Te półfinały to były wspaniałe mecze - wypowiedzi po meczu CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

autor: Paweł Koźlik | 2011-04-06, 08:18 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarki CCC Polkowice po raz pierwszy w swojej historii zagrają w finale o mistrzostwo Polski. Zadecydował o tym piąty mecz, w którym dopiero po dogrywce wykazały swoją wyższość nad akademiczkami z Gorzowa

Dariusz Maciejewski (trener AZS-u): Gratuluję zespołowi gospodarzy wielkiego sukcesu, bo wejście do ścisłego finału to jest ogromna nobilitacja dla tego klubu. Przede wszystkim gratuluję im Euroligi i mam nadzieję, że miasto wraz z działaczami oraz sponsorami staną na wysokości zadania żeby ten zespół był jeszcze silniejszy, aby nas godnie reprezentował w europejskich pucharach. Mi właśnie najbardziej będzie szkoda tej wspomnianej Euroligi, bowiem przez dwa sezony zobaczyłem jak to smakuje, że jest to esencja trenerskiego zawodu i tam się naprawdę gra na najwyższym poziomie. Jeżeli chodzi o mecz, to jestem bardzo zły i wściekły, bo nie lubię przegrywać. Mało rotowałem składem, bo po zmianie defensywy ta gra dobrze funkcjonowała, lecz liczyłem się z tym, że jeśli dotrwamy do dogrywki, to możemy nie wytrzymać kondycyjnie. W tej dogrywce zabrakło nam na pewno mądrości, ale przede wszystkim zdrowia. Szersza ławka polkowickiego zespołu na pewno zadecydowała o naszej porażce. Myślę, iż kluczowym momentem była "trójka" Kalany Greene równo z syreną i to był moment, który nam w pewnym sensie podciął skrzydła, aczkolwiek byliśmy bardzo blisko i była jeszcze szansa na zwycięstwo.

Krzysztof Koziorowicz (trener CCC): Dziękuje za ciepłe słowa od Darka Maciejewskiego, ja natomiast życzę jemu przede wszystkim spokoju oraz wytrwałości z reprezentacją, bo to już niedługo go czeka. Jestem zadowolony z tego, że awansowaliśmy do ścisłego finału, bo będzie szansa na to, aby do Polkowic zawitała Euroliga. Nie był to łatwy mecz, bo zespół z Gorzowa jest dobrą ekipą z charakterem, walczącą do końca, personalnie jest dobrą drużyną, może faktycznie troszeczkę ze zbyt krótką ławką. Cieszę się wielkim sukcesem moich dziewczyn, gratuluję zespołowi z Gorzowa, bo rzeczywiście postawił nam ciężkie warunki. Myślę, że te nasze półfinałowe spotkania były bardzo emocjonujące oraz ciekawe

Katarzyna Dźwigalska (AZS): Gratuluję zespołowi z Polkowic tego awansu do finału. Po drugim meczu w naszej rywalizacji powiedziałam, że chcemy wrócić jeszcze na Dolny Śląsk i rzeczywiście słowa dotrzymałyśmy. We własnej hali pokazałyśmy, iż jesteśmy dobrym zespołem, dzisiaj też nam dużo nie zabrakło aby ten mecz wygrać i wejść do finału. Szkoda nam tej dogrywki, którą przegrałyśmy w tej rywalizacji dwa razy. Dziękuję naszym kibicom, którzy podczas meczu dodają nam skrzydeł i jeżdżą za nami praktycznie wszędzie.

Sharnee Zoll (CCC): Jestem bardzo dumna ze swojego zespołu. Nasze półfinały były wspaniałymi meczami. Wygrywałyśmy już tą rywalizację dwa do zera, następnie wyrównanie gorzowianek na własnym terenie i dzisiaj też walka do samego końca. Jestem zadowolona z tego, że drużyna się nie poddawała, grała dalej, dalej i dalej. Postawa naszych kibiców również była fantastyczna.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
padre

do Strecel: chcesz powiedzieć, że było słychać kibiców kiedy prowadzili? Przypomnieć Ci ciszę na hali w Gorzowie w 2. meczu po pierwszej połowie? Coś jeszcze masz do dodania?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Stercel

Postawa waszych kibiców nie równa się do Gorzowa, was słychać tylko kiedy prowadzicie. Natomiast Gorzów słychać przez cały mecz, a w większości to Gorzów był lepiej zorganizowany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0