Sergejs Kożans dla SportoweFakty.pl: Będę zadowolony, jeżeli awansujemy do półfinału

autor: Michał Gałęzewski | 2010-03-18, 14:03 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Środkowy obrońca Lechii Gdańsk - Sergejs Kożans w meczu z Wisłą Kraków zapisał się w pamięci kibicom przede wszystkim obroną piłki z pola bramkowego, którą do bramki posyłał Paweł Brożek. Łotysz wypowiedział się po spotkaniu.

- Obrońca czasem musi być bramkarzem i go asekurować. To siedzi w głowie i jeżeli taka piłka jeszcze kiedyś będzie leciała, to znów postaram się podobnie zachować - powiedział o sytuacji z pierwszej połowy Sergejs Kożans, którego Lechia ostatnią bramkę straciła na początku meczu ze Śląskiem. - Jeżeli zagraliśmy na zero, to znaczy że obrona grała normalnie. Zawsze można lepiej. Naszym zadaniem było przede wszystkim nie stracić bramki, a także stworzyć sytuacje w kontratakach, aby mieć sytuacje podbramkowe. Cieszymy się, że nie straciliśmy bramki z Wisłą i jedziemy do Krakowa osiągnąć swój cel i awansować do półfinału - dodał Łotysz.

Wszystkie drużyny z góry tabeli tracą punkty, niejednokrotnie przegrywają. Lechia jak na razie zremisowała trzy spotkania, a jedno wygrała. Czy to oznacza, że coraz śmielej gdańszczanie pukają do czołówki? - Mamy przed sobą trzy ciężkie mecze i one pokażą w jakiej jesteśmy formie. Jeżeli zagramy dobrze dwa czekające nas mecze z Wisłą i jeden z Legią, to możemy pójść do góry - skomentował Sergejs Kożans.

Czy remis z Wisła zadowala Kożansa? - Ja będę zadowolony, jeżeli awansujemy do półfinału Pucharu Polski - powiedział Łotysz, przed którym przed wtorkowym meczem pucharowym jeszcze mecz ligowy. Który jest ważniejszy? - Jedziemy do Krakowa i mamy dwa mecze. Każdy najbliższy mecz jest najważniejszy. W tym momencie myślę już tylko o lidze. Po sobotnim spotkaniu będę myślał o pucharze - oświadczył zawodnik pozyskany ze Skonto Ryga, który wytłumaczył też sytuację logistyczną Lechii Gdańsk. - Jedziemy do Krakowa w piątek, w sobotę i we wtorek gramy mecze, a w międzyczasie trenujemy. Do Gdańska wracamy w środę rano - opisał Kożans w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: