Szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy - komentarze po meczu Rosa Radom - MKS Dąbrowa Górnicza

autor: Piotr Dobrowolski | 2012-02-05, 14:41 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ciężko jednoznacznie powiedzieć, kto - radomska Rosa czy dąbrowski MKS - był w sobotnim meczu lepszy. Losy spotkania rozstrzygnęły się w końcówce, która padła łupem gospodarzy. Na konferencji prasowej obaj trenerzy oraz zawodnicy nie omieszkali zauważyć błędów, jakie popełniły ich zespoły.

Wojciech Wieczorek (trener MKS-u Dąbrowa Górnicza): Wydaje mi się, że na przestrzeni całego spotkania nie byliśmy zespołem gorszym od gospodarzy. Jedną z podstawowych i chyba jedyną przyczyną naszej porażki był fakt, że pozwoliliśmy gospodarzom zbierać piłki w ataku. Pomijam kuriozalny błąd przy wybijaniu piłki zza linii końcowej w końcówce meczu. Pomińmy to milczeniem. Jeśli chodzi o aspekty koszykarskie, to nie zastawialiśmy, pozwalaliśmy rywalom na zbiórkę i ponowienie akcji.

Mariusz Karol (trener Rosy Radom): Cieszymy się ze zwycięstwa, aczkolwiek z gry mojej drużyny nie jestem zadowolony i to przekazałem zawodnikom. Chociażby prosty fakt - 3 razy decyduję o tym, żeby zawodników faulować, a my pozwalamy na oddanie trzech rzutów za 3 punkty. Takie rzeczy na tym poziomie nie powinny się zdarzać. W ten sposób łatwo można przegrać mecz. Dzisiaj piłka po jednym z tych rzutów się zaklinowała, ale było bardzo blisko. To jest nasz błąd i nasza wina, bo należało faulować. Wydawało się, że w trzeciej kwarcie, którą notabene przegraliśmy 14:22, potoczy się wszystko po naszej myśli. Graliśmy nie najgorzej, ale chwila dekoncentracji spowodowała, że drużyna z Dąbrowy powróciła do gry, zwłaszcza dzięki dwóm egzekutorom, Łukaszowi Szczypce i Pawłowi Zmarlakowi, plus waleczna postawa graczy podkoszowych. To spowodowało, że końcówka była bardzo nerwowa, ale szczęście uśmiechnęło się do nas.

Łukasz Szczypka (zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza): Na pewno chciałbym na początku pogratulować Rosie wygranego z nami już drugiego meczu. W decydujących końcówkach oni okazali się lepsi. Co do naszej gry, to muszę się z moim trenerem zgodzić, bo nawet jak zauważył trener gospodarzy, gdy zbieramy 9 piłek w ataku, to dajemy z tego tylko 6 punktów. Rywale przy dziesięciu rzucają 18. To jest już różnica praktycznie trzykrotna tego, co przegraliśmy mecz. To kolejny nasz mecz, że niby walczymy na wyjazdach, ale nie umiemy wykończyć i banalnymi błędami przegrywamy. Gdyby cała piątka, która jest na boisku, w ostatnich minutach i sekundach, tak jak dzisiaj, gdy było półtorej minuty do końca i prowadziliśmy trzema punktami, zachowała "zimną głowę", to byśmy to zwycięstwo "dowieźli" do końca. Niestety, tak się nam kolejny mecz nam ułożył. Liga trwa dalej, walczymy o jak najlepszą pozycję przed play-offami. W play-offach wszystko się zacznie od nowa. Będziemy robić wszystko, aby w następnym meczu wyjazdowym wygrać.

Piotr Kardaś (kapitan Rosy Radom): Wszystko już właściwie zostało powiedziane. Ja chciałem wrócić tylko do jednej sytuacji. W trzeciej kwarcie, gdy wyszliśmy na 15 punktów, i znowu, w ciągu minuty-półtorej, tak jak było w Lublinie na wyjeździe, gdy straciliśmy w chwilę 9 punktów, tutaj zeszliśmy na ledwie 5. Jeśli chcemy naprawdę coś ugrać w tym sezonie, to takie błędy to jest podstawa żeby je eliminować. W play-offach 9 punktów to jest na pewno za duża strata żeby wygrać mecz.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Rosa Radom MKS Dąbrowa Górnicza

Rosa Radom - MKS Dąbrowa Górnicza 
4 lutego, 18:00

77 : 73
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fan Radexu

Jaki błąd popełniła Dąbrowa? Piłki z autu nie potrafili wrzucić? Śmiech na Sali. Nic tu nie ma szczęście wspólnego z wynikiem spotkania. Po prostu Rosa ma lepszy skład i w dwóch meczach to udowodniła.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0