Dariusz Pasieka: Do Chorzowa tylko po awans

autor: Maciej Kmita | 2011-11-09, 10:20 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Cracovia nie miała wiele czasu na świętowanie derbowego zwycięstwa nad Wisłą. Trzy dni po pojedynku z Białą Gwiazdą, Pasy zmierzą się w meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Ruchem w Chorzowie.

- To była fantastyczna niedziela, jedna z najlepszych w moim życiu, ale już myślę o spotkaniu z Ruchem Chorzów. Cieszyliśmy się, że daliśmy wielką radość kibicom Cracovii, którzy byli naszym dwunastym zawodnikiem. Naprawdę w żadnym klubie w takiej sytuacji, kiedy jest się na ostatnim miejscu, nie jest łatwo o taką pomoc ze strony kibiców, jaka jest w Cracovii. To poniosło zespół do wielkiej walki - mówi trener Pasów, Dariusz Pasieka i podkreśla: - Atmosfera świętowania skończyła się już w poniedziałek. Z Ruchem mamy praktycznie mecz i rewanż, chociaż oba w Chorzowie i na tym trzeba się skoncentrować. Jeszcze mi się nie zdarzyło grać z jedną drużyną dwa mecze w tak krótkim odstępie czasu. Czy to pomaga? Jeśli ktoś jest w dobrej dyspozycji, to nie ma to znaczenia. Na pewno po derbowym zwycięstwie nie muszę pracować z drużyną pod względem mentalnym.

Z powodu kontuzji Pasieka nie będzie mógł skorzystać w Chorzowie z aż siedmiu swoich zawodników: Łukasza Nawotczyńskiego, Andrzeja Niedzielana, Saidiego Ntibazonkizy, Krzysztofa Nykiela, Arkadiusza Radomskiego, Hesdey Suarta i Sławomira Szeligi. Do tego na zgrupowanie reprezentacji Mołdawii udał się Aleksandr Suworow. - Do takich sytuacji jak kartki i kontuzje trzeba być przyzwyczajonym. W Chorzowie nie zagramy jednak składem rezerwowym, bo ci zawodnicy, którzy dostaną szansę, w tym sezonie już wychodzili w pierwszej "11" - mówi opiekun Pasów.

Pasieka jest pełen podziwu dla pracy trenera Ruchu, Waldemara Fornalika: - Imponuje mi pracą w Ruchu Chorzów. Do niedawna postrachem ligi był duet Andrzen Niedzielan - Artur Sobiech, a po ich odejściu udało się wykreować kolejny duet Maciej Jankowski - Arkadiusz Piech o podobnych parametrach. W tej drużynie jest stabilność. To zasługa dobrej pracy trenera Fornalika - po Ruchu widać "charakter jego pisma". Spodziewam się, że Ruch wystąpi w najmocniejszym składzie. Choćby dlatego, że miał dzień więcej na odpoczynek i jest drużyną "pucharową" - zawsze zachodziła daleko w tych rozgrywkach. Czeka nas trudny mecz, ale jedziemy do Chorzowa tylko po awans.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.