Byliśmy bez szans - komentarze po meczu Anwil Włocławek - AZS Koszalin

autor: Michał Fałkowski | 2011-11-14, 07:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Anwil Włocławek pokonał w meczu 11. kolejki Tauron Basket Ligi AZS Koszalin 99:70. Losy spotkania zostały rozstrzygnięte już w drugiej kwarcie, gdy przewaga gospodarzy sięgnęła prawie dwudziestu oczek. Na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn wypowiedzieli się na temat spotkania. Głos zabrali także zawodnicy: Bartłomiej Wołoszyn z Anwilu i Mateusz Jarmakowicz z AZS.

Tomasz Herkt (trener AZS Koszalin): Mogę jedynie pogratulować drużynie Anwilu zwycięstwa. Co do reszty - nie ma sensu bym cokolwiek komentował. My, jadąc tutaj, wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudne zadanie. Myśląc o zwycięstwie, wiedzieliśmy, że musimy zneutralizować wysokich graczy Anwilu, ale tak się nie stało, bo zawodnicy podkoszowi zdobyli dzisiaj wiele punktów. Jeśli chodzi o rzuty z pola trzech sekund przegraliśmy 22:42, a na dodatek mieliśmy także 10:20 po stratach i 5:15 po rzutach z drugiej szansy. I puentując mój komentarz do meczu - po prostu go nie ustaliśmy. Myślę, że dzisiejsza postawa Anwilu to przede wszystkim wynik porażki w Zgorzelcu. Anwil przegrał tam przecież bardzo wysoko i jak widać, ta porażka zmobilizowała ich bardzo mocno. Poza pierwszą kwartą, byliśmy bez szans.

Emir Mutapcić (trener Anwilu Włocławek): Chcę powiedzieć, że mieliśmy dzisiaj okazję oglądać zespoły, które w ostatnim czasie były w zupełnie innych humorach. My przystępowaliśmy do tego spotkania po fatalnym meczu, w którym zostaliśmy zmiażdżeni przez Turów, a koszalinianie przyjeżdżali do Włocławka będąc na fali po wygranej nad ŁKS. Mimo wszystko jednak, dzisiaj mój zespół zaprezentował wszystko to, na czym polega koszykówka i dlaczego jest taka piękna. Byliśmy bardzo mocno skoncentrowani przed tym spotkaniem, nie wpadliśmy w panikę i potrafiliśmy się podnieść. Ponadto cieszy mnie także to, że daliśmy radę wytrzymać trudy fizyczne. Po meczu z Turowem mieliśmy niewiele czasu na regenerację, ale jednak nie wpłynęło to na nas niekorzystnie. Uważam, że zagraliśmy dobry mecz pod względem taktycznym. Wyszliśmy na parkiet czterema koszykarzami niskimi i to na pewno musiało zaskoczyć naszego rywala. Ponadto, nareszcie udało nam się odblokować dwóch koszykarzy. Mam na myśli Łukasza Majewskiego i Bartka Wołoszyna. Łukasz bardzo dobrze zagrał w pierwszej połowie w ataku, a w obronie zneutralizował George’a Reese’a. Bartek z kolei dał bardzo duży impuls zespołowi i w ataku, i w obronie. Ponadto bardzo dobry mecz zagrał także Seid Hajrić, zdobył 18 punktów w ciągu 15 minut, zwiększył nasze możliwości rotacji i pokazał jak ważnym jest elementem tego zespołu.

Mateusz Jarmakowicz (AZS Koszalin): Gratuluję Anwilowi dobrego spotkania. My zaczęliśmy ten mecz całkiem nieźle i przez kilka minut rywalizowaliśmy z włocławianami jak równy z równym. Potem jednak gospodarzom zaczęły wpadać trójki i powoli zaczęli budować swoją przewagę. Ich atak, a także dobra gra w obronie, skuteczna walka na tablicach, podcięły nam skrzydła i stąd zagraliśmy bardzo słaby mecz.

Bartłomiej Wołoszyn (Anwil Włocławek): Bardzo cieszy nas to zwycięstwo. Wszyscy wiedzą, że dwa ostatnie mecze przegraliśmy, w tym bardzo dotkliwie w Zgorzelcu. Dzisiaj jednak zagraliśmy zupełnie inny basket, w czym duża zasługa trenerów, całego sztabu, który nie robił po ostatniej porażce wielkiej tragedii. Już na pierwszym treningu po meczu z PGE Turowem przygotowywaliśmy się spokojnie na spotkanie z AZS Koszalinem, nie pamiętając o porażce ze środy. Stąd taktycznie byliśmy bardzo dobrze przygotowani na rywala. Łukasz Majewski specjalnie wyszedł w pierwszej piątce w roli silnego skrzydłowego po to, by kryć George’a Reese’a i jak się okazało, plan ten wypalił w stu procentach, bo Amerykanin w pierwszej połowie nie istniał. Także J.J. Montgomery, najlepszy strzelec tego zespołu, nie zagrał dobrze w pierwszej połowie i choć ostatecznie zdobył 12 punktów, sporo z nich wtedy, kiedy losy meczu były rozstrzygnięte. Dlatego uważam, że taktycznie rozegraliśmy dobry mecz i teraz będziemy kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.