Po Zagłębie - Polonia: Może mecz nie był rzeczywiście dobry

autor: Bartosz Zimkowski | 2011-11-19, 11:48 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Trzeci mecz w sezonie wygrało KGHM Zagłębie Lubin, pokonując w piątkowy wieczór Polonię Warszawa 1:0. Pojedynek na Dialog Arena nie stał na najwyższym poziomie, a Czarne Koszule nie oddały ani jednego celnego strzału. To świadczy tylko o słabej grze.

- Może mecz nie był rzeczywiście dobry. Wydaje mi się, że Polonia nie była drużyną lepszą od nas. To my odbieraliśmy dużo piłek, to my staraliśmy się atakować i to my go wygraliśmy - powiedział dla portalu SportoweFakty.pl Maciej Małkowski, który tego dnia często starał się szarpać lewą flanką. Kilka razy próbował też uderzać, jednak jego strzały były blokowane.

- W dzisiejszym spotkaniu dużo było walki, ale mało sytuacji bramkowych. W drugiej połowie udało nam się stworzyć 2-3 groźne akcje i chciałem podziękować zawodnikom, bo byli skoncentrowani przez 90 minut, bardzo chcieli wygrać, walczyli i zostali nagrodzeni bramką. Dzisiaj zagraliśmy lepiej niż rywale i udało nam się zwyciężyć - stwierdził z kolei Pavel Hapal. Na konferencji pomeczowej postanowił nie korzystać z usług tłumacza i próbował mówić po polsko-czesku.


Radość po strzelonej bramce

Wróćmy jednak do meczu. Polonia miała aspiracje do walki nawet o mistrzostwo Polski. Tymczasem w Lubinie zaprezentowała się bardzo słabo. Wystarczy wspomnieć, że nie oddała ani jednego celnego strzału przez 90 minut. Miała jednak wyborną okazję w doliczonym czasie gry, gdy Tomasz Jodłowiec z kilku metrów posłał futbolówkę obok słupka. Zagłębiu dopisało szczęście. - Zgadza się. Oprócz tego Polonia nie miała chyba żadnej sytuacji podbramkowej - mówił Małkowski. Jego szkoleniowiec zmienił w drugiej połowie. - Taka była decyzja trenera. Jak pokazała ta zmiana, Kamil Wilczek wszedł za mnie, za Sernasa "Trao" i to dało nam punkty - dodawał.

Bohaterem Miedziowych został Mohamdou Traore. Senegalczyk pojawił się na murawie w drugiej połowie i 10 minut przed końcem po strzale głową zdobył zwycięską bramkę. Dla niego był to pierwszy gol w sezonie i po raz pierwszy pokonał bramkarza rywali od maja tego roku. - Był to bardzo ważny mecz dla nas. Z początku było trudniej, ale powoli wchodziliśmy w spotkanie. Na końcu udało się zdobyć bramkę i wygrać z Polonią - powiedział Traore.

Niepocieszony dyspozycją swoich podopiecznych był Jacek Zieliński. Przyznał, że gra była chaotyczna, a to sprzyjało gospodarzom. - Zamierzenia przed tym meczem były inne, bo przyjechaliśmy powalczyć o trzy punkty, ale boisko napisało inny scenariusz. Graliśmy nerwowo, niedokładnie i trochę chaotycznie. Straciliśmy swoje atuty, a potem przydarzył się błąd przy stałym fragmencie gry i stało się nieszczęście. Wszyscy jesteśmy zawiedzeni, bo liczyliśmy, że powalczymy o zwycięstwo, ale w sporcie trzeba czasem przeżyć gorycz porażki i czeka nas teraz smutny powrót do domu - zakończył Jacek Zieliński.

Polonia przegrała już czwarty mecz na wyjeździe i na obcych stadionach zdobyła zaledwie trzy bramki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
steffen

Skończcie opowiadać bzdury "fachowcy" - mecz walki ? bla, bla bla ... "mecz walki" w normalnym ludzkim języku oznacza po prostu bezładną kopaninę. I tak to właśnie wyglądało wczoraj. "Ekstraklasa" ??? Dajcie spokój ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0