Zagrali na 130 procent - komentarze po meczu Anwil Włocławek - AZS Koszalin

autor: Jacek Seklecki | 2010-10-24, 08:25 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Anwil Włocławek pokonał AZS Koszalin 89:82, jednak goście po dwóch kompromitujących porażkach pokazali, że wracają na prostą i w każdym następnym meczem ich gra powinna wyglądać lepiej. - moi zawodnicy zrealizowali wszystkie założenia przedmeczowe i zagrali na 130 procent - mówił Mariusz Karol, trener AZS Koszalin.

Mariusz Karol: Mecz przegraliśmy, więc nastroje nie mogą być pozytywne. Zawsze się gra po to, aby wygrać, bez względu na to gdzie i z kim. Muszę jednak przyznać, że moi zawodnicy zrealizowali wszystkie założenia przedmeczowe i zagrali na 130 procent tego, czego od nich wymagałem i dlatego mogę być z ich gry zadowolony. Pomimo bardzo turniej sytuacji myślę, że najbliższe tygodnie dla AZS widzę w jasnych barwach i ten zespół stać na powrót na miejsca, na których zawsze był, a może nawet lepiej. Pod tym względem jestem zadowolony ze spotkania.

Winsome Frazier: Wyszliśmy na parkiet w Hali Mistrzów, aby zagrać bardzo twardo, zwłaszcza po przegranych różnicą 30 punktów w dwóch pierwszych kolejkach Tauron Basket Ligi. Jestem bardzo dumny z gry moich kolegów z zespołu. Przyjechaliśmy do Włocławka z nowym trenerem, zagraliśmy bardzo twardo, postawiliśmy gospodarzom niezły opór. To był trudny mecz, jednak mogę powiedzieć, że zagraliśmy w nim naprawdę dobrze.

Igor Griszczuk: Cieszy mnie to zwycięstwo, ale gra mojego zespołu nie jest zadowalająca. Najważniejsze to wygrywać. Mogę cały sezon tak grać i jednym lub dwoma punktami, ale wygrywać. Wytłumaczeniem takiej naszej gry może być to, że cały czas nie gramy pełnym składem. Mieliśmy zdecydowanie za wiele strat. Drugi mecz w tym sezonie w Hali Mistrzów i drugi, w którym popełniamy mnóstwo strat. Być może powodem tego jest trema. 19 strat to jest za dużo. U siebie musimy popełniać sześć, maksymalnie siedem strat. Cieszę się, że moi koszykarze pokazali charakter w końcówce i wygrali.

Nikola Jovanović: To był ciężki mecz. Było nam trudno trenować przez ostatni tydzień. Dardan Berisha musiał trenować na jedynce, ponieważ Robert Skibniewski nas opuścił. Zaczęliśmy ten mecz dobrze, mieliśmy sporo punktów zaliczki, ale w pewnym momencie pogubiliśmy się i straciliśmy przewagę. Ten mecz to już jednak historia i zaczynamy przygotowywać się do kolejnego spotkania.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kojot

Taka gra Anwilu spowodowana jest postawą Thomsona! On jest zupełnie bez formy. Popełnia bardzo dużo strat, podaje niedokładnie, nie widzi zawodników na wolnych pozycjach. Jego wejścia pod kosz kończą się niczym. Wyrzucenie Skibniewskiego było błędem.
Poza tym słaba dyspozycja Berishy i Majewskiego. Na dodatek nie wiadomo co z Wołoszynem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0