Strzelanina w Pruszkowie, Cani zgasił Znicz

autor: Kamil Kołsut | 2012-01-21, 15:30 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Sześć goli w meczu sparingowym strzelili Zniczowi Pruszków piłkarze Polonii Warszawa. Dwie bramki zdobył najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik Czarnych Koszul, Edgar Cani.

Trener Jacek Zieliński dał pograć w Pruszkowie wszystkim swoim graczom, dzieląc ich na dwie jedenastki. W pierwszym składzie na boisku pojawili się między innymi Adrian Lis, Adam Pazio, Dawid Weis i Aviram Baruchyan, po przerwie z kolei kibice mogli oglądać na murawie Radka Mynara, Adama Kokoszkę i Daniela Sikorskiego. W składzie Czarnych Koszul zabrakło jedynie Grzegorza Bonina oraz powoli wracających do zdrowia po kontuzjach Władimira Dwaliszwiliego i Łukasza Teodorczyka.

Gruziński napastnik przez cały mecz truchtał wokół boiska i mógł ze spokojem obserwować, jak jego koledzy strzelają drugoligowcom sześć bramek. Przed przerwą podanie Łukasza Trałki na gola zamienił Tomasz Brzyski, worek z trafieniami na dobrą sprawę rozwiązał się jednak dopiero w drugiej połowie. Dwa rzuty karne pewnymi strzałami w prawy róg wykorzystał Bruno Coutinho, do siatki po minięciu golkipera w sytuacji sam sam futbolówkę skierował Paweł Wszołek, a w samej końcówce dwie dobre sytuacje wykorzystał Cani.

Albańskiego napastnika po ostatnim gwizdku mocno zachwalał szkoleniowiec Znicza, Mariusz Pawlak. - Prezentuje naprawdę wysoki poziom i jeśli trener będzie wiosną opierał na nim grę, to powinien prezentować się jeszcze lepiej, niż jesienią - nie miał wątpliwości były zawodnik Czarnych Koszul. Cani nie tylko strzelił dwie bramki, wypracował też oba rzuty karne, a na kwadrans przed końcem po efektownym minięciu dwóch graczy z Pruszkowa minimalnie chybił w sytuacji sam na sam.

Poloniści kompletnie zdominowali przebieg boiskowych wydarzeń, pięć bramek strzelili po przerwie, choć tak naprawdę ich gra na bardziej uporządkowaną wyglądała w pierwszej części gry, gdy środkiem pola zarządzali Trałka i Robert Jeż. Słowak, wzorem meczu kontrolnego z Arką Gdynia, ponownie został ustawiony w centralnej części boiska, by miejsce za napastnikiem zwolnić Baruchyanowi. - To jest jeden z pomysłów na pełne wykorzystanie potencjału, jaki mamy w środku pola - przyznaje trener Zieliński.

Kilka dni przed meczem ze Zniczem wiele wskazywało na to, że ze względu na nagły atak zimy i fatalnej warunki atmosferyczne spotkanie w ogóle nie dojdzie do skutku, aura ostatecznie jednak odpuściła. Kibice obejrzeli sporo bramek i kilka efektownych akcji, strzelecką niemoc potwierdził Daniel Sikorski (znów zaprzepaścił stuprocentową sytuację do zdobycia bramki), dla szkoleniowca Czarnych Koszul najistotniejsze jest jednak to, że obyło się bez kontuzji.

- Większych założeń taktycznych na ten mecz nie mieliśmy, bo chciałem dać pograć wszystkim zawodnikom i zdawałem sobie sprawę z tego, że warunki będą ciężkie - nie kryje Zieliński w rozmowie ze SportoweFakty.pl. - Dla mnie ważne jest to, że dominowaliśmy praktycznie przez cały mecz, graliśmy piłką i długo budowaliśmy akcje. Z przodu wyglądało to już naprawdę nieźle, no i nie było żadnych kontuzji - podsumowuje doświadczony szkoleniowiec.

Dla Czarnych Koszul był to drugi mecz kontrolny tej zimy, wcześniej Poloniści wygrali w Gdyni z Arką. Do środy gracze Zielińskiego trenować będą w stolicy (siłownia i hala na Bemowie), a następnie na dwa tygodnie wybiorą się do tureckiego Belek. Rozgrywki ligowe trzeci zespól T-Mobile Ekstraklasy zainauguruje w połowie lutego wyjazdowym meczem z Łódzkim Klubem Sportowym.

Znicz Pruszków - Polonia Warszawa 0:6 (0:1)
0:1 - Tomasz Brzyski 21'
0:2 - Bruno Coutinho 59' (k.)
0:3 - Bruno Coutinho 66' (k.)
0:4 - Paweł Wszołek 73'
0:5 - Edgar Cani 78'
0:6 - Edgar Cani 87'

Polonia: Lis (29' Gliwa, 60' Przyrowski) - Tosik (46' Todorovski), Baszczyński (46' Mynar), Sadlok (46' Kokoszka), Pazio (46' Cotra) - Weis (46' Sikorski), Trałka (46' Piątek), Jeż (46' Jodłowiec), Baruchyan (46' Bruno), Brzyski (46' Wszołek) - Sultes (46' Cani).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pan Robert

A mi się wydaję, że Śląsk da się dogonić. Wrocławianie mają świetnego trenera, na pewno ich mocnym punktem będzie przygotowanie kondycyjne, ale umówmy się, że jesienią wygrywali w wielu meczach wcale nie grając przekonująco. a tu jakiś stały fragment gry, a tu jakaś dobitka Celebana... Oczywiście, klasowe drużyny poznaje się po tym, że wygrywają nawet jak im nie idzie, ale suma szczęścia zawsze równa sie zero i wydaje mi się, że Śląsk wiosną nie będzie taki mocny jak jesienią. Oczywiście, najpiewniej o tytuł powalczy, ale żeby z góry zakładać że nie da się dogonić to bardzo gruuba przesada

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Czepiasz sie... Polonia będzie mocna na wiosnę a Cani wyglada na to że te bramki jesienią nie były przypadkiem. Mysle że Polonia może być nawet na 2. miejscu. Duzo zalezy jeszcze od tego jak długo Wisła...

Bodiczek

Czepiasz sie... Polonia będzie mocna na wiosnę a Cani wyglada na to że te bramki jesienią nie były przypadkiem. Mysle że Polonia może być nawet na 2. miejscu. Duzo zalezy jeszcze od tego jak długo Wisła i Legia będą grać w pucharach. Jeśli przejdą najbliższą rundę to pewnie ciężko im będzie wygrywać regularnie w lidze. Śląsk się pewnie nie da dogonić. Nie gra w pucharach ma doświadczonego trenera i nie przewiduje żeby mogli wpaść w kryzys. Ale Wojciechowski chyba wreszcie doczeka się podium i pucharów :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

"Strzelanina w Pruszkowie", niefortunny trochę ten tytuł...

Remle

ono tego Caniego wykupili już czy dalej się zastanawiają. Chyba jeden zawodnik, który Polonii się udał. No i ten Bruno, ale to jest akurat nie piłkarz, a paniena

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0