WNBA: Wojna o play off trwa w najlepsze

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2009-09-02, 10:05 | źródło: wnba.com / inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Takiego sezonu zasadniczego w historii WNBA jeszcze nie było, żeby do ostatniego meczu tyle drużyn walczyło o udział w fazie play off. Niezwykle ważne wygrane minionej nocy odniosły drużyny Atlanty Dream, Detroit Shock oraz San Antonio Silver Stars. Ekipa z San Antonio o swoje zwycięstwo nad Minnesotą Lynx walczyła zdecydowanie najdłużej ze wszystkich drużyn, gdyż do rozstrzygnięcia tej konfrontacji potrzebne były aż dwie dogrywki.

Dwie dogrywki i 27 punktów Becky Hammon było potrzebne San Antonio Silver Stars, na pokonanie Minnesoty Lynx. Było to starcie dwóch bezpośrednich kandydatów do zajęcia czwartego, ostatniego premiowanego awansem do fazy play off, miejsca w Konferencji Zachodniej. To właśnie Hammon wykorzystała dwa rzuty wolne na 8 sekund przed końcem drugiej dogrywki ustalając wynik meczu. Na doprowadzenie do trzeciej dogrywki szansę miała Renee Montgomery, ale jej akcja nie przyniosła kolejnego w tym meczu wyrównania.

- To był dla nas zdecydowanie mecz, który musieliśmy dzisiaj wygrać. Niestety dla nas, rozpoczęliśmy to spotkanie bardzo powoli i rywalki nam odjechały. Jestem jednak bardzo dumna ze swoich podopiecznych, które w drugiej połowie meczu zdołały odrobić wszystkie straty i były o krok od odniesienia wygranej - powiedziała po meczu Jennifer Gillom, opiekunka Lynx.

Bezcenną wygraną na własnym parkiecie odniosła również ekipa Detroit Shock. W Palace of Auburn Hills mistrzynie gościły Phoenix Mercury, które walczą o miano najlepszej drużyny w lidze. Po znakomitym widowisku dwoma oczkami lepsze okazały się aktualne mistrzynie WNBA, które przybliżyły się tym samym do gry w fazie play off. Mercury wygraną mogła zapewnić Diana Taurasi, jednak jej trzypunktowy rzut na sekundę przed końcem okazał się nieskuteczny.

- Wiedziałyśmy, że ich najsłabszym ogniwem są podkoszowe. Dzisiaj czułam się pierwszy raz od dawna tak dobrze, a już na pewno w tym roku. Nie czułam żadnego bólu, a to pozwoliło mi dać drużynie wszystko co umiem najlepiej - powiedziała Cheryl Ford, która po kontuzji kolan wraca do zdrowia. Przeciwko Mercury zapisała 22 punkty i 11 zbiórek.

Bardzo ważną i można powiedzieć sensacyjną wygraną odniosła ekipa Atlanty Dream, która w Hollywood pokonała Los Angeles Sparks. Bohaterką Dream była Iziane Castro Marques, której łupem padło 27 punktów. - To jest wielka wygrana dla nas. Mamy ciężką końcówkę sezonu i dwa razy mecze dzień po dniu, a ta dzisiejsza wygrana daje nam olbrzymi komfort - powiedziała Castro Marques.

Wyniki:

New York Liberty - Seattle Storm 58:65
(C.Kraayeveld 14, K.Vaughn 11, L.Moore 9, S.Christon 7 - C.Little 17, S.Bird 12, T.Wright 11, S.Cash 10)

Detroit Shock - Phoenix Mercury 101:99
(C.Ford 22, D.Nolan 21, T.McWilliams 12, S.Zellous 12 - C.Pondexter 25, D.Taurasi 20, T.Smith 14, L.Willingham 12)

San Antonio Silver Stars - Minnesota Lynx 84:82 (po 2 dogrywkach)
(B.Hammon 29, V.Johnson 17, A.Wauters 14, R.Riley 6 - C.Wiggins 19, N.Anosike 18, R.Montgomery 15, C.Houston 10)

Sacramento Monarchs - Connecticut Sun 90:70
(R.Brunson 32, D.Walker 19, S.Robinson 11, N.Powell 9 - S.Gruda 13, T.White 13, K.Brown 11, A.Holt 9)

Los Angeles Sparks - Atlanta Dream 79:84
(L.Leslie 24, T.Thompson 19, C.Parker 15, D.Milton-Jones 8 - I.Castro Marques 27, S.Lyttle 14, M.Snow 12, I.Latta 9)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.