Huszcza: W żużlu musi być rywalizacja

autor: Jakub Sobczak | 2012-02-10, 09:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zielonogórski klub od dawna słynie z dobrego szkolenia młodzieży. W 2012 roku juniorska para Stelmet Falubazu - oczywiście czysto teoretycznie - wydaje się jedną z najmocniejszych w lidze. Podobnie widzi to drugi trener klubu spod znaku Myszki Miki, Andrzej Huszcza.

- Ciężko tak jednoznacznie o tym mówić. Siła poszczególnych zespołów i ich juniorskich zestawień wyjdzie dopiero w czasie meczów i sparingów. Wydaje mi się jednak, że Patryk Dudek, Kacper Rogowski i Adam Strzelec to podstawowi juniorzy. Według mnie w nich jest siła. Przy dobrym sprzęcie powinni naprawdę pokazać się z dobrej strony. Widzę, jak integrują się oni już z tym dorosłym światem. Wszystko im dobrze wychodzi. Nie powinno być żadnych problemów - powiedział specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl Andrzej Huszcza.

O ile wydaje się, że Patryk Dudek   ma pewne miejsce w składzie Stelmet Falubazu, o tyle Kacpra Rogowskiego  i Adama Strzelca  czekać będzie zapewne rywalizacja o pozycję drugiego młodzieżowca, podobnie jak miało to miejsce w zeszłym roku. - Tak, jak już kiedyś powiedziałem, rywalizacja musi być. Pewne miejsce w składzie nie powinno istnieć zwłaszcza w przypadku juniorów. Pewne miejsce to jest na cmentarzu (śmiech). W sporcie żużlowym musi być rywalizacja. Innego wyjścia nie ma - podkreślił drugi trener zielonogórskiego klubu.

Młodzieżowe formacje innych zespołów ENEA Ekstraligi  również prezentują się niczego sobie. - Ciężko powiedzieć, jak będzie to wyglądało w przypadku pozostałych drużyn. W Tarnowie są to chłopcy kupieni, w Lesznie niby swoi, ale też powracający po jakimś tam czasie w innych zespołach. Leszczyński skład w ogóle jest bardzo młody. Zawodnicy są głodni zwycięstw i oby tylko nie skończyło się nieco szybciej niż wszyscy przewidują, bo ta brawura młodzieńcza może dać o sobie znać. Trzeba podchodzić do tego wszystkiego trochę ze skromnością i świadomością tego, że musi to być droga życia - stwierdził Andrzej Huszcza.

W zielonogórskiej szkółce znajduje się kilka talentów. - Kilku fajnych chłopaków jest. Szkolę obecnie paru zawodników, którym generalnie to ojcowie kupują sprzęt i w dużym stopniu się nimi zajmują. W sporcie żużlowym bardzo ważny jest sprzęt. Nie jest to taki sport, w którym wszyscy mogą brać udział. Chłopcy muszą posiadać coś takiego jak chęć do jazdy, a do tego aby efekty były nieco szybsze, musi dojść coś lepszego jeśli chodzi o sprzęt. Są u nas tacy chłopcy i przy licencji to oni będą jako pierwsi brani pod uwagę, bo ich szanse na jej otrzymanie są największe - zakończył "Niezniszczalny i niezatapialny".

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
lukim81

Wiadomo są dwie strony medalu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zecke

Ale faktem jest, że często rodzice blokują rozwój dobrego zawodnika. Albo mieszają się w wiele spraw, utrudniając pracę trenerom czy działaczom. Pan Andrzej zawsze mądrze mówił, ale też zawsze podchodził do wszystkiego na wesoło. Dobrze, że jest taki człowiek i dobrze, że to on dba o młodzież. Pewnie spod jego skrzydeł wyjdą jakieś gwiazdy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Tak teraz to rodzina zajmuje się sportową przyszłością syna ojciec kupuje sprzęt matka kamerą analizuje starty podobnie jest z Dudkiem,przykład też bracia Pawliccy gdzie najważniejszą osobą jest tata...

skoczek44

pan Andrzej co by o nim nie mówic na szkoleniu młodych zna sie jak mało kto. Postepy Strzelca i Rogusia, które muszą obiektywnie zauwazyc przeciez wszyscy w Polsce to jego zasługa. Paluch szkolenia młodziezy moze sie tylko uczyc od Tomka!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mikee Apator

Pan Huszcza jak zawsze normalny w wypowiedziach. Cholernie szanuje tego czlowieka zarowno jako bylego zawodnika jak i trenera. Jego wypowiedzi sa zawsze wywazone, a jak mowi o rywalach to z szacunkiem. Swietny facet. Nic dziwnego ze Falubaz jest z niego dumny. Pozdrowienia dla zielonogorzan.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
lukim81

Tak teraz to rodzina zajmuje się sportową przyszłością syna ojciec kupuje sprzęt matka kamerą analizuje starty podobnie jest z Dudkiem,przykład też bracia Pawliccy gdzie najważniejszą osobą jest tata szukający najlepszego klubu który mógłby być wypłacalny.W latach 80-tych 90-tych chłopak z podpisem rodziców na starty przychodził sam na stadion klub dawał mu motocykle i trenował dopóki dopóty nie zdobędzie licencji.Teraz każdy sport to biznes.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 12 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]