Największym problemem była druga kwarta i zbiórki - komentarze po meczu Asseco Prokom Gdynia - Trefl Sopot

autor: Mateusz Kuźnik | 2010-05-10, 00:40 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę gospodarze w niedzielnym, pierwszym meczu półfinałowym Tauron Basket Ligii. Duża przewaga Mistrzów Polski, w pierwszej kwarcie, została roztrwoniona już w następnej. W drugiej połowie gościom zaczęły najwidoczniej uciekać już siły i nie byli oni w stanie ciągle nawiązywać wyrównanej walki. Ostatecznie, mimo przegranych zbiórek, zwycięstwo odnieśli gdynianie, wygrywając 82:74.

Karlis Muiznieks (trener Trefla): Wygraliśmy zbiórki, wygraliśmy dwie kwarty ale przegraliśmy mecz. Mimo to chciałem podziękować moim zawodnikom twardej gry do końca i z pewnością będziemy gotowi do walki we wtorek.

Tomas Pacesas (trener Asseco): Uważam, że zagraliśmy całkiem dobry mecz w obronie oprócz drugiej kwarty, w której daliśmy powrócić przeciwnikom do gry. Nie powinno tego być. To sprawiło, że mieliśmy potem kłopoty. Goście zdominowali nas na tablicach i to były dwa największe problemy - druga kwarta i zbiórki. Oprócz dwóch strat na końcu, moi zawodnicy dzielnie walczyli. Cieszę się, że udało się nam rotować całym składem i wygrać ten mecz. Wielu zawodników pojawiło się na 20-23 minuty i myślę, że tak będziemy dalej postępować, gdyż intensywność meczy jest bardzo duża.

Paweł Malesa (gracz Trefla): Był to na pewno mecz walki. Zespół gospodarzy pokazał się tutaj z bardzo dobrej strony i postawili bardzo wysoko poprzeczkę. Wydaje mi się, że graliśmy jak równy z równym przez trzy kwarty. Wygraliśmy zbiórki i z tego jesteśmy zadowoleni lecz mecz przegraliśmy. Musimy się bardziej przygotować i nawiązać twardą walkę do ostatnich minut.

Adam Hrycaniuk (gracz Asseco): Nie było lekko. Podeszliśmy do tego spotkania bardzo zmotywowani, zagraliśmy pierwszą kwartę bardzo dobrze i chcieliśmy taką przewagę i tempo gry utrzymać przez cały mecz. Nie udało się nam to jednak. Trochę się rozluźniliśmy w drugiej kwarcie i pozwoliliśmy Treflowi zbliżyć się do nas na kilka punktów. Mam nadzieję, że w następnym meczu będziemy grać przez 40 minut tak jak dzisiaj w pierwszej kwarcie i poprawimy zbiórki. Musimy nieco popracować i jestem pewny, że będziemy gotowi we wtorek.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.