Łódzkie kosze tradycyjnie lubią Laurie - relacja z meczu ŁKS Siemens AGD Łódź - Matizol Lider Pruszków

autor: Piotr Ciesielski | 2012-02-08, 23:39 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Znakomita skuteczność Laurie Koehn, która trafiła aż 7 z 8 prób rzutów za 3 punkty, pozwoliła Liderowi Pruszków wysoko pokonać w Łodzi ŁKS 77:59. Gospodyniom starczyło sił jedynie na 20 minut.

Bez Katarzyny Kenig przystąpił do potyczki z sąsiadującym w tabeli Liderem Pruszków zespół Łódzkiego Klubu Sportowego. To oznaczało, że trener Jarosław Zyskowski dysponował właściwie 6-osobowym składem. Gospodynie rozpoczęły jednak bardzo skoncentrowane i ze świadomością ogromnej wagi środowego spotkania. Udane akcje Justyny Jeziornej i Olgi Urbanowicz pozwoliły łodziankom na objęcie prowadzenia 8:2. Koszykarki Lidera szybko się jednak obudziły i nadrobiły niewielkie straty. Przez całą pierwszą połowę wynik oscylował wokół remisu, a prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie.

Dobre zawody w ekipie gości rozgrywała Natalia Trofimowa, która doskonale znała swoje rywalki, z którymi jeszcze niedawno występowała w jednym klubie. Dużą wiedzę na temat rywalek miał także trener Adam Prabucki, do grudnia będący szkoleniowcem ŁKS-u. Powrotu do hali przy al. Unii nie miał jednak miłego. Kibice uznali bowiem, że jako pierwszy uciekł on z tonącego okrętu (ŁKS boryka się z problemami finansowymi) i przy każdym głośnym okrzyku trenera pruszkowianek do swoich podopiecznych lub sędziów, dało się słyszeć głośne buczenie i ironiczne uwagi pod jego adresem.

Decydującym fragmentem meczu okazała się trzecia kwarta. Po powrocie z 15-minutowej przerwy, łodzianki zupełnie straciły koncentrację, a o skuteczności właściwie nie można mówić, gdyż jej nie było. ŁKS zdobył przez 10 minut zaledwie 6 punktów. Kompletna indolencja rzutowa okazała się główną przyczyną porażki łodzianek tego dnia. Melissa Dalembert trafiła z gry zaledwie 4-krotnie w 19 próbach, Jetta McIntyre dwukrotnie w 11 próbach, zaś Lauren Prochaska do kosza trafiła 3 razy, również podejmując 11 prób.

Po drugiej stronie popis gry dała natomiast Laurie Koehn, dla której łódzkie kosze (zarówno w hali ŁKS-u, jak i Widzewa) tradycyjnie były bardzo szczęśliwe. Amerykanka, która przed rozpoczęciem spotkania otrzymała z rąk komisarza oficjalną nominację do Meczu Gwiazd PLKK, zanotowała 88-procentową skuteczność rzutów zza linii 6,75, trafiając z dystansu aż 7-krotnie. Przy przestoju w grze ofensywnej ŁKS-u, to właśnie głównie punkty Koehn umożliwiły Liderkom zbudowanie bezpiecznej, niemal 20-punktowej przewagi.

Ostatnia odsłona nie przyniosła już wielkich emocji. Łodzianki, zmęczone trudami meczu, w którym musiały sobie radzić z zaledwie jedną zmienniczką, nie wierzyły w nadrobienie strat, zaś pruszkowianki spokojnie kontrolowały wynik. Dzięki zwycięstwu nad bezpośrednim rywalem do zajęcia ósmego miejsca w tabeli, koszykarki Lidera znacząco zbliżyły się do udziału w fazie play-off Ford Germaz Ekstraklasy.

- Mogę pochwalić dziewczyny za walkę o każdą piłkę, którą próbowały wręcz wyszarpać rywalkom. Niestety, trzecia kwarta, kompletnie nieudana w naszym wykonaniu, przesądziła o losach meczu. Cały czas mamy fatalną sytuację kadrową i właściwie nie mam w trakcie meczu żadnej możliwości zmiany - podsumował spotkanie trener ŁKS-u Jarosław Zyskowski.

ŁKS Siemens AGD Łódź - Matizol Lider Pruszków 59:77 (21:22, 11:11, 6:23, 21:21)

ŁKS Siemens AGD: Prochaska 13, Jeziorna 11, Dalembert 11, McIntyre 10, Urbanowicz 9, Kowalska 5, Modelska 0.

Matizol Lider: Koehn 25, Williams 16, Trofimowa 13, Colson 6, Tomiałowicz 4, Chomać 4, Oha 4, Pietrzak 3, Wielebnowska 2, Bednarek 0, Stanek 0.

Sędziowali: Kotulski i Nowak.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: