Adrian Mrowiec: Nie rozumiem, dlaczego nie dostaję powołań do reprezentacji

autor: Konrad Kostorz | 2011-10-25, 10:30 | źródło: scotsman.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Defensywny pomocnik rodem z Wałbrzycha ma pewne miejsce w składzie czołowej drużyny SPL, Hearts of Midlothian. - Myślałem, że grając przeciwko Celtikowi czy Rangersom zostanę dostrzeżony przez federację. Tymczasem Smuda zamknął już kadrę - smuci się.

Adrian Mrowiec z pewnością nie należy do najskuteczniejszych zawodników. Dotąd rozegrał 59 oficjalnych meczów dla Serc, w którym nie zdobył ani jednego gola i nie zaliczył ani jednej asysty! Mimo to kolejni menedżerowie 3. drużyny Scottish Premier League ubiegłego sezonu, obecnie Portugalczyk Paulo Sergio, wciąż na niego stawiają. W obecnym sezonie 27-latek wystąpił w podstawowym składzie w 15 spośród 16 pojedynków klubu z Edynburga.

Mrowiec, który zawodową karierę rozpoczynał w krakowskiej Wiśle, nie ukrywa, że dobrze czuje się w Szkocji. - Edynburg jest bardzo podobny do Krakowa - ładne, stare miasto. Glasgow z kolei to trochę Warszawa - wszystko nowe, wielkie, czego nie lubię. Mam tutaj wielu przyjaciół z Polski, jest tu mnóstwo polskich sklepów, więc czuję się jak w domu - przyznaje defensywny pomocnik.

Mrowiec nigdy nie otrzymał szansy zaprezentowania swoich umiejętności w dorosłej reprezentacji. - Kilka tygodni zobaczyłem, że kadra na EURO została zamknięta, że selekcjoner ma grupę 25 piłkarzy i nikogo już do niej nie dokooptuje - mówi Mrowiec na łamach Scotsman. - Oczywiście to dla mnie rozczarowujące, bo każdy chce grać w narodowych barwach. Myślałem, że grając w Szkocji będę miał większe szanse na powołanie. Miałem nadzieję, że ktoś przyjedzie i obejrzy, jak gram albo chociaż poprosi o DVD z moimi występami. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca, nikt z federacji się nie odezwał. Nie rozumiem tego, bo przecież SPL jest lepsza od polskiej ligi - gramy przeciwko Rangersom i Celtikowi - narzeka zawodnik.

Mimo braku zainteresowania ze strony Franciszka Smudy Mrowca nie zabraknie w czerwcu na polskich stadionach. - Wybieram się na EURO jako kibic, być może obejrzę kilka spotkań. Dla Polaków ten turniej będzie ekscytującym wydarzeniem. Musimy jednak poczekać na grudniowe losowanie - mam nadzieję, że będziemy mieli w nim szczęście - podsumował były zawodnik Arki Gdynia.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
j

Liga szkocka to podobny poziom do ligi polskiej. Celtic i Glasgow to mimo kryzysu zespoły lepsze od polskich, no może poza Legią, a Hearts w polskiej lidze także byłoby krezusem. Mrowiec już dawno powinien dostać szansę, chociaż szansę pokazania się w meczu reprezentacji. Na pewno jest lepszy od Cezarego Wilka z Wisły.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Nero

Może dlatego, że wszyscy w Polsce pamiętają cię przede wszystkim z nieprzeciętnej urody samobója, którego strzeliłeś jak Arka grała z Wisłą

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
grajem

ale liga szkocka silniejsza? a Slask jakos wygral z Dundee

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Franek Dyzma

Adrian, a masz drugi paszport?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0