiemy jakie będzie postanowienie w sprawie Kamila Karcza. Chciałbym tego chłopaka w Stalowej Woli, ale musimy czekać - powiedział portalowi SportoweFakty.pl opiekun pierwszoligowego rodzynka z Podkarpacia, Przemysław Cecherz.

Cały czas nie wiadomo w której lidze zagra Cracovia Kraków. Na obecną chwilę Pasom bliżej do I ligi niż do ekstraklasy. - Jest pewnego rodzaju rozczarowanie, ale zaczekajmy do wtorku. Wtedy będzie oficjalna decyzja. Chłopaki mają pretensje sami do siebie, bo przecież tak naprawdę zabrakło im do utrzymania jednego punktu - zakończył Karcz.

W poprzednim sezonie z Cracovii Kraków do Stali Stalowa Wola, poza Kamilem Karczem, wypożyczonych było jeszcze dwóch innych zawodników. Chodzi o Konrada Cebulę i Pawła Szwajdycha. Ten pierwszy także wielokrotnie deklarował, że chętnie wróciłby do Stalowej Woli. Wydaje się jednak, że ma on duże szansę na regularną grę w klubie ze stolicy Małopolski. Szwajdych zrezygnował z reprezentowania zielono-czarnych barw.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.