NBA: Bohater i antybohater tygodnia

autor: Redakcja | 2011-04-27, 12:10 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przed nami kolejne wydanie cyklu "Bohater i antybohater tygodnia". Tym razem naszym bohaterem okazał się Brandon Roy z Portland Trail Blazers, a antybohaterem drużyna New York Knicks.

Bohater tygodnia

Brandon Roy - w meczu numer cztery "Mavs" mieli już swoich rywali z Portland na tacy. Można było się tylko zastanawiać jak wysokie zwycięstwo odniesie Dallas. Nic z tego! Zawodnicy Portland Trail Blazers w heroiczny sposób odrobili wielką stratę do rywali i zwyciężyli w tym meczu. Poprowadził ich do tego Brandon Roy. W najważniejszych momentach ten zawodnik był fenomenalny. W ostatniej karcie sam rzucił 18 punktów. Trafił nawet trójkę z faulem. To była fantastyczna pogoń pod dowództwem Roy'a.

Antybohater tygodnia

New York Knicks - do Nowego Jorku sprowadzano wielkie nazwiska, żeby osiągnąć jak najlepsze wyniki. Te plany trzeba jednak odłożyć na następny sezon. Awansowali do play off, ale bardzo szybko odpadli. Gładko przegrali z Bostonem 0:4. Porażka do zera to spore rozczarowanie. NY Knicks to jedyny zespół, który nie wygrał ani jednego meczu w play off 2011.

Autor: MAC / enbiej.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Melo

Spokojnie, w przyszłym sezonie sciągają CP3 (Chris Paul) Billups na SG, Melo na SF, Amare na PF/C i wtedy porozmawiamy. Uważam, że było za mało czasu aby z tej drużyny zrobić całość. Do tego kontuzję Amare i Big Shota i na efekt nie trzeba było długo czekać. CZekam na następny sezon i pozdro! a mistrzem NBA Chicago Bulls!!! Rose MVP!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
LBJ6

Ok, ale Amare mial problemy z plecami, a Billups nie gral z powodu kontuzji. Slabo zgrani NYK nie dali rady z samym Melo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0