Do końca będziemy walczyć o mistrzostwo - rozmowa z Siergiejem Pareiko, bramkarzem Wisły Kraków

autor: Artur Długosz | 2012-02-20, 17:41 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dla Wisły Kraków remis w Lubinie z KGHM Zagłębiem Lubin jest jak porażka. Twierdzi tak praktycznie każdy z zawodników zespołu mistrza Polski. Teraz jednak przed drużyną z Krakowa niezwykle istotne spotkanie rewanżowe ze Standardem Liege w Lidze Europejskiej.

Artur Długosz: Za wami bardzo trudny mecz ze zdeterminowanym Zagłębiem. Ten jeden punkt zdobyty w Lubinie cieszy czy jednak nie?

Sergei Pareiko: - Nie, oczywiście że nie. Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo. Szkoda, że nie udało się wygrać. Teraz nic już jednak nie zrobimy i musimy myśleć o tym, co będzie. Oczywiście Zagłębie zagrało bardzo dobrze, ale wiadomo - grali jednak pierwszy mecz po przerwie na swoim stadionie. To był dla nas ciężki mecz. Co zrobić, zobaczymy potem jakie zrobiliśmy błędy i w jaki sposób straciliśmy bramki, a następnie będziemy przygotowywać się do kolejnego spotkania.

Spodziewaliście się, że tutaj w Lubinie będzie właśnie tak trudno o komplet punktów?

- Oczywiście. Zagłębiem jest zespołem, który jest na ostatnim miejscu. To dla nich nieszczęście. Mają w składzie dobrych zawodników i wiemy, że oni potrafią bardzo dobrze zagrać.

Ciężko chyba było też rozpracować rywala? Zimą w Zagłębiu zaszło wiele zmian.

- To co się u nich dzieje, to jest ich problem. Dla nas najważniejsze były trzy punkty w tym spotkaniu. Każdy zespół robi swoje. W niedzielę Zagłębie zdobyło jeden punkt. Myślę, że dla nich jest to jak zwycięstwo, a dla nas jak porażka.

Piłkarze Wisły nie byli zbytnio zadowoleni po meczu w Lubinie


Jak to było z tą pierwszą straconą przez was bramką?

- Rzut rożny, wrzutka. Poszedłem do końca i... Ktoś z tyłu kopnął mnie czy coś, nie wiem co tam się stało. Nie złapałem piłki. Lepiej byłoby ją wybić i koniec. Planowałem ją wybić. Muszę zobaczyć co tam się stało. Do końca tego nie rozumiem. To był mój błąd. Winę biorę na siebie. To była taka sytuacja, że wybiłbym piłkę i byłby koniec. Nie trzeba było jej łapać, ale chciałem to zrobić.

Śląsk Wrocław zremisował swój mecz. Była szansa, aby zmniejszyć stratę to lidera, ale to się nie udało.

- No tak... Była szansa, ale nie udało nam się zmniejszyć straty punktowej.

Jest jeszcze szansa, aby Wisła powalczyła o mistrzowski tytuł?

- Oczywiście. Jak jeszcze będą teoretyczne szanse to będziemy do końca walczyć o mistrzowsko. Zobaczymy co się stanie. Albo wyjdzie, albo nie.

Michał Czekaj zagrał od pierwszej minuty przeciwko Standardowi Liege i otrzymał czerwoną kartkę. Teraz wystąpił przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin. Jak pan oceni jego grę?

- Michał gra bardzo dobrze. Pechowo otrzymał czerwoną kartkę w meczu ze Standardem Liege. Przeciwko Zagłębiu rozegrał bardzo dobry mecz.

Taki wynik jak w Lubinie czyli 2:2 w spotkaniu w Liege wzięlibyście pewnie w ciemno. Ten rezultat premiowałby was do następnej rundy.

- Tak, to byłoby dobre. Myślę, że możemy jednak grać jeszcze lepiej.

Pareiko w meczu ze Standardem Liege


Pokazaliście w pierwszym meczu, że Standard Liege da się ograć.

- Trzeba spróbować zagrać tam swoje. Zobaczymy jak się to potoczy.

Pomiędzy kim stoczy się główna walka o mistrzostwo Polski?

- Przed nami jest teraz pięć drużyn. Myślę, że wszyscy mogą walczyć o mistrzostwo. Oczywiście cztery, pięć zespołów jak Śląsk, Legia, Polonia i my też do końca mogą stoczyć walkę o mistrzostwo.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
niclas

jesli wisła chce miec mistrza to po 1.niech sobie znajdzie wkoncu bramkarza z prawedziwego zdarzenia bo pareiko to jest smiech na sali a po 2 wyrzucic wkoncu z klubu Małeckiego przeciez ten koles to chodzacy konflikt a jesli chodzi o mecze w LE to wisła kompletnie nawaliła i żeby była jasność ma duzo słabszego rywala niz legia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jocko

I dobrze! Walczyć! W przerwie zimowej postawiłem na zwycięstwo Wisły w T-ME, więc trzymam kciuki!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
Jose Mourinho

Na pewno. Do końca to będziecie walczyć ale o Ligę Europejską. Tak jak mówiłem na początku sezonu syndrom pucharowiczów się sprawdza. Każdy polski zespół, który gra w grupie LE w lidze radzi sobie słabiej. A do końca już tylko 12 kolejek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1