Dziewczyny muszą się bić oraz walczyć - zapowiedź meczu CCC Polkowice - Uniqa - Eroleasing Sopron

autor: Paweł Koźlik | 2012-01-17, 17:11 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Do kluczowego spotkania dojdzie w środę w hali przy ul. Dąbrowskiego w Polkowicach. Zwycięstwo nad Uniqa - Euroleasing Sopron znacząco przybliży Pomarańczowe do najlepszej szesnastki Euroligi, natomiast porażka bardzo pokrzyżuje te plany, a szansa na awans pozostanie tylko matematyczna.

Ten mecz ma niebagatelne znaczenie dla obu zespołów. Przegrywający może się już nie podnieść i praktycznie zapomnieć o dalszych występach w europejskich parkietach. - Jest to dla nas bardzo ważny mecz i niezwykle istotny dla układu tabeli. Jeśli przegramy z Sopronem, to nasze szanse na awans się praktycznie zminimalizują. Natomiast jeśli wygramy, to wyjście z grupy będzie już na wyciągnięcie ręki - potwierdza prezes CCC Polkowice, Krzysztof Korsak.

Psychologiczną przewagę przed środowym pojedynkiem mają Węgierki, ponieważ to one dość zdecydowanie pokonały w pierwszym meczu CCC Polkowice. Koszykarki Nerberta Szekelego grały zespołowy basket, skutecznie punktując swoje rywalki. Polkowiczanki miały problem z powstrzymaniem Tijany Krivacevic oraz Zsofi Fegyverneky, to właśnie te zawodniczki napsuły im najwięcej krwi. Tymczasem
na ligowym poletku klub z Sopronu nie ma sobie równych, zajmując niekwestionowane pierwsze miejsce z bilansem szesnastu wygranych i ani jednej porażki.

W weekend podopieczne Arkadiusz Rusina rozegrały ligowe spotkanie z Liderem Pruszków ogrywając zespół z Mazowsza 83:61, prezentując przy tym efektowną koszykówkę. -Jestem zadowolony, że szybko się odbudowaliśmy i myślimy już o kolejnym bardzo ważnym spotkaniu w Eurolidze z Sopronem - mówił po meczu wyraźnie zadowolony Arkadiusz Rusin. Jednak na Sopron zespół z Polkowic będzie musiał być podwójnie skoncentrowany, bowiem jest to rywal z zupełnie innej półki.

W spotkaniu tym nie wystąpi Jantel Levander, bowiem nie pozwala na to limit, który zobowiązuje do tego, że w kadrze mogą figurować tylko dwie zawodniczki spoza Europy. Zabraknie również świeżo pozyskanej Agnieszki Bibrzyckiej, która będzie gotowa do gry na początku lutego. Natomiast pozostałe zawodniczki są zdrowe i do dyspozycji sztabu trenerskiego.

W środowe popołudnie zatem walka będzie się toczyć o każdą piłkę. Obydwa teamy wiedzą, o co grają, bowiem stawka pojedynku jest bardzo wysoka. - Musimy sobie poradzić jakoś z tym Sopronem. Fakt, że są tam tak dobre zawodniczki jak Dora Horti, czy Fegyverneky ma niebagatelne znaczenie, ale nasze dziewczyny muszą się bić oraz walczyć i taki stawiamy sobie cel - mówi bojowo sternik CCC, Krzysztof Korsak.

CCC Polkowice - Uniqa - Euroleasing Sopron / środa, godz. 17:45, transmisja w TVP Sport.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kaczy

w pełni zgadzam się z tytułem, bez tego nie dadza sobie rady., myślę jednak, że są w stanie odnieść sukces. na pewno potrzebna bedzie od poczatku do konca koncentracja i pelna wspolpraca calego zespolu. nie ma lenienia sie ;)j

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0