Puchar Prezesa PGE: Porażka wicemistrza Polski, New Yorker Phantoms z trofeum

autor: Grzegorz Bereziuk | 2011-09-11, 22:45 | źródło: inf, własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nie udało się koszykarzom PGE Turowa Zgorzelec po raz drugi z rzędu zdobyć głównego pucharu podczas turnieju o Puchar Prezesa PGE. Wicemistrzowie Polski w kluczowym meczu ulegli niemieckiemu NY Phantoms Brunszwig 62:73.

Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie. W ubiegłym roku obie drużyny także walczyły o miano najlepszego zespołu turnieju. Wówczas górą okazali się zgorzelczanie. Tym razem drużyna prowadzona przez Sebastiana Machowskiego zapowiadała rewanż. Odważne deklaracje i słowa nie były rzucane na wiatr. Zespół z Niemiec w dotychczasowych grach kontrolnych prezentował się bowiem bardzo dobrze.

Pierwsza kwarta była obiecująca dla zgorzelczan. W 4 min meczu był jeszcze remis 5:5, ale później koszykarze z Dolnego Śląska zaczęli odjeżdżać rywalom. Publiczność poderwała się z miejsc zwłaszcza w 7. min gry. Wówczas w wydawałby się mogło beznadziejnej sytuacji Konrad Wysocki zza tablicy zagrał piłkę do Aarona Cela, a ten zdobył efektowne dwa punkty. Wówczas wicemistrzowie Polski prowadzili już 11:6. Świetnie podczas pierwszych 10 min grał zwłaszcza Ronald Moore. Amerykanin w tej części gry zanotował 2 przechwyty oraz zapisał na swoim koncie 9 pkt. Pierwszą kwartę gospodarze ostatecznie wygrali 20:11. Moore grał równie dobrze w drugiej kwarcie. To jednak okazało się zbyt mało na rozkręcający się zespół z Niemiec, który dzięki zespołowej grze najpierw odrobił straty, a później wyszedł na prowadzenie 35:32.

NY Phantoms nie zwalniał tempa w przedostatniej kwarcie. Goście od remisu 35:35 twardo bronili, a do tego byli bardzo skuteczni w ofensywie. Gracze z Brunszwiku zdobyli 15 punktów z rzędu i wygrywali 50:35. PGE Turów nie zamierzał jednak się poddawać. 4 min przed końcem meczu po "oczkach" Wysockiego zgorzelczanie przegrywali tylko 56:64. Gospodarze mieli szansę jeszcze bardziej zbliżyć się do przeciwnika, ale w kluczowych momentach zawiodła ich skuteczność. Ostatecznie NY Phantoms Brunszwik zwyciężył 73:62 i wywalczył okazały puchar.

- W niedalekiej przyszłości spotkamy się ponownie. Będzie świetna okazja do rewanżu, zwłaszcza że zagramy na terenie przeciwnika - powiedział po meczu skrzydłowy PGE Turowa Konrad Wysocki.

W meczu o 3. miejsce Zastal przegrał z BK Pardubice 80:86.

PGE Turów Zgorzelec - New Yorker Phantoms Brunszwik 62:73 (20:11, 12:24, 10:23)

PGE Turów: Moore 15 (1), Cel 13 (2), Jackson 11 (1), Lauderdale 8, Wysocki 7, Jankowski 3, Edwards 2, Gabiński 2, Mielczarek 1, Gustas 0.

NY Phantoms: Dennis 19 (1), Visser 15, Jorovic 12 (4), McElroy 11 (2), Greer 8 (1), Kulavick 3 (1), Mittman 2, Theis 2, Schneiders 1, Schroder 0, Williams 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.