Wygrywa ten zespół, który gra w ten sposób - komentarze po meczu KSSSE AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice

autor: Dawid Lis | 2011-04-02, 07:31 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarki KSSSE AZS PWSZ po dwóch przegranych pojedynkach w Polkowicach musiały wygrać piątkowy pojedynek, aby nadal liczyć się w walce o finał. Akademiczki dość łatwo pokonały Pomarańczowe i nadal nie znamy drugiego zespołu, który zagra w finale.

Krzysztof Koziorowicz (trener CCC Polkowice): Gorzów na samym początku rzucił kilka trójek i to ustaliło przebieg spotkania. Musimy szybko zapomnieć o tym meczu. Na tym polegają play-offy. Te mecze są różne. Tym razem o żadnej ze swoich zawodniczek nie mogę powiedzieć, że zagrała chociażby średnie zawody. Nic nie wychodziło, stąd spotkanie przebiegało pod dyktando gospodyń. Sama taktyka i granie jest ważne, ale tutaj trzeba się bić i walczyć oraz wykazać wielką determinację. Wygrywa ten zespół, który gra w ten sposób. Myślę, że do takiej gry musimy wrócić i wtedy jesteśmy w stanie wygrać te zawody.

Dariusz Maciejewski (trener KSSSE AZS PWSZ Gorzów): To jest dopiero 1:2. Dobrze, że dziewczyny zagrały w tym spotkaniu bardzo dobre zawody, bo tylko tak grając, możemy wygrać walkę o wejście do finału. Dziewczyny zrealizowały sto procent założeń taktycznych w defensywie i w ataku. Bardzo ważne było otwarcie. Jednak widzę, że skuteczność mieliśmy tylko na 33 procent, także tutaj mamy jeszcze trochę do poprawy. Zespół z wielkim charakterem. Dobrze, że stanowimy monolit, zjednoczyliśmy się. Jesteśmy w tej chwili zespołem. Mamy też Samanthę, wielkiego przywódcę. Pokazała ona charakter. Nie trenowała kilka dni. Wiadomo, że nie jest to ta sama zdrowa Samantha, ale w tym pojedynku weszła na boisko i pokazała, że mimo tej kontuzji zaciska zęby i gra. To jest nasz duchowy przywódca, który pcha zespół do przodu. Kolejny bój nas czeka i mam nadzieję, że obronimy własną halę.

Justyna Jeziorna (CCC Polkowice): Zagrałyśmy słabe spotkanie. Jak najszybciej musimy zapomnieć o tym meczu. W sobotę czeka nas kolejny pojedynek, więc walczymy dalej. Gratuluję zespołowi z Gorzowa. Zagrał bardzo fajne zawody, bardzo skutecznie w ataku.

Agnieszka Kaczmarczyk (KSSSE AZS PWSZ Gorzów): W tym pojedynku przede wszystkim zagrałyśmy jak prawdziwy zespół, wykorzystując wszystkie nasze najsilniejsze strony. Byłyśmy zdeterminowane. Tak naprawdę to nie miałyśmy wyjścia. Grałyśmy z nożem na gardle, więc chcąc liczyć się dalej w walce o finał, musiałyśmy ten mecz wygrać. Pokazałyśmy, że jesteśmy w stanie to zrobić i przez cały mecz prowadzić, doprowadzając do końcowego sukcesu. Mam nadzieję, że w sobotę też uda nam się tak zjednoczyć i zagrać w ten sam sposób, aby zwyciężyć.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

tak mówi dlatego bo wie że z wami wygrają na 100% finał a z Gorzowem to może być różnie i tego się boi w końcu Wisła tylko z Gorzowem przegrała

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
trokoos

dziewczyny:
po meczu kapitan Wisły - Ewelina Kobryn.

„Stawiam na CCC. Jestem za tą drużyną, mam tam więcej znajomych bliskich mojemu sercu także głęboko trzyma kciuki z CCC” - zakończyła "Ewcia".

także do boju!!! walczmy o ten finał, na 3:1

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0