Juventus po meczu z Ajaksem

autor: Adam Kiołbasa | 2010-02-26, 14:37 | źródło: inf. własna / Juventus.it |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zarówno piłkarze Juventusu Turyn, a mowa tu o Alexie Manningeru, Davidzie Trezeguet oraz Alessandro Del Piero, jak i trener klubu - Alberto Zaccheroni są zadowoleni po meczu z Ajaksem Amsterdam. Chociaż Bianconeri tylko bezbramkowo zremisowali z Holendrami, to wywalczyli awans do 1/8 finału rozgrywek.

Bramkarz Alex Manninger jest zadowolony, że w konfrontacji z Ajaksem Amsterdam zachował czyste konto. Golkiper Starej Damy cieszy się z wywalczonego awansu i wie, że Juve nadal powinno kroczyć drogą, którą zapoczątkowało pod wodzą Alberto Zaccheroniego.

- Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie i wiedzieliśmy, że aby spokojnie awansować do następnej rundy to najważniejsze będzie to, aby nie stracić bramki. Rozegraliśmy dobry mecz i nie ryzykowaliśmy zbyt wiele. Teraz musimy iść dalej krocząc tą samą drogą - powiedział.

David Trezeguet chociaż nie był przygotowany do występu, to musiał się pojawić na placu gry już w 12. minucie. Kontuzji nabawił się Brazylijczyk Amauri i właśnie z tego powodu Zaccheroni musiał wprowadzić na plac gry Francuza.

- Byłem pozytywnie zaangażowany w to spotkanie. W tym meczu ważna była jednak forma fizyczna, a ja nie byłem w najlepszej, najważniejsze jednak, że moja drużyna była. Awansowaliśmy do następnej rundy, ale już w niedzielę czeka nas bardzo ważny mecz z Palermo. Teraz mamy dwa dni przerwy, a później ponownie postaramy się wygrać w lidze - stwierdził.

Kapitan Juventusu Turyn, Alessandro Del Piero cieszy się z awansu do 1/8 finału. Włoch uważa, że Stara Dama zaczęła odnosić pozytywne rezultaty w jak najbardziej odpowiednim momencie i ma nadzieję, że Juve odegra ważniejszą rolę w Lidze Europejskiej UEFA.

- To dla nas bardzo intensywny moment, ale najważniejsze że przyszły wyniki w odpowiednim momencie i jestem usatysfakcjonowany. John Elkann powiedział, że powrót do formy to moja zasługa? Bardzo mu dziękuję, ale to zasługa całej drużyny - powiedział.

- W ostatniej rundzie byliśmy jednomyślni, dostosowaliśmy się do poleceń trenera i graliśmy z poświęceniem. Jesteśmy szczęśliwi, że awansowaliśmy do dalszych gier, ale już myślimy o niedzielnym pojedynku z Palermo - dodał.

- Ja jestem szczęśliwy, że będziemy grać w 1/8 finału, ponieważ nie było łatwo. To już zdecydowanie ważniejszy etap rozgrywek, ale to jeszcze nie koniec - zakończył.

Alberto Zaccheroni powiedział wprost, że dla niego w rewanżowym meczu z Ajakxem Amsterdam najważniejszy był awans, a nie zwycięstwo. Włoch dodał, że obecnie dla Juventusu najważniejsze jest zajęcie miejsca dającego prawo startu w Lidze Mistrzów.

- Osiągnęliśmy bardzo cenny rezultat i awansowaliśmy do następnej rundy. Najważniejsze było, aby nie stracić bramki w pierwszej połowie, co pozwoliło być nam spokojnymi także po przerwie, mieliśmy nawet swoje okazje i byliśmy bliscy zdobycia bramki. Holendrzy dwukrotnie wybijali piłkę z linii bramkowej - powiedział.

- Minionego wieczora najważniejsze nie było zwycięstwo, tylko awans. Udało nam się osiągnąć ten cel i teraz nie możemy się rozluźnić. Musimy kontynuować serię meczów, dzięki którym uda nam się zakwalifikować do Ligi Mistrzów. Jesteśmy gotowi - dodał.

Stara Dama na etapie 1/8 finału mierzy się z angielskim Fulham. Zespół z Wysp Brytyjskich wyeliminował Szachtar Donieck.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
leon

Dobrze ,ze polski ma wiele wspolnego ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kolniak

Ten włoski futbol nie ma za wiele wspólnego z piłką nożna...od małego uczą symulować w polu karnym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0