Jest grupa ludzi, która życzy nam źle - komentarze zawodników po meczu KSZO Ostrowiec - Flota Świnoujście

autor: Anna Soboń | 2010-07-31, 23:55 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po inauguracyjnym meczu w Ostrowcu Świętokrzyskim, wesołe śpiewy dochodziły z szatni Floty, która strzelając dwa gole pokonała zespół KSZO. Zawodnicy obu drużyn nie kryli, że pierwszy mecz był dla nich wielką niewiadomą.

Krystian Kanarski (napastnik KSZO): Pierwsze koty za płoty w nowym sezonie, ale niestety przegraliśmy mecz i to tracąc obie bramki po stałych fragmentach gry. Jest grupa ludzi, która życzy nam źle i pojawią się głosy, że odeszło kilku zawodników i tak to wygląda. Jednak nie ma ludzi niezastąpionych i w obecnym składzie musimy się zgrać i zaczniemy wygrywać mecze. W kolejnym pojedynku koniecznie musimy się wyzbyć takich błędów jakie popełniliśmy z Flotą i zaprezentować się jak najlepiej.

Jakub Cieciura (pomocnik KSZO): No na pewno nie tak miało wyglądać nasze pierwsze spotkanie. Chcieliśmy się lepiej zaprezentować przed naszą publicznością, ale niestety nie wyszło. Sytuacje do zdobycia bramki mieliśmy zarówno w pierwszej jak i w drugiej połowie, ale nic nie wpadło. Całkiem nieźle to nawet wyglądało do momentu straty bramki. Wiadomo, że taka bramka do szatni podcina skrzydła, bo trzeba wyjść i gonić wynik. Ruszyliśmy na Flotę, ale bramka wciąż nie chciała wpaść i to nasze morale z minuty na minutę spadało. Musimy sobie w szatni powiedzieć kilka gorzkich słów, bo na pewno to dalej nie może wyglądać tak, jak dziś.

Przemysław Rygielski (obrońca Floty): Dobrze zagraliśmy w obronie i dzięki temu dziś cieszymy się z trzech punktów. Nie wiem, może jeden błąd popełniliśmy, po którym KSZO miał okazję do strzelenia gola, kiedy to nasz bramkarz wypuścił piłkę, a tak to nie stworzyli sobie innych sytuacji. Pierwsza połowa może faktycznie należała lekko dla KSZO, jednak bramka nas uskrzydliła i na drugą połowę wyszliśmy już pewniejsi. Planów póki co nie mamy wielkich, bo Flota nie ma sponsora, nie walczy o awans. Chcemy po prostu zdobyć jak najwięcej punktów.

Ensar Arifović (napastnik Floty): W sumie nie wiedzieliśmy jak ten mecz będzie się układał, bo to nasz pierwszy występ. Na szczęście strzeliliśmy pierwsi bramkę i choć druga połowa była trochę nerwowa, to myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.