Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Nie wiedziałem, że w biegu piętnastym walczyliśmy o bonusa - wypowiedzi po meczu Kolejarz Opole - Kolejarz Rawicz
autor: Jarosław Handke, 2009-06-29, 15:55, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (6)   drukuj artykuł        
Kolejarz Opole dzięki niedzielnemu zwycięstwu nad swym imiennikiem z Rawicza dopisał do swego konta w tabeli trzy punkty. Zawodnicy ze stolicy polskiej piosenki po spotkaniu nie kryli zadowolenia z faktu odniesionego zwycięstwa, zaś przyjezdni, czemu trudno się dziwić, byli bardzo przygnębieni.
Robert Flis (Kolejarz Opole): Jeździło mi się dobrze, ale miałem problemy z motorem. Zepsuły się łożyska, chociaż były nowe. Dobrze, że trener mnie zastąpił, bo nie zdążyłbym wystartować. Jestem zadowolony, że koledzy dobrze pojechali. Ja dołożyłem pięć punktów i wygraliśmy mecz.

Piotr Rembas (Kolejarz Opole): Jestem zadowolony, że wypełniłem swoją rolę w zespole. Udowodniłem, że jestem przydatny drużynie. Chciałbym tak zawsze jeździć. Pasował mi tor i sprzęt. Z biegu na bieg czułem się coraz lepiej. W ostatnim biegu Alden nie odpuszczał. Wyszliśmy dobrze ze startu i udało się wygrać podwójnie. Byłem na tyle szybki, że dałem radę. Dostałem dodatkowego kopa po tym meczu i jestem pozytywnie nastawiony na kolejne pojedynki.

Adam Czechowicz (Kolejarz Opole): Na początku zawodów nie mieliśmy szczęścia. Upadek Mikorskiego, defekt Zielińskiego. Następnie trochę błędów Księżaka. Decydował ostatni bieg, ale wiedzieliśmy co robić. Po starcie mocno uciekałem bo byłem pewien, że goni mnie Alden. Z drugiej strony wiedziałem, że Piotrek da sobie radę. Dobrze pojechał Kononow, który ostro trenuje. Dużo uznania dla tego chłopaka, który widać, że się stara.

Marcin Nowaczyk (Kolejarz Rawicz): Dwa pierwsze starty miałem dobre, następnie nie przywiozłem punktu i trener w moim czwartym starcie mnie zastąpił. Pojechałem w czternastym wyścigu, spasowałem się odpowiednio i było dobrze. Każdy z nas się starał pojechać jak najlepiej, było blisko wywalczenia bonusa, ale trudno, nie udało się. Chciałem podziękować panu Zygmuntowi Mikołajczykowi, który użyczył mi silnik na to spotkanie.

Andrzej Maroszek (trener Kolejarza Opole): Myśmy praktycznie w takim składzie jeszcze nie występowali przed własną publicznością. Byliśmy poniekąd osłabieni, ponieważ brakowało dwóch Rosjan, brakowało Duńczyka Ostergaarda. Cieszy na pewno zwycięstwo, ale jeszcze bardziej mobilizujący jest fakt, że zdobyliśmy punkt bonusowy. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że ten właśnie punkt był bardzo potrzebny, bo w ostatecznych rozrachunkach przed fazą play-off te właśnie punkty będą na wagę złota. Zdobyliśmy bonusa z Rawiczem, teraz mam nadzieję, że trochę więcej będzie wiary w tym zespole w meczu w Lublinie. Tam na wyjeździe także będziemy bronić tego punktu bonusowego. Nie chcemy koniecznie tego meczu wygrać, po prostu głównym naszym celem jest przywiezienie bonusa do Opola. Jest on dla nas najważniejszy.

Emil Idziorek (Kolejarz Rawicz): Brak sponsorów, brak pieniędzy i po prostu nie wiem, co będzie dalej. Słabe zawody w moim wykonaniu. Swoją jazdę oceniam pozytywnie, tylko po prostu nie mam na czym jechać. Gdybym miał pod sobą dobry motor, to wierzę, że notowałbym lepsze wyniki. Mój motocykl słabł z biegu na bieg i widać, jaki jest efekt końcowy. Było do przewidzenia, że mecz w Opolu będzie bardzo ciężki, wielka szkoda, że zakończył się on takim wynikiem. Nie zrobiłem tego, co miałem zrobić. Myślałem po ostatnim meczu w Rawiczu, że będzie lepiej, ale nie wyszło. Sprzęt mi się kończy.

Henryk Jasek (trener Kolejarza Rawicz): Mało brakowało do tego, abyśmy wygrali, mecz był bardzo zacięty. Sebastian Alden pojechał dzisiaj troszkę poniżej swoich możliwości, niezbyt dobrze czuł się na tym torze Emil Idziorek. Przeciwnicy byli po prostu lepsi, należą im się gratulacje. Jazda była w miarę czysta.

Erik Pudel (Kolejarz Rawicz): Dla mnie był to dobry mecz, poza czternastym wyścigiem, w którym doszło do wypadku. Ale taki jest speedway. W tym biegu czternastym gorzej wyszedłem ze startu, w momencie, gdy jechałem jeszcze prosto, Max już składał się w łuk, sczepiliśmy się motocyklami i wjechaliśmy prosto w bandę. Sędzia miał prawo podjąć każdą decyzję, zarówno o powtórzeniu wyścigu w czteroosobowym składzie, jak i o wykluczeniu zawodnika. Podjął taką, a nie inną, nie będę z nią polemizował. Po tym upadku trochę ucierpiałem, mam teraz jakieś kłopoty z refleksem. Mam nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy, bo za tydzień mam w Niemczech ważne dla mnie zawody i chcę w nich pojechać jak najlepiej.

Sebastian Alden (Kolejarz Rawicz): Opole było od nas dużo lepsze, mieliśmy problemy z dopasowaniem się do tego toru. Naprawdę nie jest on łatwy, jechałem tutaj po raz pierwszy w życiu. Cóż, trzeba będzie powalczyć o wygraną w Lublinie. Nawet nie wiedziałem, że w biegu piętnastym walczyliśmy o bonusa. Przyjechałem w nim do mety trzeci, przepraszam za to. Wiem, że Piła przegrała dzisiaj u siebie z Lublinem, więc jeśli sprawy się dobrze potoczą, a u siebie wygramy z Polonią, inkasując bonus, to wciąż mamy szansę ja jazdę w play-offach. Na razie jeszcze nie wiem, czy wystąpię w najbliższych meczach Kolejarza, ale myślę, że czemu nie? Chciałbym pojechać.

Wypowiedzi zebrali: Łukasz Jażdżewski oraz Jarosław Handke.
skomentuj   komentarze (6)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (6)

kolo

2009-07-01 15:16:28

Moze Rawicz jest slaby, ale Pila nie silniejsza.Rawicz ma Aldena, a Pila Swista. Tylko Świst i nic poza nim. Sorki ale taka jest brutalna rzeczywistość, Wiec kto na swoim torze, ten silniejszy. Prosty rachunek bez obrazy.Pozdro


Piła

2009-07-01 13:43:43

"Wiem, że Piła przegrała dzisiaj u siebie z Lublinem, więc jeśli sprawy się dobrze potoczą, a u siebie wygramy z Polonią, inkasując bonus, to wciąż mamy szansę ja jazdę w play-offach" Alden chyba nie wie co mówi. Piła ma szansę na play-off y i w Rawiczu wywalczy bonus. Rawicz jest po prostu słaby...


ŁODZIANIN

2009-06-29 18:51:07

Podobna sytuacja (wnioskując z opisu)była w Łodzi pomiędzy Frankowem i Ivanowem.Rosjanin nie pozwalał skladać się w łuk prowadzacemu po zewnętrznej Frankowowi i polecieli w bande z tym ze pan sędzia wykluczył Frankowa.Krótko mówiac co sędzia i co sytuacja to inna interpretacja przepisow.To samo w lidze i to samo w GP.


do Demon

2009-06-29 18:03:57

Owszem, może i nie pojechał jakoś czysto, ale ten chłopak ma dopiero 18 lat. Wiedział o co walczy, wiedział, jak ten punkt bonusowy jest ważny dla jego drużyny. Został nakręcony w parkingu, wyjechał na tor i był na nim ogromny ciężar... Przegrał start, a potem zaryzykował... Wyszło jak wyszło... Po meczu obaj panowie, koledzy z drużyny z resztą podali sobie ręce. Zarówno Erik jak i Max mogą być kiedyś niezłymi jeźdźcami. Są za młodzi, by wieszać na nich psy... Szczególnie na tym młodszym :) Pozdrawiam i proszę o więcej wyrozumiałości... Każdy z nas w swojej pracy, jak zarabia na życie stara się dać z siebie wszystko - proszę o tym pamiętać. :)


tomslaw

2009-06-29 17:21:06

demon siedzialem własnie na wejsciu w pierwszy łuk i prawda jest taka że oni jakieś 15-20 m po starcie szczepili sie motorami a wtedy nic już nie mogli zrobic. Ja sądziłem że będzie powtorka w czwórke ale to sedzia decyduje. Dobrze że Maxowi nic sie nie stalo


Demon

2009-06-29 16:25:44

"W tym biegu czternastym gorzej wyszedłem ze startu, w momencie, gdy jechałem jeszcze prosto, Max już składał się w łuk, sczepiliśmy się motocyklami i wjechaliśmy prosto w bandę." Panie Pudel, Max byl przez Panem i to on dyktowal warunki, zaczal sie skladac do wirazu a Pan co ... wkomponowales sie w niego i wywiozles go w bande. Ciesz sie ze Maxowi sie nic nie stalo!! Reakcja publiki ....bezcenna :) PUDEL do BUDY :P tak sie nie jezdzi Eryczku

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »