NBA: Suns-Mavs 0:3, Gortat najlepszy

autor: Jacek Konsek | 2012-01-31, 07:10 | źródło: inf. własna / Yahoo |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po raz trzeci w obecnym sezonie Phoenix Suns nie sprostali mistrzom NBA, przegrywając w poniedziałek 99:122. Najlepszym zawodnikiem Słońc był Marcin Gortat, który wywalczył 17 punktów, 10 zbiórek i 4 bloki, notując 12 kolejny mecz z co najmniej 10 zbiórkami na koncie.

Słońca bez Steve'a Nasha nie miały tyle wigoru co zwykle, a na dodatek pozwoliły rozstrzelać się koszykarzom z Teksasu. Do przerwy Dallas zdobyli 66 punktów, trafili 10 z 14 trójek i pewnie prowadzili różnicą 16 punktów. W sumie zgromadzili 122 oczka, co jest ich najlepszym wynikiem w sezonie. Trafiali na ponad 55. proc. skuteczności, co także jest wynikiem wyjątkowo dobrym.

- Zawsze ciężko się nam z nimi grało. Trudno się broni przeciwko nim, a jak zaczną już trafiać, to potem ciężko ich zatrzymać - powiedział Jared Dudley, rzucający Słońc.

21 punktów dla zwycięzców wywalczył Vince Carter, którego Suns pozbyli się tuż przed początkiem sezonu. Cztery oczka więcej dołożył Delonte West. Obaj trafili w sumie aż 10 trójek. Teksański zespół miał 14/27 w tym elemencie.

Brak Nasha nie przeszkodził Marcinowi Gortatowi, który wykorzystując siedem z 12 prób z gry wywalczył 17 punktów. Zebrał ponadto 10 piłek, miał cztery bloki i przechwyt. To 12 double-double naszego rodaka w styczniu i 12 kolejny mecz z dwucyfrowym wynikiem w zbiórkach.

Bilans Phoenix 7-13 jest najgorszym od sezonu 1996/1997, kiedy po 20 spotkaniach zespół z Arizony miał sześć zwycięstw przy 14 porażkach. Przed podopiecznymi Alvina Gentry'ego seria meczów wyjazdowych - aż siedem w następnych dziewięciu grach.

***

Los Angeles Clippers zatrzymali najlepsza drużynę NBA - Oklahomę City Thunder. Duet Durant-Westbrook zdobył 67 punktów, lecz to ekipa z Miasta Aniołów miała po swojej stronie więcej atutów i triumfowała 112:100.

26 punktów i 14 asyst wywalczył Chris Paul, a po 22 oczka dołożyli Caron Butler i Blake Griffin. Ten drugi wykonał ponadto nieprawdopodobny wsad, który był ozdobą spotkania.

Zobacz niesamowity wsad Blake'a Griffina (wideo) -->

Mimo porażki Grzmot nadal jest najlepszym zespołem w rozgrywkach z bilansem 16-4. Clippers wygrali 10 mecz w Staples Center i z bilansem 12-6 są trzecią siłą Zachodu.

Czwartą kolejną porażkę zanotowali Orlando Magic, którzy znów nie zdobyli nawet 70 punktów. Fatalną dyspozycję drużyny z Florydy wykorzystały Szóstki z Filadelfii, które wygrały 74:69. 14 punktów i 11 zbiórek wywalczył ich lider Andre Iguodala.

- Nie zakładałbym się, że wygramy z takimi statystykami - mówił po meczu Doug Collins, trener 76ers, którzy zanotowali 38 proc. skuteczność za dwa, 27 proc. za trzy oraz 53 proc. z linii rzutów wolnych!

17 punktów i 11 zbiórek zdobył dla Magic Dwight Howard, który już coraz bardziej myśli o nowej drużynie, w której wkrótce prawdopodobnie zagra. Po Dallas, Lakers, Nets i Celtics, kolejnym nowym, potencjalnym pracodawcą Supermana może być Chicago Bulls.

Seria 13:0 w czwartej kwarcie pozwoliła Utah Jazz zwyciężyć we własnej hali Portland Trail Blazers. Bohaterem gospodarzy okazał się drugoroczniak Gordan Hayward, który rozpoczął mecz od 0/8 z gry, lecz w końcówce zanotował kluczowy blok, przechwyt oraz zbiórkę, a także pewnie wykorzystał trzy z czterech rzutów osobistych.

- Chciałem zapomnieć o pierwszej połowie. Nikt chyba nie chciałby takiego czegoś doświadczyć - przyznał Hayward, który zdobył 12 punktów. 19 oczek i 15 zbiórek to z kolei dorobek Paula Millsapa, podkoszowego Jazz.

Utah i Portland sąsiadują w tej samej dywizji i w chwili obecnej balansują na granicy awansu do play off. - Jesteśmy w tej samej dywizji, więc na koniec roku wszystko będzie się liczyło. Potrzebowaliśmy więc tej wygranej - mówił C.J. Miles.

25 punktów dla pokonanych zdobył LaMarcus Aldridge.

Wyniki:

Washington Wizards - Chicago Bulls 88:98

(J. Wall 20, N. Young 17, J. McGee 16 - D. Rose 35, C. Boozer 18, K. Korver 17)

Philadelphia 76ers - Orlando Magic 74:69
(A. Iguodala 14 (11 zb), E. Turner 12, T. Young 10 - D. Howard 17 (11 zb), R. Anderson 14 (20 zb), J.J. Redick 10)

Miami Heat - New Orleans Hornets 109:95
(L. James 22 (11 zb), D. Wade 22, M. Milller 14 - J. Jack 14, C. Labdry 14, E. Okafor 13)

Houston Rockets - Minnesota Timberwolves 108:120
(K. Martin 29, C. Budinger 13, K. Lowry 11 - M. Beasley 34, K. Love 29, R. Rubio 18 (11 as))

Memphis Grizzlies - San Antonio Spurs 73:83
(O.J. Mayo 17, M. Conley 15, M. Speights 10 - M. Bonner 15, T. Duncan 14, R. Jefferson 13)

Milwaukee Bucks - Detroit Pistons 103:82
(B. Jennings 21, M. Dunleavy 20, D. Gooden 16 - R. Stuckey 19, G. Monroe 16 (10 zb), T. Prince 14)

Utah Jazz - Portland Trail Blazers 93:89
(P. Millsap 19 (15 zb), C.J. Miles 15, D. Harris 13 - L. Aldridge 25, N. Batum 15, J. Crawford 14)

Phoenix Suns - Dallas Mavericks 99:122
(M. Gortat 17 (10 zb), J. Dudley 15, S. Telfair 13 - D. West 25, V. Carter 21, S. Marion 20)

Los Angeles Clippers - Oklahoma City Thunder 112:110
(C. Paul 26 (14 as), B. Griffin 22, C. Butler 22 - K. Durant 36 (13 zb), R. Westbrook 31, D. Cook 12)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
greenpi

Zaskakująco dobrze wyglądają w tym sezonie Clippersi. Zawsze byli w cieniu Lakers, a ten sezon grają z nimi jak równy z równym. Początkowo myślałem, że to słabsza dyspozycja Jeziorowców, ale patrząc na grę Clippers z innymi, wyglądają naprawdę solidnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marecki

Szkoda Gortata, który mimo dużego wkładu mało kiedy może poszczycić się zwycięztwem nad rywalem. To spotaknie pokazało, że Polak potrafi. Mam nadzieję, że przez takie zdobycze punktowe i dosyć efektowne akcje uda mu się zająć jeszcze wyższe miejsce w hierarchii centrów NBA.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
OKC

Piszecie ze dobrze gra ale slaby zespol. To co powiedziec o reszcie zawodnikow Suns ktorzy nic nie graja i sa w slabym zespole ... no oprocz Nasha oczywiscie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liimack47

nie, no pewnie ze dobrze ze gra. tyle ze ja sie zastanawiam czy jest mozliwe by na przklad marcin mogl byc liderem mocnego zespolu? Czy gdyby np. phoenix wzmocnilo sie kilkoma zawodnikami, to nadal odgrywalby tak duza role? Nie wiem, t otylko gdybanie ale poki co Marcin Gortat jest liderem slabej druzyny.
P.S. Ktos napisal nizej ze Marcin to prawdziwy talent. Nie sadze. przede wszystkim to wielka praca, wytrwalosc i ambicja. Talent na koncu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

W NBA co parę lat zmienia się układ sił w lidze. Pewnie przyjdzie i czas na Suns. Na razie dobrze, że Marcin jest podstawowym zawodnikiem, a właściwie filarem w Phoenix w tym roku. Oczywiście potrzebuje...

KuCyk

Marcin to prawdziwy talent i nalezy go szanowac PZkosz mu dal dobre warunki to by zagrał dla nas a tak po co ma stawiac swoje zdrowie na szali ? to tak samo jak bys nie był ubezpieczony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
yuno

Człowieku, długo będziesz odkopywał stare śmieci? Po co to? Ja uważam, że jeśli kogoś winić to PZKosz, a nie Marcina. Gdyby nie lockout to Gortat by na pewno zagrał. Już to kiedyś pisałem, ale powtórzę jeszcze: Gortat robi dużo więcej dla Polskiej koszykówki grając w NBA, niż jakby nawet rozegrał super mecze w reprezentacji, bo to na NBA najbardziej skupia się uwaga koszykarskiego świata. Szkoda, że nie grał, ale takie zarzuty zalatują mi albo prowokacją, albo nieuleczalną polaczkowatością.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Marcinku drogi! I co nam z tego, że ty w słabym Suns ładujesz po 20 punktów w meczu? Gdzie byłeś, jak cię nie było? Potrzebowaliśmy cię na Litwie. Chłopaki dobrze zagrali, wygrali nawet z Turcją i mogli...

Fan Radexu

Marcinku drogi! I co nam z tego, że ty w słabym Suns ładujesz po 20 punktów w meczu? Gdzie byłeś, jak cię nie było? Potrzebowaliśmy cię na Litwie. Chłopaki dobrze zagrali, wygrali nawet z Turcją i mogli wyjść z grupy. A ty nie przyjechałeś, bo NBA ważniejsza. Szkoda wielka! Może dlatego teraz tylu nieprzekonanych jest do Gortata.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -2

ostatnia odpowiedź: 31 stycznia 2012 [3 komentarze tej dyskusji]

Pruchin

Cieszmy się z tego co mamy ludzie. NAWET jeśli Marcin gra w słabym Suns jego statystyki , zagrania przejdą do historii polskiej koszykówki. Gdzie jest Trybański gdzie Maciek Lampe? Tylko Gortat utrzymuje się w NBA i założe się , że jakby trafił do Lakers po tym co pokazał grałby 15-20 min jako zmiennik A.B. To zaszczyt widzieć Polaka w tej lidze. Kilka lat temu nikt nawet o tym nie marzył że nasz rodak będzie miał statystyki na poziomie (15pkt 10 zb- podaję w zbliżeniu). Wsad Griffina rzeczywiście z kosmosu! BRAWO MARCIN ZA WSZYSTKO CO POKAZUJESZ W TEJ LIDZE POZOSTAŃ SOBĄ I NIE CZYTAJ KOMENTARZY BO TYLKO CI CO NARZEKAJĄ ( choć mają prawo do własnego zdania) to ludzie , którzy zazdroszczą. ŻYJEMY LUDZIE W POLCE I NIE WIEM CZY KIEDYŚ TRAFI DO NBA KTOŚ KTO WYBRANY ZOSTANIE NA KONIEC SEZONU DO 5 PIĄTKI, WIĘC ZACZNIJCIE CIESZYĆ SIĘ Z TEGO CO MAMY! NIEWIELU graczy z Europy pokazało że można być gwiazdą drugiego formatu: Petrovic , Divac , Schrempf, Sabonis , Dino R, Stojakovic ... lub pierszego Dirk ( wybaczcie jeśli są błedy w pisowni nazwisk). JEST POLAK JEST dobrze :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
iksinski

popieram zdanie poprzednikow, ktorzy pisza o dobrym Gortacie, ale slabym zespole. Jak grał w Orlando to cieszyły nas każde punkty i minuty gry. Tutaj w Phoenix pokazał, że moze spełniac duzo większą rolę w słabszym zespole. Teraz pytanie ktore sie nasuwa, to czy w lepszym zespole mógł chociaz w połowie grac na takim poziomie jak w Słońcach? Wiadomo - kazdy lepszy zespol ma swoich liderów i nie tak łatwo byłoby Gortatowi zająć ich miejsce. Chciałbym jednak zobaczyc jeszcze go w teamie z pierwszej piątki jakiejś konferencji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gizm00

Zmienia się układ, bo mają ten system z draftem. Widać to choćby na przykładzie Bulls, którzy po ponad 10 lat znów są na przyzwoitym poziomie, a przecież grali niedawno tyły. Suns też powrócą na dobry poziom, pytanie tylko, czy Gortat tam jeszcze będzie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

W NBA co parę lat zmienia się układ sił w lidze. Pewnie przyjdzie i czas na Suns. Na razie dobrze, że Marcin jest podstawowym zawodnikiem, a właściwie filarem w Phoenix w tym roku. Oczywiście potrzebuje...

Bandit Baracuda

W NBA co parę lat zmienia się układ sił w lidze. Pewnie przyjdzie i czas na Suns. Na razie dobrze, że Marcin jest podstawowym zawodnikiem, a właściwie filarem w Phoenix w tym roku. Oczywiście potrzebuje wsparcia, bo Nash to nie wszystko. Pewnie uda się jeszcze parę spotkań wygrać, ale o play-off już zapominam. No nic trudno, może za rok. Oby tylko Marcin został w Słońcach, przy zakupieniu 2-3 wartościowych graczy, może mieć stałe miejsce w składzie. Kiedy zacznie szukać innego klubu, wszystko zacznie się od nowa. Zwłaszcza kiedy jest już dobry center w danej ekipie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

A ja nadal będę obstawał przy swoim - super, że Gortat gra pierwszoplanową rolę, ale tak naprawdę co z tego, skoro jego team cieniuje? Jeśli Suns chcą coś jeszcze osiągnąć to muszą przemeblować skład...

szczypior82sc

rose -howard ten duet przywrocilby blask bulls

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Liimack47

A ja nadal będę obstawał przy swoim - super, że Gortat gra pierwszoplanową rolę, ale tak naprawdę co z tego, skoro jego team cieniuje? Jeśli Suns chcą coś jeszcze osiągnąć to muszą przemeblować skład i to już nie na zasadzie kosmetyki, ale gruntowo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 31 stycznia 2012 [3 komentarze tej dyskusji]

Ravenkill

Orlando muszą koniecznie poszukać strzelca, bo ostatnio mają problemy ze zdobywaniem punktów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0