Lacić dla SportoweFakty.pl: Dzwonią, gadają i obiecują...

autor: Bartosz Zimkowski | 2009-06-03, 14:44 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Mate Lacić zostaje w PGE GKS-ie Bełchatów. Chorwat przedłużył o dwa lata swój kontrakt z tym zespołem, a poprzednia umowa była ważna jeszcze tylko przez kilka tygodni. - Gram regularnie i świetnie mnie w drużynie przyjęli - mówi serwisowi SportoweFakty.pl Mate Lacić.

Chorwacki obrońca trafił do Bełchatowa zimą, kiedy nie mógł dogadać się z ówczesnym trenerem KGHM Zagłębia Lubin Robertem Jończykiem. Trafił pod skrzydła Rafała Ulatowskiego i od razu wskoczył do podstawowej "jedenastki". Obaj panowie doskonale się już znali ze wspólnej pracy właśnie w Zagłębiu.

W Bełchatowie byli z niego zadowoleni i dlatego Lacić dostał do podpisania dwuletni kontrakt. Przyjął tę propozycję. - Dobrze się tutaj czuję, gram regularnie, Bełchatów to dobry zespół i świetnie mnie przyjęli w drużynie - od samego początku. Nie ma sensu szukać innego klubu. Jak nie ma lepiej, to zostaję w Bełchatowie - opowiada były piłkarz Zagłębia.

Lacić przyznał, że nikt z Lubina nie kontaktował się z nim, ale były sygnały z innych klubów. - Jakieś opcje były, ale to wszystko było niepewne. Dzwonią, gadają i obiecują, ale ja nie chcę czekać, bo nie mam 20 lat, żeby też kalkulować. Z prezesem dogadaliśmy się od razu. Nie chciałem czekać - tłumaczy.

28-letni piłkarz ma za sobą dość udany sezon. Na początku był podstawowym zawodnikiem w Zagłębiu, jednak po przyjściu do Lubina Roberta Jończyka został odstawiony na boczny tor. Postanowił zmienić otoczenie i odszedł do Bełchatowa. Nie żałuje swojego ruchu, ponieważ, ponownie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. - Jestem troszkę rozczarowany, bo chciałem zostać w Zagłębiu i zrobić awans. Ostatecznie to i tak dla mnie był to udany sezon - mówi Lacić.

- Gram regularnie w Bełchatowie, znowu w ekstraklasie. Niczego nie żałuję. Trzeba patrzeć tylko na przyszłość, do przodu - nie ma żałować Zagłębia. Tak się stało, jak się stało i to jest historia - kończy urodzony w Splicie piłkarz.

W tym sezonie zagrał w jedenastu meczach w ekstraklasie i strzelił jedną bramkę.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Maciej

Szkoda Mate :( Chcialem zebys znowu gral w Lubinie. Mam nadzieje, ze w nowym sezonie w Lubinie wszyscy przywitaja Cię duzymi brawami. Zaslugujesz na to.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mikesz

Szkoda Mate, ale to wina Jeża że nie dzwonił choć niby robi wszystko co chca kibice.Samolub bedzie szukał w afryce, albo sćiagnie nastepnego człowieczka pokroju Jończyka do obron, a miał dobrego i sprawdzonego piłkarza wyłożonego na patelni, tylko brac.Oj zagłębie zagłębie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
buła

Szacunek Mate i powodzenia! ZAGŁĘBIE LUBIN

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0