Ustarbowski: Psychicznie byliby nasi

autor: Patryk Neumann | 2012-01-30, 17:27 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze POLOmarket Sportino Inowrocław doznali piętnastej porażki w sezonie. Mimo że przez trzy kwarty walczyli jak równy z równym przeciwko Spójni Stargard Szczeciński w końcówce lepsi okazali się rywale. Co zadecydowało o takim rezultacie? - Wydaje mi się, że brak konsekwencji - ocenił w rozmowie ze Sportowefakty.pl Maciej Ustarbowski.

Sportino przegrało ze Spójnią 67:78. Mimo że na początku trzeciej kwarty goście uzyskali jedenastopunktową przewagę, to już w jej końcówce nic nie wskazywało na porażkę gospodarzy, którzy się podnieśli i nie tylko odrobili stratę, ale nawet wyszli na czteropunktowe prowadzenie. - Był taki moment, że odrobiliśmy dużą stratę i zabrakło postawienia kropki nad i. Powinniśmy przeprowadzić trzy, cztery akcje, dwa razy ich zatrzymać i już psychicznie byliby nasi. Niestety nie udało się nam tego zrobić ze względu na to, że jest to dobra drużyna i trener gości na pewno by na to nie pozwolił - analizował Maciej Ustarbowski. - Może następnym razem się uda - dodał z nadzieją.

Dla 25-letniego koszykarza mierzącego 201 cm był to drugi mecz w barwach Sportino. Ustarbowski rozpoczynał sezon w innej drużynie z dołu tabeli, Delikatesach Centrum PBS Bank MOSiR Krosno, gdzie zagrał jednak tylko dwa mecze. - Miałem tam trochę inną sytuację ze względu na moją kostkę. Odnowiła mi się kontuzja. Musiałem wrócić do domu i rozwiązałem kontrakt za porozumieniem stron. Starałem się wrócić do formy, żebym mógł grać bez żadnego bólu. Zespół z Inowrocławia zaoferował mi grę i się na to zdecydowałem - opowiedział o ostatnich miesiącach swojej kariery oraz decyzji o związaniu się z zespołem prowadzonym przez Aleksandra Krutikowa.

Ustarbowski nie był jedynym nowym koszykarzem pozyskanym przez Sportino w styczniowym oknie transferowym. Dlatego właśnie zespół z Inowrocławia ciągle się zgrywa i z meczu na mecz powinien być coraz mocniejszy. - To jest w sumie najważniejszy element. Można mieć dobrych zawodników, gwiazdy, ale to na nic się nie przyda, jeśli drużyna nie gra razem. Na tym polega koszykówka. Pierwsza liga jest o tyle niesamowita, że każdy może wygrać i przegrać z każdym. Dlatego tutaj się ujawnia cecha gry zespołowej - stwierdził Ustarbowski. Formę jego ekipy w kolejnym meczu sprawdzi lider z Łańcuta. - Uważam, że każdy jest do pokonania, bez względu na miejsce w tabeli - skomentował koszykarz Sportino.

Obecna sytuacja sprawia jednak, że jego zespół bez względu na rezultaty kolejnych gier będzie musiał walczyć o utrzymanie w fazie play out. Jak jednak podkreślił Ustarbowski każdy mecz jest istotny bez względu na część rozgrywek, w której się gra. - To dla nas w sumie nie ma znaczenia, czy sezon zasadniczy, czy faza Play out. Do każdego meczu podchodzimy tak samo. Dla nas nazwa nie ma znaczenia, bo do każdego spotkania podchodzimy bardzo skoncentrowani i z wielką chęcią wygrania - zakończył.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jose Mourinho

Jeden nie lepszy od drugiego. Nie wiem, o co się spinacie? Pisałem już, że prezentujecie podobny poziom tak jak wasze zespoły.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fan Radexu

Jak na razie to tylko ty go obrażasz. Wcześniej pewnie pod różnymi Nickami a teraz pod tym jednym. Pewnie, więcej osiągnąłeś zdobywając medale na SF. OK. też się już nie będę wypowiadał na temat klubu przegrywającego z II ligą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Senti

Nie muszę mu butów czyścic bo skali człowieka nie poznaje się po tym czy gra w koszykówkę czy nie. Osiągnąłem więcej niż on i koszykówka nie ma tutaj nic do rzeczy. Nie jarałem się jak grał w SKK bo przyszedł grać tylko dla pieniędzy a zero serca nie zostawił na parkiecie. Każdy go obraża bo nie dość, że wyciągnął kasę z klubu to jeszcze się żalił jak mu było złe. Kto mu kazał tyle imprezować? A jeśli chodzi o radex to wybacz nie będę się wypowiadał na temat jakiegoś śmiesznego klubu, który zajmuje 4 miejsce od końca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fan Radexu

Ale go pojechałeś. Wielki gracz to to nie jest, ale i tak możesz mu buty czyścić najwyżej. Co ty chłopie osiągnąłeś? Gdzie grałeś, że tak się tu mądrujesz. Siedzieć przed monitorem i obrażać innych każdy potrafi. Widać, że w Siedlcach tylko to potrafią nawet w stosunku do swoich byłych zawodników. Jak grał u was to pewnie się jarałeś, że potrafi wsadzić piłkę do kosza. A teraz go obrażasz.

Ustarbowski ma rację. Twoje SKK też z każdym potrafi przegrać nawet z II ligą! To dopiero wyczyn. Ze Sportino ledwo wygraliście. A w Szczecinie dostaniecie -20 to wtedy się wypowiesz na temat Radexu. Chyba nie byłeś na pierwszym meczu i dlatego opowiadasz takie głupoty. No, ale pewnie mamusia nie puściła.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Senti

" Pierwsza liga jest o tyle niesamowita, że każdy może wygrać i przegrać z każdym " - tak panie Macieju szczególnie Sudety, Sportino, Krosno czy Radex. Oni wszyscy potrafią wygrać z każdym między sobą. Kariera Ustarbowskiego powoli dobiega do końca. Czas poszukać sobie innego zajęcia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0