Drugie miejsce oddaliło się od Rosy

autor: Piotr Dobrowolski | 2012-01-20, 20:22 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kolejne spotkanie "na szczycie" pierwszej ligi, pomiędzy Rosą Radom a Startem Gdynia, mogło ułożyć się inaczej. Mogło, gdyby Paweł Piros nie stracił piłki w ważnym momencie, Artur Donigiewicz trafił ważny rzut i ich koledzy zachowali więcej "zimnej krwi" w końcówce. Gdyby jednak wcześniej popełnili mniej błędów, wynik mógłby być inny...

- Mecz mógł się podobać. Rosa popełniła za dużo błędów i dlatego przegrała - mówił po zakończeniu środowego pojedynku (zakończonego triumfem gdynian 80:72-przyp.red.) Mirosław Noculak, wybitny znawca basketu, dziennikarz i obecnie komentator telewizyjny. Trudno z jego słowami się nie zgodzić - w radomskiej ekipie zawiodła przede wszystkim efektywność rzutów - podopieczni Mariusza Karola zanotowali w tym elemencie 40-procentową skuteczność. Co prawda w rubryce za dwa punkty nie wyglądało to jeszcze najgorzej, o tyle z dystansu trafili zaledwie 4 na 22 próby, podczas gdy ich rywale 6 na 17. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż goście lepiej egzekwowali osobiste.

Co prawda postawa radomian na obu tablicach wyglądała zdecydowanie lepiej niż w kiepskim pod tym względem starciu ze Spójnią, ale szkoleniowiec nie ukrywa, że czeka na powrót do gry Tomasza Pisarczyka i Emila Podkowińskiego. - Trzema czy czterema zawodnikami nie da się wygrać - nie ukrywał na pomeczowej konferencji.

Teoretycznie to dopiero spotkanie rundy zasadniczej, lecz porażka może mieć dla Rosy duży wpływ przy rozstawieniu w play-off i późniejszemu rywalowi przy ewentualnym awansie do kolejnej fazy. - Pozycja wicelidera zdecydowanie się oddaliła - zaznaczył Piotr Kardaś, kapitan gospodarzy pojedynku 19. kolejki.

Podopiecznych Mariusza Karola czeka teraz mecz z teoretycznie słabszym Startem Lublin, lecz na początku lutego do Radomia przyjeżdża MKS Dąbrowa Górnica, zajmująca obecnie trzecią lokatę w tabeli. To starcie, z kolejnym przeciwnikiem z czołówki, będzie dla Rosy, prawdopodobnie grającej już w pełnym składzie, prawdziwą weryfikacją sił.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Rosa Radom Start Gdynia

Rosa Radom - Start Gdynia 
18 stycznia

72 : 80
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fan Radexu

Bo Karol to cienki trener. Nawet w śmiesznym Koszalinie go nie chcieli. Wy chyba za dużo od niego wymagacie. Zespół ma dobry, ale co z tego? Znaleźli sobie eksperta. Mogli po meczu pogadać z Noculakiem to może by weszli. Bez sensu było zwolnienie Ignatowicza, bo zaczynało mu się już układać i teraz na pewno gorzej by nie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jose Mourinho

Tylko gdybania, co by było gdyby było. A Rosa będzie musiała tak jak kilka innych zespołów walczyć do końca o miejsce w ósemce, a nie myśleć o awansach. Play off to już inna sprawa, zależy, na kogo trafią. Pozostał jeszcze puchar pocieszenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Senti

Moim zdaniem nie drugie miejsce a nawet trzecie i czwarte zdecydowanie oddaliło się od Rosy. Nie ma co usprawiedliwiać się kontuzjami tylko trzeba więcej trenować i mniej gwiazdorzyć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

jeszcze do final foru pucharu polski nie awansujecie. Mariusz Karol nie potrafił i nadal nie potrafi scementowac zadnego zespolu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0