Karol Pytyś: Nowy trener, inna taktyka

autor: Patryk Neumann | 2012-01-08, 10:58 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

AZS Radex Szczecin udanie rozpoczął nowy rok pokonując we własnej hali MKS Dąbrowa Górnicza 75:68. Zdaniem powracającego po kontuzji centra akademików, Karola Pytysia wpływ na wygraną miały zmiany, jakie zaszły w ostatnim czasie w szczecińskiej ekipie. Od blisko miesiąca akademików prowadzi Wojciech Zeidler, a w piątkowym spotkaniu zadebiutował też nowy koszykarz, Mariusz Wójcik.

- Przygotowywaliśmy się bardzo długo do tego meczu. Przerwę w rozgrywkach spędziliśmy na bardzo poważnych treningach. Trochę zmian zaszło też w naszym zespole. Nowy trener, nowy zawodnik i inna taktyka. To wszystko zaprocentowało i dzięki temu wygraliśmy - powiedział Pytyś po piątkowym spotkaniu w rozmowie ze SportoweFakty.pl

Akademicy tylko w pierwszych minutach musieli gonić rywali, gdy MKS prowadził 5:0. Później to oni dominowali prowadząc nawet kilkunastoma punktami. Zryw Zagłębiaków nastąpił w czwartej kwarcie, co pozwoliło im zniwelować stratę do trzech oczek. Wtedy jednak ważne rzuty wykonał Michał Dudek. - Często tak jest, gdy się prowadzi przez cały mecz - zaznaczył Pytyś. - Przeciwnik odrabia straty i ciężko utrzymać wynik. Na szczęście nam się udało i wygraliśmy - dodał.

Drugi zbierający AZS-u powraca dopiero do formy po kontuzji, jakiej nabawił się w Przemyślu. Przeciwko dąbrowianom zagrał sześć minut, w czasie których zdążył popisać się efektownym blokiem i trzema zbiórkami. - Myślę, że powoli zaczynam coraz lepiej funkcjonować na boisku. Jeszcze trochę zdrowia muszę złapać i będzie dobrze - ocenił.

Przed szczecinianami kolejny rywal z czołówki. W środę AZS zagra w Gdyni ze Startem w ramach III rundy Pucharu PZKosz. Podopieczni Wojciecha Zeidlera nie muszą obawiać się najbliższego rywala. Jadą, bowiem w miejsce, gdzie odnieśli swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w lidze. - Jesteśmy pełni optymizmu. Chcemy wygrać i myślę, że nam się to uda - z nadzieją stwierdził Pytyś zapytany o środowy pojedynek.

Jeszcze istotniejsze wydaje się jednak kolejne ligowe spotkanie. W sobotę AZS Radex zagra w Pruszkowie ze Zniczem, który ma tyle samo punktów, lecz jeden mecz mniej. W walce o play-off AZS nie może sobie pozwolić na porażkę, z czego doskonale zdaje sobie szczeciński center. - To będzie bardzo istotny mecz, bo Znicz Pruszków jest naszym sąsiadem w tabeli. Musimy z nimi wygrać. Wiemy, że to możliwe. Graliśmy z nimi już parę razy, więc też jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego meczu - zakończył Pytyś.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.