Kasun kończy z reprezentacją

autor: Michał Fałkowski | 2009-09-22, 22:20 | źródło: inf. własna / chorwackie media |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Szósta pozycja reprezentacji prowadzonej przez Jasmina Repesę na mistrzostwach Europy została odebrana w Chorwacji jako sukces. Drużyna osiągnęła cel minimum, jakim było uzyskanie awansu do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Turcji. Nie wszystkich jednak osiągnięcie to ucieszyło w jednakowym stopniu. Niezadowolony Mario Kasun postanowił zakończyć przygodę z kadrą.

Mecz o piąte miejsce pomiędzy Chorwacją a Francją zakończył się wygraną tego drugiego zespołu, lecz ekipa z Bałkanów również mogła cieszyć się z wywalczonego miejsca na turnieju w Polsce. Szósta lokata to było bowiem minimum, o które grali podopieczni trenera Jasmina Repesy, z racji tego, że pozycja ta jako ostatnia premiowała awansem do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Turcji.

Mimo tego, 29-letni Mario Kasun zdecydował, że spotkanie z Francją było ostatnim w jego reprezentacyjnej karierze. Środkowy, broniący w ostatnim czasie barw Efesu Pilsen Stambuł wydał oficjalnie oświadczenie, w którym czytamy: - Decyzję podjąłem po rozmowach z rodziną, lecz ostatecznie należała ona do mnie. Oczywistym jest, że nie nadaje się już do gry w reprezentacji. Na parkiecie zawsze dawałem z siebie wszystko, ale jak widać, to za mało - napisał Kasun.

Poprzez tą wypowiedź koszykarz dał upust swojej złości. Chorwatowi nie podobał sposób, w jaki z jego usług korzystał szkoleniowiec Repesa. Trener reprezentacji przeważnie pozwalał grać mierzącemu 211 cm wzrostu koszykarzowi tylko przez kilka minut, po czym zdejmował go z parkietu, by sygnować go do gry po dłuższym pobycie na ławce. Ogółem Kasun spędzał na parkiecie średnio 13 minut, podczas których rzucał 6,8 punktu i miał 4,4 zbiórki.

Nikola Vujcić również występował na parkiecie przez podobną ilość czasu, lecz statystycznie prezentował się słabiej, zwłaszcza w zbiórkach. Gorzej od centra Efesu spisywał się również Nikola Prkacin, a także Sandro Nicević i Marko Banić, którzy grali dłużej od Kasuna. Wzburzenie 29-latka jest więc uzasadnione.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.