Niczego nie jestem pewny - rozmowa z Łukaszem Kwiatkowskim, ostatnio Olimp Start Lublin

autor: Andrzej Walczak | 2010-07-04, 08:24 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wychowanek Unii Tarnów Łukasz Kwiatkowski ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Olimpu Start Lublin. Występy środkowego docenili zwłaszcza kibice, wybierając go do Meczu Gwiazd 1 Ligi, który w marcu odbył się w Krośnie. W rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Kwiatkowski zastanawia się nad swoją przyszłością oraz ocenia sytuację w tarnowskiej Unii.

Andrzej Walczak: Olimp Start Lublin jako beniaminek utrzymał się w lidze, a pan był jednym z wyróżniających się koszykarzy w tej drużynie. Miniony sezon był zresztą jednym z lepszych w pana karierze.

Łukasz Kwiatkowski: - Tak, to naprawdę był bardzo dobry sezon w moim wykonaniu. Od samego początku wszystko układało się po mojej myśli, dzięki czemu na parkiecie czułem się bardzo dobrze. Wierzę, że będę dalej w takiej dyspozycji na kolejny nowy sezon.

Długo przestawiał się pan do stylu gry Startu? Wcześniej występował pan bowiem w Sokole Łańcut, który preferował trochę inną koszykówkę.

- W Starcie grało mi się dobrze, ponieważ miałem bardzo dużo podań od kolegów z drużyny. Podczas pobytu w Sokole nie byłem tak obsługiwany przez partnerów. Koszykówka jest sportem zespołowym, dlatego tak ważne jest wzajemne zrozumienie na parkiecie. W Lublinie nie było z tym większych problemów, dlatego mogłem z sukcesem kończyć akcje zapoczątkowane przez moich kolegów.

Z tego co wiem włodarzom lubelskiego zespołu zależy na zatrzymaniu pana w zespole. Udało się już podpisać kontrakt?

- Rzeczywiście chciałem zostać w Starcie i takie też były plany klubu wobec mojej osoby. Niestety, kontrakt jeszcze nie został podpisany.

Dlaczego?

- Sytuacja zmieniła się o przysłowiowe 180 stopni. Pomimo tego, że warunki umowy były już zaakceptowane przez obie strony. Niewykluczone jest jednak, że będę grał w Starcie. Na dzień dzisiejszy prowadzę jednak rozmowy z klubami, ponieważ jestem wolnym zawodnikiem.

Decyzja musiała być dla pana sporym zaskoczeniem, zwłaszcza po publikacjach lokalnej prasy, która rozpisywała się na temat budowy silnego koszykarskiego ośrodka w Lublinie.

- Przyznam szczerze, że byłem bardzo zaskoczony informacją z klubu o niemożliwości podpisania ze mną kontraktu, gdyż tak jak mówiłem wcześniej warunki z mojej strony, jak i ze strony klubu były już zaakceptowane.

Czy to oznacza, że Start przystąpi do rozgrywek tylko w młodzieżowym składzie?

- Myślę, że prezes klubu poradzi sobie z chwilowymi problemami i nie dojdzie do "czarnego scenariusza", w którym to Start Lublin musiałby zagrać w młodzieżowym składzie. Mam nadzieję, że cała sytuacja się wyjaśni w najbliższych dniach.

Z problemami finansowymi boryka się również tarnowska Unia, której jest pan wychowankiem. Klub już zapowiedział wycofanie się z rozgrywek na centralnym szczeblu.

- Takie informacje właśnie do mnie dochodzą, że mój macierzysty klub, w którym spędziłem tyle lat wycofa się z rozgrywek. Jest to dla mnie niepojęte, żeby w Tarnowie nie było koszykówki. To miasto sportu i nie mogę tego zrozumieć, dlaczego koszykówka nie może zebrać tyle pieniędzy, żeby móc istnieć. Tarnów w lecie żyje żużlem, a zimą powinna królować tu koszykówka. Takie jest moje odczucie.

W takim razie, gdzie zobaczymy w nadchodzącym sezonie Łukasza Kwiatkowskiego?

- Tak, jak już wspominałem wcześniej żadna konkretna decyzja jeszcze nie zapadła gdzie będę grał w nadchodzącym sezonie. W chwili obecnej jestem wolnym zawodnikiem i czekam na ewentualne propozycje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.