Primera Division: Atletico znów nie straciło gola, kolejna porażka Sevilli

autor: Igor Kubiak | 2012-02-05, 23:29 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W piątym meczu pod wodzą Diego Simeone golkiper Atletico Madryt zachował czyste konto bramkowe. Los Rojiblancos w niedzielnym hicie bezbramkowo zremisowali z trzecią Valencią. Już od 5 grudnia w lidze nie może wygrać Sevilla, a coraz bliżej Segunda Division jest ekipa Realu Saragossa.

Z niedzielnych meczów Primera Division najciekawiej zapowiadała się konfrontacja Atletico Madryt i Valencii. W przypadku zwycięstwa Los Colchoneros awansowaliby już na czwartą lokatę, która gwarantuje start w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Piłkarze obu drużyn świetnie wypełniali taktyczne zadania szkoleniowców, przez co bramkowych okazji mieliśmy jak na lekarstwo. Mecz był bardzo szybki, ale w pierwszej połowie bramkarze tylko po razie musieli wykazywać się swoimi umiejętnościami.

W drugiej części gry golkipera Valencii uratował jeden z defensorów, który wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Radamela Falcao. W odpowiedzi dość przypadkowo w świetnej okazji znalazł się Pablo Piatti, jednak jego uderzenie po ziemi przeleciało tuż obok słupka. Do końcowego gwizdka spotkanie było wyrównane i żadna z ekip nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W piątym meczu Atletico pod wodzą Diego Simeone znów nie straciło gola. Argentyńczyk z nowym klubem wygrał 3-krotnie, 2 razy zremisował, a jego bilans bramkowy wynosi 8:0.

Po zmianie trenera coraz lepiej prezentują się również piłkarze Villarreal. Żółte Łodzie Podwodne przed tygodniem zdobyły oczko w meczu z FC Barceloną, a w niedzielę wygrały na boisku Sevilli. Tymczasem coraz gorzej wygląda sytuacja szkoleniowca Andaluzyjczyków, Marcelino Garcii Torala. Ekipa z Sanchez Pizjuan w ostatnich siedmiu kolejkach zdobyła zaledwie dwa oczka i ma tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.

W meczu z Villarreal Marcelino popełnił kolejny błąd. W przerwie, przy stanie 1:1, zaryzykował i wpuścił na boisko za jednego z defensorów ofensywnie ustawionego Jose Antonio Reyesa. Dzięki temu goście stworzyli sobie dużo okazji podbramkowych, a na 10 minut przed końcem wyszli z kontrą czterech na trzech, którą golem zakończył Javier Camunas. Na wielkie brawa zasługuje postawa obu bramkarzy - Javi Varasa oraz Diego Lopeza. Szczególnie ten drugi popisał się wieloma świetnymi interwencjami.

Już piątego z rzędu ligowego meczu nie wygrała Osasuna Pampeluna, która jeszcze niedawno znajdowała się na miejscach gwarantujących start w europejskich pucharach. Tym razem zespół z Nawarry jedynie zremisował z przedostatnim Sportingiem Gijon.

Fatalnie wygląda sytuacja Realu Saragossa. Aragończycy mają już 10 oczek straty do bezpiecznej strefy, a na zwycięstwo czekają od 14. kolejek. Outsider prowadził z Rayo Vallecano po świetnym strzale z półwoleja Heldera Postigi i taki wynik utrzymywał się jeszcze na kwadrans przed końcem. Gościom zwycięstwo zapewniły jednak trafienia wypożyczonego w styczniu z Atletico Madryt Diego Costy oraz Michu, dla którego był to już 10. gol w tym sezonie.

Sporting Gijon - Osasuna Pampeluna 1:1 (1:0)
1:0 - Carmelo 32'
1:1 - Lekić 77'

Sevilla - Villarreal 1:2 (1:1)
0:1 - Borja Valero 22'
1:1 - Soriano (sam.) 34'
1:2 - Camunas 81'

Czerwona kartka: Joan Oriol /90', za drugą żółtą/ (Villarreal)

Real Saragossa - Rayo Vallecano 1:2 (1:0)
1:0 - Postiga 33'
1:1 - Diego Costa 75'
1:2 - Michu 82'

Atletico Madryt - Valencia 0:0

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Sporting Gijon Osasuna Pampeluna

Sporting Gijon - Osasuna Pampeluna  
5 lutego, 12:00

1 : 1
Relacja


Atletico Madryt Valencia CF

Atletico Madryt - Valencia CF  
5 lutego, 21:30

0 : 0
Relacja


Real Saragossa Rayo Vallecano

Real Saragossa - Rayo Vallecano  
5 lutego, 19:45

1 : 2
Relacja


Sevilla FC Villarreal CF

Sevilla FC - Villarreal CF  
5 lutego, 18:00

1 : 2
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jose Mourinho

Bronił w Atletico bramkarz wypożyczony z Chelsea? Jak on tam się spisuje? Wie ktoś? Bo poza meczami Realu niezbyt się interesuję tą ligą. W Anglii jest ciekawiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wislander

Diego Simeone ciekawie poukładał zespół, ale nie ma się co dziwić. On zawsze miał charyzmę i sam grał w Atletico to wie co tej drużynie potrzeba najbardziej. Valencia ma zadyszkę przed rewanżem z Barceloną w Pucharze Króla. Czekam tylko na newsa w którym będą płakać nad tym, że terminarz pod Barcelonę ułożony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wenflon

Jeszcze niedawno moza było się łudzić że Valencia pokrzyżuje szyki Realowi i Barcie ale widać że to byly mrzonki. Teraz już jedenaście punktów straty i wszystko pozamiatane. Z drugiej strony znamienne jest że Valencia od jakiegoś czasu gra przeciętnie, ma sporo wpadek a i tak to 3. miejsce zajmuje pewnie i na luziku. Z tyłu nie widać nikogo kto chociaż byłby w stanie się zbliżyć do Valencii. Levante jest czwarte chyba głównie przez zasiedzenie, bo dołuje jeszcze bardziej. Oj daremna ta liga hiszpańska, jeszcze trochę i jak nic się nie zmieni to wartość marketingowa Primera Division znacznie spadnie. W końcu emocjonowanie się dwoma meczami w sezonie też się wszystkim przeje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

Sevillo, RUSZ TYŁEK! ostatnie wyniki wołają o pomstę do nieba, koniec z cackaniem, do roboty marsz, natychmiast!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 6 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]