Jeremy Chappell: Bardzo chcieliśmy wygrać

autor: Michał Fałkowski | 2010-04-22, 18:23 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nie ma w PLK bardziej wszechstronnego koszykarza niż Jeremy Chappell. Amerykanin to prawdziwy lider Znicza Jarosław, dzięki któremu podkarpacka drużyna rozegrała jeden z najlepszych sezonów zasadniczych w swojej historii, a teraz rywalizuje z Polonią Azbud Warszawa w fazie pre play-off. W drugim spotkaniu postawieni pod ścianą jarosławianie zwyciężyli różnicą trzech oczek, głównie za sprawą wspomnianego Amerykanina.

W środę Znicz Jarosław stanął przed ścianą mając tylko jedno wyjście. Żeby zachować szansę na awans do ćwierćfinału PLK i nie zakończyć sezonu 2009/2010 już w kwietniu, podopieczni Dariusza Szczubiała musieli pokonać Polonię Azbud Warszawa. Jeszcze na minutę pod końcem wynik pozostawał sprawą otwartą, bowiem gospodarze prowadzili tylko 72:71. Wówczas jednak przyjezdni zaczęli celowo faulować, licząc przy tym, że miejscowi będą mylić się z linii rzutów wolnych. Na nieszczęście dla nich, dwukrotnie do osobistych podchodził Jeremy Chappell i w ten sposób zapewnił Zniczowi zwycięstwo.

- Bardzo mocno chcieliśmy dzisiaj wygrać i zagraliśmy jak prawdziwy zespół: niesamolubnie, dzieląc się piłką i myślę, że możemy sobie pogratulować - tłumaczy rozradowany Amerykanin, który tym razem przebywał na parkiecie przez całe czterdzieści minut. W tym czasie po raz kolejny miał możliwość zaprezentowania swoich wszechstronnych umiejętności. Zdobył 24 oczka, miał sześć asyst, sześć fauli wymuszonych oraz cztery zbiórki i tyle samo przechwytów, co summa summarum dało 30 oczek evaluation. - Gram tak, jak pozwalają mi obrońcy rywala. Sądzę, że mogę być zadowolony bo zagrałem dobrze i drużyna wygrała - ucina zawodnik komentarz na temat swojego występu.

Znicz pokonał Polonię Azbud po zaciętej końcówce, choć doprowadził do niej na własne życzenie. Do przerwy jarosławianie prowadzili bowiem 40:28 i wydawało się, że spokojnie kontrolują przebieg meczu. Zryw warszawiaków w trzeciej kwarcie spowodował, że gra kosz za kosz utrzymała się do ostatnich sekund, w których skutecznie zagrał Amerykanin. - Oczywiście, że popełniliśmy kilka błędów, ale nie sądzę by było warto teraz to rozważać. I tak popełniliśmy mniej pomyłek, niż we wcześniejszych meczach kiedy brakowało nam rozważnej, niesamolubnej koszykówki - zauważa Chappell.

Zapytany o szczegóły, które przesądziły o zwycięstwie Znicza, koszykarz wskazuje na rozumienie nakreślonej przez trenera Szczubiała taktyki oraz solidną, zespołową obronę. - Wygraliśmy z kilku powodów. Po pierwsze - nasz system rotacyjny sprawdził się dzisiaj idealnie i każdy z nas, kiedy wchodził na parkiet, wiedział co ma na nim robić, jakie są jego zadania - tłumaczy 23-letni obrońca, dodając - Całkiem nieźle radziliśmy sobie ponadto w defensywie, co było wynikiem bardzo dobrej komunikacji. Krzycząc, pomagaliśmy sobie i zwracaliśmy uwagę na błędy.

Warto dodać, że Amerykanin wystąpił w tym meczu z urazem, podobnie zresztą jak Artur Mikołajko, zaś na placu gry z powodu kontuzji pleców nie pojawił się Tomasz Zabłocki. W obliczu tych problemów zwycięstwo Znicza staje się jeszcze bardziej cenne i pokazuje, że jeśli w zespole jest wola walki od pierwszej do ostatniej minuty, wówczas przezwyciężyć można wszelkie przeciwności losu.

Dlatego też, choć większość ekspertów wskazuje na Polonię Azbud, koszykarze z Podkarpacia liczą na dobry wynik w piątkowym meczu, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału PLK. W pierwszym pojedynku tych zespołów w Hali Koło "Poloniści" zwyciężyli tylko 94:88, więc najbliższe starcie również zapowiada na ciężką przeprawę dla obu zespołów. Recepta na sukces? - Mam nadzieję, że osiągniemy dobry wynik w Warszawie. Będziemy chcieli zagrać tak samo, jak w środę i sądzę, że nie jesteśmy bez szans - kończy swoją wypowiedź Chappell.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
keddric

a ja wam mowie ze zostanie w zniczu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
davito

anwil ze swoim planem oszczednosciowym moze zapomniec o chappelu;/
w tym sezonie moze sie ten plan powiodl ale w nastepnym ?;|

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
joko

predzej do Anwilu go ściągną!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zgorzelczak

kto sie zaklada ze za rok Chapell wyladuje w Turowie??

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bartek

MVP! MVP! MVP!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0