Zbiórki miały znaczenie - komentarze po meczu Energa Czarni Słupsk - Asseco Prokom Gdynia

autor: Jacek Seklecki | 2009-12-07, 12:23 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Asseco Prokom kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Tym razem w wyjazdowym meczu z Energą Czarnymi Słupsk gdynianie wygrali 79:68, a o triumfie zadecydowała wygrana walka na tablicach, gdzie gdynianie mieli o 23 zbiórki więcej od rywala.

Tomas Pacesas (trener Asseco Prokomu Gdynia): Zagraliśmy całkiem dobre spotkanie przeciwko Enerdze Czarnym, którzy postawili nam wielki opór. Kibice zgromadzeni w hali czarowali, aby piłka nie wpadała do kosza po naszych rzutach. O zwycięstwie najbardziej zadecydował element zbiórek, który wygraliśmy bardzo wyraźnie. Mecz był bardzo wyrównany do samego końca, dlatego że gospodarze pokazali charakter i ogromną wolę walki. Jeżeli będą grać tak dalej, ich miejsce będzie w czołówce.

Igors Miglinieks (trener Energi Czarnych Słupsk): Przygotowywaliśmy się do tego meczu bardzo sumiennie. Przystępowaliśmy do niego z takim samym nastawieniem jak do każdego, czyli z chęcią zwycięstwa. Zabrakło Chrisa Danielsa, trudno się gra bez niego przeciwko tak dobremu zespołowi. Tym bardziej, że on dominował na tablicach, a goście w tym elemencie byli bardzo dobrzy. Z takim rywalem jak Asseco Prokom zespół musi być skoncentrowany przez 40 minut. My przegraliśmy mecz przez trzy minuty. Nie podobała mi się czwarta kwarta w naszym wykonaniu. Zespół nie spisywał się tak jak powinien. Zawodnicy grali w pojedynkę i dlatego nie zdobyliśmy więcej punktów. Goście potraktowali nas bardzo poważnie, bo przez 38 minut grał David Logan.

Łukasz Seweryn (Asseco Prokom Gdynia): Był to naprawdę trudny mecz, ponieważ zmierzyliśmy się z wymagającym przeciwnikiem, jakim tego dnia był zespół Energi Czarnych Słupsk. W hali Grafia zawsze gra się bardzo trudno. Niemniej jednak to my wygraliśmy i kolejne zwycięstwo cieszy.

Wojciech Żurawski (Energa Czarni Słupsk): W pierwszej połowie byliśmy jeszcze w stanie sprostać zadaniu i walczyć z mistrzem kraju. O naszej porażce przesądziły przegrane zbiórki, w tym elemencie podkoszowi z Gdyni są naprawdę świetni. Do połowy czwartej kwarty walka była zacięta. Później goście odjechali i nie było szans na odrobienie strat.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.