Mateusz Kowalczyk: Tenisowa unia zabrzańska, ale wracam do Bednarka

autor: Dominika Pawlik | 2011-08-14, 14:44 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dokładnie cztery lata temu Mateusz Kowalczyk zdobył w Olsztynie swój pierwszy tytuł w turnieju z cyklu ITF Men's Circuit. W tym roku w Bydgoszczy powtórzył ten sukces, teraz jedzie do stolicy Warmii i Mazur, a później będzie walczyć o punkty we Włoszech.


Mateusz Kowalczyk, 24 lata, piąty deblista w Polsce, zawodnik Górnika Bytom (foto BARAN)

Kiedy wygrywał swój pierwszy deblowy turniej w 2007 roku, w I rundzie pokonał Andrzeja Kapasia, z którym w tym roku wystąpił w Bydgoszcz Centrum Cup. - Plan, który założyliśmy przed startem, został zrealizowany. Zagraliśmy bardzo dobrze podczas całego turnieju, zwłaszcza w finale. Świetnie rozumiemy się z Andrzejem na korcie, nasze style pasują do siebie. Gramy odważny i agresywny tenis, który daje efekty! - powiedział Kowalczyk. Finałowymi przeciwnikami byli: Piotr Gadomski oraz Maciej Smoła (dzięki walkowerom ze strony przeciwników w I rundzie oraz półfinale, finałowa potyczka była dla nich dopiero drugim spotkaniem w turnieju).

CZYTAJ: Gadomski o życiowy sukces w Bydgoszczy

Kowalczyk i Kapaś zwyciężyli po wyrównanej potyczce 7:5, 6:4. - Muszę pochwalić mojego partnera, w finale był niemal bezbłędny, a sam mecz stał na bardzo wysokim poziomie, co jest również zasługą przeciwników. W Olsztynie zrobimy wszystko, by powtórzyć ten sukces! - dodał starszy z zabrzan (choć urodzony w Chrzanowie).

Choć Mateusza Kowalczyka najczęściej można zobaczyć w deblu, w Bydgoszczy dotarł aż do półfinału singla, tam pogromcą okazał się Piotr Gadomski. - Od dłuższego czasu dobrze gra mi się w singlu i chciałem to wykorzystać. Udało mi się, ale szkoda trochę półfinału z Piotrkiem. Na moje nieszczęście zagrał rewelacyjne spotkanie i praktycznie nie popełniał błędów. Szczególnie szkoda drugiego seta, w którym miałem kilka szans na przełamanie serwisu rywala. Niestety się nie udało.

Od poniedziałku Mateusz wystąpi w Olsztynie (w grze podwójnej w parze z Andrzejem Kapasiem), a następnie z Tomaszem Bednarkiem wybiera się do Włoch na turnieje rangi ATP Challenger Tour. - Zagram też w challengerze w Szczecinie, ze względu na atmosferę i organizację jest to mój ulubiony turniej tej rangi - dodał. W 2009 roku w parze z Bednarkiem osiągnęli swój pierwszy duży sukces pokonując w finale Aleksandra Dołgopołowa i Artioma Smirnowa.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.