Ostatnia prosta przed finałem - przed rewanżowymi meczami 1/2 Pucharu Króla

autor: Igor Kubiak | 2012-02-07, 12:55 | źródło: inf. własna / marca.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po styczniowo-lutowym maratonie hiszpańskiego pucharu w końcu poznamy finalistów, którzy w połowie kwietnia powalczą o główne trofeum. W obu przypadkach straty muszą odrabiać goście - CD Mirandes musi strzelić minimum 2 gole i wygrać, a Valencia może liczyć na bramkowy remis.

"San Mames nie ma ochoty na żarty" - napisał przed spotkaniem z CD Mirandes dziennikarz Marki. III-ligowcy odprawili już Villarreal, Racing Santander oraz Espanyol Barcelona, ale teraz zmierzą się z niezwykle umotywowanym Athletic Bilbao, który dzięki finałowi chce sobie zapewnić udział w europejskich pucharach.

Baskowie po FC Barcelonie najczęściej sięgali po Puchar Króla (według różnych źródeł 23 albo 24 razy). Ostatni raz miało to jednak miejsce w 1984 roku w starciu z Dumą Katalonii. - Marzę o zdobyciu tego trofeum z Athletic - zapowiada Oscar de Marcos. Wszystkie oczy miejscowych kibiców będą jednak zwrócone w stronę Fernando Llorente. Wysoki napastnik w zeszłym tygodniu niemalże w pojedynkę wygrał z Mirandes, a w tym roku strzelił już 9 bramek we wszystkich rozgrywkach.

Jeszcze więcej emocji wzbudza druga para. Po remisie 1:1 FC Barcelona i Valencia zmierzą się na Camp Nou. Mecze co trzy dni oraz liczne kontuzje niekorzystnie wpływają na podopiecznych Josepa Guardioli, którym wygrywanie przychodzi z coraz większymi trudnościami.

W środę na pewno zabraknie Davida Villi i Ibrahima Afellaya. W pełni zdrowi nie są jednak również Alexis Sanchez, Andres Iniesta czy Pedro. Dwaj ostatni dopiero w poniedziałek powrócili do treningów z resztą drużyny. Pod dużym znakiem zapytania stoi również występ Sergio Busquetsa, któremu po ostatnim meczu założono 15 szwów. Kibice martwią się również o Lionela Messiego. Argentyńczyk ostatnio jest strasznie nieskuteczny pod bramką rywali i na początku tygodnia odbywał specjalne ćwiczenia na siłowni z dala od reszty kolegów.

Wszystkie przeciwności chce wykorzystać Unai Emery, którego ekipa musi strzelić minimum jedną bramkę na Camp Nou. Kibicom marzy się powtórka z sezonu 2007/2008, kiedy ich pupile w półfinale tych rozgrywek okazali się lepsi od Blaugrany. Wtedy na sukces zapracował duet Villa - Juan Mata. Teraz gwiazdą jest... bramkarz Diego Alves, który ze swoją skutecznością zapewne po cichu liczy na konkurs "jedenastek".

Program rewanżowych meczów 1/2 Pucharu Króla:

Wtorek, 7 lutego:

Athletic Bilbao - CD Mirandes, godz. 22:00

Pierwszy mecz: 2:1.

Środa, 8 lutego:

FC Barcelona - Valencia, godz. 21:00

Pierwszy mecz: 1:1.

Finał zaplanowano na 20 kwietnia.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

FC Barcelona Valencia CF

FC Barcelona - Valencia CF  
8 lutego, 21:00

2 : 0
Relacja


Athletic Bilbao CD Mirandes

Athletic Bilbao - CD Mirandes  
7 lutego, 22:00

6 : 2
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
smok

Zobaczycie jak Messi jutro zagra wspaniale.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
joker

mirandes już swoje zrobiło niech będzie finał z prawdziwego zdarzenia czyli athletic - barca. Barcelona już mistrzostwa nie zdobędzie więc będzie z calych sił walczyć o ten puchar.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
rico-kaboom

Aż takich cudów chyba w Bilbao nie będzie. Odrobienie strat na obcym boisku przez trzecioligowca, to raczej nierealne. Ja bym wolał, że takim urozmaiceniem była porażka Barcelony z Valencią.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
wislander

Miradnes to czarny koń rozgrywek i świetnie by było zobaczyć ich w finale. Zawsze to urozmaicenie pucharowych rozgrywek, bo w lidze niestety nie jest za ciekawie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 2