Na co komu LGP w Korei?

autor: Paweł Skorb | 2009-04-27, 08:30 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W tym sezonie będziemy świadkami goszczenia przez Koreę skoczków na zawodach Letniego Grand Prix. Zawody te mogą być jednak kompromitacją dla organizatorów i Waltera Hofera, który optował za tym, aby Korea była organizatorem LGP, a w przyszłości PŚ.

Koreańczycy wybudowali nowy obiekt. Skocznia szybko uzyskała homologację, a Walter Hofer zapewnił władze Koreańskiego Związku Narciarskiego, że pomoże im w otrzymaniu prawa do organizacji konkursu LGP. Tak też się stało... i kraj z dalekiej Azji znalazł się w kalendarzu LGP 2009.

Na dzień dzisiejszy wiadomo, iż w Korei na Letniej Grand Prix nie pojawią się najlepsi zawodnicy m.in. Gregor Schlierenzauer, Thomas Morgenstern oraz Adam Małysz. Trudno również przypuszczać, aby inne ekipy przyjechały tam w mocnych składach. Wszystko wskazuje na to, że konkurs będzie miał raczej rangę zawodów drugiej ligi...

Drugą niewiadomą w Korei są kibice. Koreańczycy nie za bardzo przepadają za skokami narciarskimi, a tym samym może ich zabraknąć w gronie widzów pod skocznią. Na fanów z Europy nie ma co liczyć, ponieważ jest zbyt duża odległość, a w Korei ciągle są konflikty polityczne zniechęcające do odwiedzania tego państwa przez turystów. Zagorzali zwolennicy skoków narciarskich z trudem docierają na konkursy rozgrywane w Japonii, nie mówiąc już o tym, co będzie w Korei...

Szefowie wielu kadr byli zniesmaczeni faktem przyznania organizacji LGP właśnie Korei. Ich zdanie podzielają kibice, ponieważ już teraz wiedzą oni, że zawody nie będą atrakcyjne, a ich oglądanie nie przyniesie żadnych większych emocji.

Stacja Eurosport rozważa nietransmitowanie zawodów LGP z Korei, ponieważ ponieśliby oni spore koszty instalując tam swoje kamery oraz wyjeżdżając do tego kraju z całą swoją ekipą transmisyjną. Jeśli zatem nie będzie transmisji z tych zawodów, to widzowie nawet nie zobaczą, jak wygląda tamtejszy obiekt. Wątpliwy jest również przyjazd dziennikarzy z Europy. Nie są oni zbyt chętni, aby przemierzać pół świata i zobaczyć tylko zawodników w większości skaczących w Pucharze Kontynentalnym...

Zastanówmy się więc czy lepiej jest robić zawody w dalekiej Korei i patrzeć tam na słabo skaczących zawodników, czy też zorganizować dobry konkurs w Europie, gdzie przyjechałaby większość czołówki?

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
szok

i ZNÓW NEWS WYSSANY Z PALCA. O żadnym LGP w Korei mowy nie ma.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

"Zastanówmy się więc czy lepiej jest robić zawody w dalekiej Korei i patrzeć tam na słabo skaczących zawodników, czy też zorganizować dobry konkurs w Europie, gdzie przyjechałaby większość czołówki?" - Takie gadanie jest bez sensu, kazdy kraj powinien miec szanse na organizacje zawodow

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Gabriel

Każdy kraj powinien mieć szansę organizowania zawodów, a że nie będzie wielu dobrych zawodników, to już mówi się trudno. Skoczek to skoczek, i nie powinno być podziałów że tam pojadą gorsi...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Zico

Również się z tym zgadzam, że nie ma sensu LGP organizowac w Korei. Ewentualnie Letni Puchar Kontynentalny. I tak poziom bedzie pewnie taki jak w FIS Cupie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0