Grzegorz Bonin po drugiej stronie barykady

autor: Kamil Kołsut | 2011-09-26, 22:58 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Mecz Polonii Warszawa z Koroną Kielce miał szczególne znaczenie dla Grzegorza Bonina. Pomocnik Czarnych Koszul w przeszłości przez cztery lata reprezentował barwy złocisto-krwistych, a teraz przyszło mu stanąć po drugiej stronie barykady.

Dla 28-letniego pomocnika był to trzeci w karierze występ przeciwko klubowi, w barwach którego wypłynął na szerokie wody ligowej piłki. W poprzednim sezonie, jeszcze jako zawodnik Górnika Zabrze, miał okazję mierzyć się z Koroną dwukrotnie. Pierwsze starcie zakończyło się wygraną 14-krotnych mistrzów Polski, a w drugim o jedną bramkę lepsi byli kielczanie. Tym razem w starciu byłego klubu Bonina z tym obecnym padł remis, goli zabrakło.

- Wiedzieliśmy, że Korona będzie grała z kontry póki nie strzelimy jej bramki - mówi Bonin, pytany o ocenę przebiegu poniedziałkowego meczu. - To spotkanie, jeśli chodzi o cechy wolicjonalne, stało na podobnym poziomie jak derby Warszawy, jedna i druga drużyna walczyła. Z Legią musieliśmy odrabiać straty, w meczu z Koroną na podobną sytuację pozwolić sobie już jednak nie mogliśmy, bo wiedzieliśmy, że rywal wówczas się cofnie - wyjaśnia doświadczony pomocnik.

Walka przebieg meczu zdominowała jednak kompletnie, kibice porywającej gry nie doświadczyli, a trybuny mogli opuszczać znużeni przebiegiem spotkania. Fani zgromadzeni na stadionie przy Konwiktorskiej na dobrą sprawę emocjonować mogli się jedynie popisami sędziego Pawła Pskita, który w sumie zawodnikom obu drużyn pokazał aż dziewięć żółtych kartek. - Ja pracy arbitra oceniał nie będę. Każdy widział, jak sędziował i każdy sam może wystawić mu notę - ucina Bonin, pytany o szczodrego arbitra.

28-latek ostatni mecz w barwach Korony rozegrał w sezonie 2008/09 i nie kryje, że od tamtego czasu w Kielcach sporo się zmieniło. - Wtedy graliśmy jedną z lepszych piłek w Polsce, była efektowna i efektywna. Zmieniła się więc przede wszystkim boiskowa jakość, teraz Korona dysponuje młodym zespołem popartym kilkoma doświadczonymi zawodnikami. O punkty walczą, wydzierają je i mają ich sporo - wyjaśnia Bonin. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego w tabeli wyprzedza Polonię o dwa oczka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.