Kibice Polonii po porażce z Cidrami: "Jak spadniemy - zaje....."

autor: Marcin Ziach | 2011-11-27, 13:55 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kibice Polonii po porażce w meczu z Ruchem Radzionków po raz pierwszy w tym sezonie wylali swoją złość i frustrację na zawodników bytomskiej drużyny. Piłkarze niebiesko-czerwonych usłyszeli od wściekłych fanów m.in. co grozi za kolejną degradację.

Przez całą rundę jesienną kibice Polonii Bytom byli niepodważalnie 12. zawodnikiem drużyny z Olimpijskiej. Szalikowcy znosili niejednokrotnie upokorzenia jak domowe porażki z Piastem Gliwice, Kolejarzem Stróże, Pogonią Szczecin czy ostatnia z Ruchem Radzionków.

Po klęsce w meczu z Cidrami fani niebiesko-czerwonych nie wytrzymali. Zamiast tradycyjnych w tej rundzie, nawet po meczach w słabym stylu przegranych, podziękowań z trybun wylała się na zawodników fala wyzwisk i epitetów, które w miażdżącej większości nie nadają się do publikacji.

Najbardziej w uszy kłuły słowa: "Jak spadniemy - zaje....." czy "Zero litości - połamcie tym ku.... kości!" - krzyczane jeszcze w trakcie spotkania jako argument motywacji zawodników.

Słowna perswazja rzucana z trybun wielokrotnie graczom Polonii pomagała, tym razem tak się nie stało, przez co kibice zarzucili drużynie brak ambicji w derbowej batalii.

- Jak szanuję naszych kibiców, tak nie mogę się zgodzić z tą oceną - mówi Dariusz Fornalak, trener Polonii. - Okrzyki o brak ambicji popłynęły z trybun po końcowym gwizdku sędziego, a gdyby tak rzeczywiście było, to kibice skandowaliby to hasło już w trakcie meczu. W tym meczu moim zawodnikom braku ambicji i chęci walczenia o zwycięstwo zarzucić nie mogę - dodaje opiekun drużyny z Olimpijskiej.

Porażkę w derbach Fornalak zrzucił na karb rozkojarzenia zawodników. - Zrobiliśmy Ruchowi przedwczesne Mikołajki i dlatego ten mecz przegraliśmy. Normalnie taki facet ubrany na czerwono przychodzi pod koniec pierwszego tygodnia grudnia. U nas przyszedł już teraz - mówi pół żartem, pół serio trener bytomskiej drużyny.

- Bywały mecze, w których kibice już po kwadransie gry oskarżali nas o brak ambicji i wtedy faktycznie na boisku nie było wiadomo co się w ogóle dzieje. W tym meczu tak nie było, a Polonia stanęła dopiero po straconej pierwszej bramce. Nie zauważyłem w tym meczu, żeby Ruch miał jakąś wielką przewagę. Nie zdominowali nas, ani nie zepchnęli do jakiejś głębokiej defensywy. To my prowadziliśmy grę, ale jak to czasami bywa zabrakło nam umiejętności - puentuje trener outsidera tabeli zaplecza T-Mobile Ekstraklasy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
mirek

nie można zarzucać tej druzynie braku ambicji, bo na początku naprawdę mocno przycisnęli

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
grudziadzanin

cierpliwosc kiedys sie konczy, wkoncu nie wytrzymali

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0