Bundesliga: Koszmarny debiut Borysiuka - wyleciał z boiska po faulu na Peszce!

autor: Konrad Kostorz | 2012-02-05, 19:27 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ariel Borysiuk jak Artur Sobiech! 20-latek w debiucie w Bundeslidze został ukarany czerwoną kartką, osłabiając swój zespół, który w meczu o "6 punktów" ostatecznie przegrał z FC Koeln. 70 minut rozegrał Sławomir Peszko, a 12 Jakub Świerczok.

Ariel Borysiuk rozpoczął mecz z Koeln w podstawowej jedenastce. Tuż przed wejściem na murawę przywitał się ze Sławomirem Peszką oraz Jakubem Świerczokiem, który tym razem usiadł tylko na ławce rezerwowych. Początek w wykonaniu byłego gracza Legii był przeciętny. 20-latek niczym się nie wyróżniał w środku pola. Groźniej atakowali goście, choć wśród nich zabrakło kontuzjowanego Lucasa Podolskiego - w polu karnym dogodną okazję zmarnował "Peszkin", a Kevin McKenna trafił w słupek.

W 35. minucie Borysiuk sfaulował szarżującego Mato Jajalo i słusznie ujrzał "żółtko". 5 minut później polski pomocnik wpadł na Peszkę, który upadł dość teatralnie. Mimo długich protestów piłkarzy FCK i kibiców na Fritz-Walter Stadion Wolfgang Stark pokazał Borysiukowi drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę!

Po przerwie katastrofalną pomyłkę popełnił sędzia liniowy, który odgwizdał spalonego przy golu Milivoje Novakovicia, choć jeden z graczy K'lautern stał dobre 3 metry bliżej własnej bramki niż Słoweniec! Sprawiedliwości stało się zadość, gdy w 72. minucie Odise Roshi wykorzystał głową centrę z kornera Christiana Clemensa. Strzelec gola kilkadziesiąt sekund wcześniej zmienił Peszkę.

12 minut przed końcem Marco Kurz posłał do boju jako "ostatnią deskę ratunku" Świerczoka. Polak sporo biegał z przodu, ale gospodarze, stawiając wszystko na jedną kartę, byli narażeni na kontrataki. Po jednym z nich Mikael Ishak o mały włos nie podwyższył na 2:0. Ostatecznie więcej goli nie padło. Zespół Stale Solbakkena awansował na 9. miejsce w tabeli. Kaiserslautern wciąż jest zaledwie 16.

Kibice we Fryburgu Bryzgowijskim zobaczyli ciekawe spotkanie. Klasę pokazał Claudio Pizarro, który 14. i 15. gola w sezonie. Trzeba dodać, że pierwsza bramka padła po fatalnej jakości interwencji Olivera Baumanna. Gospodarze grali z ogromną ambicją i byli stroną przeważającą. Przy odrobinie szczęścia mogli w końcówce zadać bremeńczykom decydujący cios. Po raz pierwszy po powrocie do zdrowia w meczowej "18" znalazł się Sebastian Boenisch. Polski obrońca nie dostał jednak szansy od Thomasa Schaafa. Przez 90 minut na lewej defensywie występował 18-letni Florian Hartherz.

TABELA BUNDESLIGI

FC Kaiserslautern - FC Koeln 0:1 (0:0)
0:1 - Roshi 72'

Czerwona kartka: Borysiuk /40' za drugą żółtą/ (Kaiserslautern).

SC Freiburg - Werder Brema 2:2 (1:1)

0:1 - Pizarro 29'
1:1 - Makiadi 32'
1:2 - Pizarro 47'
2:2 - Schmid 70'

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

SC Freiburg Werder Brema

SC Freiburg - Werder Brema  
5 lutego, 15:30

2 : 2
Relacja


FC Kaiserslautern FC Koeln

FC Kaiserslautern - FC Koeln  
5 lutego, 17:30

0 : 1
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jose Mourinho

Jakiś ekspert mówił, że tak będzie. Ale nie pamiętam dokładnie, który. Jeszcze z raz tak dostanie to się nauczy jak mu kontrakt obetną. Za dużo szumu było o nim i dlatego nie wytrzymał ciśnienia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
apito

"Joker" ma rację. Z takie faule nie daje się kartek. Mecz bez walki kopanina jak w 3 lidze. Ale swoją drogą Kiserslautern to strasznie słaba drużyna. Ariel jest za dobrym piłkarzem żeby sobie nie poradził w tak słabym zespole. Martwi tylko wypowiedź TIFFERTA ,kapitana drużyny. Gość albo boi się konkurencji, albo nie ma atmosfery w zespole skoro w przerwie leci do sędziego by pochwalić go za to że wyrzucił zawodnika własnej drużyny. Ale to takie niemieckie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hub-tf

tak więc się kończy kariera polskiego "talentu" w bundeslidze

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wuja

No i co takiego się stało? Zgrał ambitnie. A że dostał 2 x żółte? Życieeeee! I tak zagra za tydzień w podstawie, bo to są 2 x żółte, a nie czerwona, prawda?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
joker

Co wy gadacie typowy niemiecki sędzia który chciał pokazać "polaczkowi" miejsce w szeregu. Tej drugiej żółtej kartki nie powinno być nawet jakby Borysiuk miał na koncie czyste konto.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Łukasz Czechowski

Ojtam ojtam. Chłopak się chciał pokazać, a teraz wszyscy mają mu to za złe :D:D:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wenflon

Borysiuk zachował się jak chłopiec a nie poważny piłkarz. To już drugi tak żałosny debiut Polaka w Bundeslidze w ostatnim czasie. Ręce opadają jak się patrzy na to co nasi potrafią odstawić za granicą. Pewnie nieźle rozsierdził trenera i teraz na kolejną szansę poczeka sobie sporo czasu. Rozumiem dostać jedną żółtą w debiucie, zawsze się można zagotować, ale dać się wywalić z boiska? Żenada nie z tej ziemi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 6 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Szwab1895

@Grek Zorba: Chyba jestes porzadnie naprany :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
JARO ZE ŚLĄSKA

Sprawa jest prosta. W Polsce jako piłkarz Legii, mógł robic co chciał a pseudo sędziowie pozwalali mu na wszystko i nie zostawał karany za swoją brutalną grę. Tam poznali się już na nim w pierwszym meczu a jedni płaczą, że sie nadaje do reprezentacji

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Krzysiek1204

Koszmarna to jest ta relacja z meczu, co potwierdza fragment dotyczący rzekomego błędu sędziego przy spalonym Novakovica...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grek Zorba

to jest jawna dyskryminacja! Najpierw Sobiech, teraz Borysiuk. Niemcy specjalnie chcą zdołowac naszych zawodników żeby ich zniechęcić i osłabić naszą reprezentację przed euro. Teraz jeszcze czekać jak załatwią Roberta Lewandowskiego i Kubę Błaszczykowskiego

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -3
Boss

To mecz klubowy i tu nie ma pobłażania, czy solidaryzowania się z rodakiem. Najważniejszy jest cel, jakim było zdobycie trzech punktów, a wyrzucenie z boiska Ariela znacznie osłabiało Kaiselslautern. Peszko zrobił to co do niego należał- dał się sfaulować i sędzia nie miał wyboru pokazując czerwień byłemu graczowi Legii. To profesjonalny futbol i na sentymenty nie ma miejsca!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

ehh masakra. w ogóle był to ciężki mecz do oglądania... taka kopanina...po 1 wkurzył mnie Peszko, gdyby nie skoczył jakby mu bomba wybuchła pod nogami, może drugiej żółtej by nie było dal Ariela... ale...

marco_er

wszyscy w Niemczech mówią i piszą, że to niesłuszna karta. na pewno nie skończy jak Sobiech, jego pozycja jest dużo silniejsza

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Generał Kuj

Czemu akurat Peszkę myślałem że wybrał bundeslige żeby zrównywać z trawą szkopów...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
vojtasekk

Następny mecz zacznie prawdopodobnie z ławki, jeśli zdrowy będzie De Wit. Borysiuk powinien z tego meczu wyciągną wnioski i zacząć grać z głową. Było widać że będzie musiał się spasować z Bundesligą, głupie faule to jedno, a drugi powtarzający się w tym meczu błąd to bezmyślne prowadzenie piłki na przebój. Ale były też plusy, niezłe przeżuty i ogólnie dość dobra skuteczność podań. Powodzenia, może coś jeszcze z niego będzie.
A Świerczok... udany miał debiut, obecnie nic wielkiego ale i tak chyba razem z Shechterem i Wagnerem najlepszy napastnik FCK.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rico-kaboom

Oj pierwsze koty za płoty. Sędzia Stark wcale nie musiał od razu go wyrzucać. Zaraz po czerwonej dla Borysiuka, taki sam faul popełnił Peszko i jakoś kartki nie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Max

Zaczyna sie to, o czym mowil Juskowiak nie dawno. Moze nie bylo az takiej prowokacji o ktorej wspominal, ale Peszko wykorzystal sytuacje, a cel uswieca srodki. Mecz o 6 pkt. w dodatku u siebie przegrany, wiec debiut raczej sie nie udal, ale jesli Niemcy kieruja sie takimi zasadami jak u nas, to za dwie zolte sie nie pauzije i pewnie pojawi sie w nastepnym meczu (w najgorszym wypadku z lawki). Skoro w tak waznym spotkaniu trener na niego postawil, to chyba jest wzmocnieniem druzyny i powinien grac.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -4
Martin

Zachciało się robić karierę w Bundeslidzie, w klubie, który walczy o utrzymanie. Teraz czeka go mecz pauzy a potem grzanie ławy. Było zostać w Legii

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Arcadius

ehh masakra. w ogóle był to ciężki mecz do oglądania... taka kopanina...

po 1 wkurzył mnie Peszko, gdyby nie skoczył jakby mu bomba wybuchła pod nogami, może drugiej żółtej by nie było dal Ariela... ale nie zmienia to faktu że mimo wszystko raczej te dwie żółte się Borysiukowi należały...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 5 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Senti

Faktycznie debiut w nowym klubie miał koszmarny. Pierwsza żółta kartka była bezsensowna. Ariel ma dobrą nauczkę na przyszłość. Miejmy tylko nadzieję, że trener da mu jeszcze raz szansę zagrania w pierwszej jedenastce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibicaal1

Po przerwie katastrofalną pomyłkę popełnił sędzia liniowy, który odgwizdał spalonego przy golu Milivoje Novakovicia, choć jeden z graczy K'lautern stał dobre 3 metry bliżej własnej bramki niż Słoweniec!
TYLKO ŻE BRAMKARZ BYŁ PRZED NAPASTNIKIEM a kazdy kibic nawet dziecko wie ze line spalonego wyznacza przed ostatni zawodnik panie redaktorze!!!! ja nie wiem jak ktos taki może w ogóle pisac artukyłu na temat meczów jak totalnie się na tym nie zna!! porażka i tyle..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Gniliusz

Przeciez Borysiuk to totalna lipa.Wcale sie nie dziwie... :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Elto

Debiut całkiem udany :/ Mam nadzieję że mimo wszystko były to złe miłego początki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

dużo osób o tym mówiło i jak widać jednak mamy w naszym kraju eksperów:) Kubeł zimnej wody na głowę by mu się przydał i pewnie troszkę nasłucha się od trenera i kolegów, bo jego nieodpowiedzialne zagranie miało nieciekawe konsekwencje. Mam nadzieję, że nie skończy jak Sobiech, który zaczął od czerwieni i słuch po nim zaginął, a teraz kombinuje jak uciec z Hannoweru!
A Peszko wykorzystał gorącą głowę Ariela i niejako jego głupotę- to dzisiaj jednak nieodłączny element tej gry!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marco_er

czerwona słuszna co nie zmienia faktu, że Peszko położył się tak jakby go zabijali, a mało co go Borysiuk dotknął. Peszko w pewnym sensie bohaterem, bo z Borysiukiem na boisku Kolonia by miała dużo dużo ciężej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
greenpi

Nie spodziewałem się że mam dar jasnowidzenia. Skończył jak Sobiech i znając charakter Borysiuka było to do przewidzenia. Dwie żółte w ciągu 5 minut - mistrz! Wziął sobie do serca że ma coś Peszce do udowodnienia i skończył jak jeździec bez głowy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1