Araszkiewicz o wzmocnieniach Warty

autor: Szymon Mierzyński | 2012-01-20, 07:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Piłkarze Warty od poniedziałku przebywają w Zakopanem, gdzie intensywnie trenują na pierwszym zimowym zgrupowaniu. Aklimatyzację w nowym zespole przechodzą Paweł Piceluk oraz Adam Mójta. Jak trener Jarosław Araszkiewicz ocenia te wzmocnienia?

- W jednym z komentarzy wyczytaliśmy niepochlebne opinie na temat pozyskania Mójty. Nie wiem czym to jest spowodowane. Pracowałem wcześniej z tym zawodnikiem, ale nie dlatego ściągnąłem go do Warty. Nie kierowałem się sentymentami, lecz potrzebami zespołu. Adam ma za sobą bardzo udane występy w lidze czeskiej, a ostatnie pół roku spędził w Zagłębiu Sosnowiec, gdzie zaliczył sporo asyst - wyjaśnił Jarosław Araszkiewicz.

Opiekun zielonych zaznaczył, że nowe twarze mają od razu stanowić o sile drużyny, a nie być jej zapleczem. - Nikogo nie pozyskujemy po to, by siedział na ławce. Obecnie Mójta prezentuje się dobrze, chociaż podobne opinie można wyrazić o większości piłkarzy. Zobaczymy kto wygra rywalizację o miejsce w składzie. Sporo też powiedzą mecze sparingowe.

Mójta ma większą konkurencję w swojej formacji i wiosną raczej nie będzie pierwszoplanowym obrońcą. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Pawła Piceluka. Napastnik występujący ostatnio w III-ligowym Lechu Rypin zajął miejsce Krzysztofa Gajtkowskiego i Mariusza Ujka, których Warta pożegnała. Aktualnie jedynym konkurentem 24-letniego snajpera jest Marcin Klatt.

Z Picelukiem wiąże się w Poznaniu spore nadzieje. Dawno bowiem na Drogę Dębińskiej nie trafił tak bramkostrzelny piłkarz (17 goli w 16 spotkaniach rundy jesiennej). - Jest spora szansa, że w Warcie też będzie skuteczny. Widać na treningach, że umie się ustawić, a piłka go szuka. Nie wpadamy na razie w euforię, aczkolwiek da się zauważyć, że Piceluk posiada atuty przydatne do gry w napadzie. Czy wykorzysta je w rozgrywkach ligowych? To zależy tylko od niego - ocenił Araszkiewicz.

Zieloni nie zakończyli jeszcze zimowych ruchów kadrowych. Z drużyną trenują obecnie Łukasz Grzeszczyk i Michał Jakóbowski. Finalizacja transferu tego pierwszego jest już bliska, z kolei młodzieżowiec Lecha zdobył gola w sparingu z Cracovią. Wiele wskazuje na to, że on również pozostanie przy Drodze Dębińskiej.

Mało realne jest za to pozyskanie przez poznaniaków Filipa Burkhardta. 25-letni rozgrywający wyjechał ostatnio na obóz ze swoim dotychczasowym klubem - Sandecją Nowy Sącz. Z każdym dniem szanse na jego transfer są coraz mniejsze.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Henx

Piceluk będzie pewnie dostawał sporo szans bo Klatt skutecznością nie grzeszy a innego napastnika w Warcie aktualnie nie ma. Co do Klatta to niestety wydaje się że on dobrze gra tylko jak go prowadzi Bogusław Baniak :) Warta powinna jednak poszukać jeszcze jednego napastnika zwłaszcza jeśli pamiętają tam jakie problemy były ze strzelaniem bramek w rundzie jesiennej. Piceluk przeskoczył aż o dwie klasy i jakoś trudno wyobrazić sobie, że w I lidze będzie strzelał gole na zawołanie. Klatt pewnie nie zdobędzie więcej niż pięć bramek więc jak się to zsumuje to wychodzi że przydałby się jeszcze jeden napastnik. Na biedę można w ataku ustawić Reissa ale to ryzykowne bo Reksio jest kontuzjowany i nie wiadomo w jakiej będzie formie. Poza tym to już od dawna nie jest typ sprintera i na szpicy chyba nie czułby się dobrze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Stefanek

Kiedyś miałem okazję Piceluka widzieć w akcji. Fakt, jak na trzecią ligę to był on wyróżniającym zawodnikiem, ale czy przeskok do I ligi nie będzie zbyt wielkim krokiem zrobionym dla tego zawodnika. Mam nadzieję, że nie bo chłopak przy swoich predyspozycjach może zaistnieć w Warcie. Nie wiem jak teraz wygląda gra Marcina Klatta, ale nie miejscu Arasia postawiłbym na tego młodego napastnika. Im szybciej trafi swoją pierwszą bramkę ligową, wtedy od razu się odblokuje i naprawdę może okazać się dobry wzmocnieniem dla Zielonych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1