Australian Open: Program 14. dnia

autor: Łukasz Iwanek | 2012-01-28, 21:14 | źródło: inf. własna / materiały prasowe |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W Australian Open 2012 do rozstrzygnięcia pozostały dwie zagadki. O godz. 6:30 odbędzie się finał miksta, w którym Wiesnina i Paes zagrają z Mattek i Tecău, a trzy godziny później walkę o tytuł stoczą Novak Đoković i Rafael Nadal.

Trzeci kolejny wielkoszlemowy finał jest sprawą Serba i Hiszpana, w Wimbledonie i US Open 2011 kwestię tytułów rozstrzygnął na swoją korzyść Đoković, w obu przypadkach zwyciężając w czterech setach. Po raz siódmy z rzędu ci dwaj wielcy tenisiści zmierzą się w finale, w ubiegłym sezonie sześć razy (cztery w cyklu Masters 1000) górą był Serb. Łączny bilans ich pojedynków ciągle pozostaje korzystniejszy dla leworęcznego tenisisty z Majorki (13-16), który wygrał pięć pierwszych ich meczów w Wielkim Szlemie (bilans 5-2). Na korcie twardym bilans przemawia za Đokoviciem (10-5).

Trzy z czterech ostatnich finałów Australian Open wygrali tenisiści, którzy swój półfinał rozgrywali drugiego dnia, czyli przewaga wydaje się być po stronie obrońcy tytułu. W 2009 roku Nadal w drugim półfinale rozegrał najdłuższy singlowy mecz w Australian Open (pięć godzin i 14 minut) i w finale miał relatywnie mniejsze szanse od Federera, od którego okazał się lepszy w pięciu setach. Teraz w podobnej sytuacji znajduje się Đoković, który w piątek rozegrał blisko pięciogodzinny maraton z Andym Murrayem. Po raz trzeci z rzędu, a w sumie po raz 26. (od momentu wprowadzenia rozstawienia w 1925 roku) w wielkoszlemowym finale zagra czołowa dwójka. Łączny bilans pojedynków pomiędzy Top 2 w Wielkim Szlemie to 20-17 na korzyść rozstawionego z numerem drugim.

Nadal w drodze do 15. wielkoszlemowego finału (bilans 10-4) wyeliminował Alexa Kuznetsova, Tommy'ego Haasa, Lukáša Lacko, Felicano Lópeza, Tomáša Berdycha i Rogera Federera tracąc w sumie dwa sety. Mający szansę na piąty wielkoszlemowy tytuł (bilans finałów 4-2) Đoković rozprawił się z Paolo Lorenzim, Santiago Giraldo, Nicolasem Mahutem, Lleytonem Hewittem i Davidem Ferrerem, a w półfinale po wspaniałej pięciosetówce zwyciężył Murraya. Serb choć rozegrał o jednego seta więcej spędził na korcie mniej czasu (14 godzin i 58 minut). Hiszpan na wygranie sześciu meczów potrzebował 16 godzin i 33 minut. Dla tenisisty z Majorki to szansa na 47. tytuł w karierze (bilans finałów 46-20). Đoković powalczy o 29. trofeum (bilans finałów 28-14).

Nadal wszystkim rywalom zaaplikował 218 kończących uderzeń popełniając przy tym ledwie 128 niewymuszonych błędów. Jego serbski kat z ubiegłego sezonu zapisał na swoje konto 219 piłek bezpośrednio wygranych i zrobił przy tym 184 niewymuszone błędy, z czego 69 w rozgrywanym w niesamowitym tempie półfinale z Murrayem (wiele z nich równie dobrze można było zakwalifikować jako błędy wymuszone). Nadal nie serwuje dużej liczby asów (w sześciu meczach 27), ale dysponuje pewnym pierwszym podaniem (319 z 415 punktów). Đoković również nie jest królem asów (47), ale jego premierowy serwis też jest trudny do zaatakowania (238 z 328 punktów).

Mający za sobą niewiarygodny sezon 2011 Đoković (bilans spotkań 70-6, 10 zdobytych tytułów) w niedzielę zagra o trzeci triumf w Melbourne (2008, 2011). Jeśli Serb będzie górą zostanie 10. wspaniałym w erze otwartej (od 1969 roku), który obroni tytuł (Ken Rosewall, Guillermo Vilas, Johan Kriek, Mats Vilander, Stefan Edberg - zwyciężył w 1985 roku i po przywróceniu turnieju na styczeń w 1987, w 1986 impreza się nie odbyła - Ivan Lendl, Jim Courier, Andre Agassi, Federer). Serb może też zostać zaledwie piątym tenisistą w erze otwartej, który wygra trzy wielkoszlemowe turnieje z rzędu (Rod Laver, Pete Sampras, Federer i Nadal). Dla Nadala będzie to drugi finał Australian Open (w 2009 zdobył swój jedyny tytuł). Jeśli będzie w nim górą zrówna się w ilości wielkoszlemowych tytułów z Björnem Borgiem i Laverem (11), więcej mają ich na koncie jedynie Roy Emerson (12), Sampras (14) i Federer (16).

Rod Laver Arena:

godz. 6:30 polskiego czasu
Jelena Wiesnina (Rosja, 5) / Leander Paes (Indie, 5) - Bethanie Mattek-Sands (USA, 8) / Horia Tecău (Rumunia, 8)

nie przed godz. 9:30 polskiego czasu
Novak Đoković (Serbia, 1) - Rafael Nadal (Hiszpania, 2), bilans 13-16

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wislander

W finale stawiam na Djokovicia, mam jednak nadzieje, że prawo serii nie zostanie zachowane i Serbowie w finale ME szczypiornistów przegrają z Duńczykami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liverpoolczyk

No i gem dla Novaka, mamy 1-1 w setach, teraz powinno być z górki. Djoko po prostu musi teraz zniszczyć Nadalka, aby temu odechciało się grać w tenisa i szybko zakończyć ten mecze. Do boju Novak!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Mam taką nadzieję, że w końcu Rafa dobierze się do skóry Novakovi. Ktoś musi w końcu uspokoić Szatana, co on tak będzie sobie hasał bezkarnie?! Dosyć tego!

Liverpoolczyk

Coś Djoko sobie kiepsko na razie radzi. Myslałem że zmiecie Nadalka z kortu 6:0 6:0 6:0 :D Novak obudź się! Przecież Hiszpana tylko serwy ratują, nic innego. Gdyby Djoko chciał, to mogło by już być 2:0 w setach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Na kogo stawiacie w finale męskim? Ja myślę że Nadal jutro jednak przełamie kompleks Djokovica z ubiegłego sezonu i wygra.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 29 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]