PlusLiga: wygrana po falstarcie. Ślepsk Malow Suwałki pokonał Aluron Virtu CMC Zawiercie

Zdjęcie okładkowe artykułu: Newspix / Kacper Kirklewski  / Na zdjęciu: siatkarze MKS-u Ślepska Malow Suwałki
Newspix / Kacper Kirklewski / Na zdjęciu: siatkarze MKS-u Ślepska Malow Suwałki
zdjęcie autora artykułu

MKS Ślepsk Malow Suwałki umocnił się na miejscu premiowanym awansem do ćwierćfinału mistrzostw Polski. W wygranym 3:1 meczu z Aluronem Virtu CMC Zawiercie beniaminek tylko źle wystartował.

Kluby dzieliły w tabeli tylko dwa punkty. Ślepsk Malow Suwałki znajdował się dzięki tej symbolicznej przewadze na miejscu premiowanym awansem do ćwierćfinału mistrzostw Polski, a Aluron Virtu CMC był "pod kreską" na 11. lokacie. Tylko przyjezdnym zależało na zmianie miejsc. Gospodarze na to nie pozwolili i w bezpośrednim pojedynku powiększyli zaliczkę.

Siatkarze obu klubów przystąpili do pojedynku po zwycięstwie, a na początku roku nie rozpieszczali swoich kibiców częstymi wygranymi. Dlatego kiedy już złapali odrobinę wiatru w żagle, chcieli wykorzystać go.

Pierwszy set pod znakiem falstartu gospodarzy, których błędy zostały wykorzystane przez siatkarzy z Zawiercia. Nie do zatrzymania byli w nim przyjmujący Alexandre Ferreira oraz Marcin Waliński. Dopiero po ich zwycięstwie 25:17 rozpoczęła się bardziej wyrównana walka.

ZOBACZ WIDEO: Menadżer Kamila Grosickiego zdradza kulisy transferu. Potwierdził, że były dwie inne ciekawe oferty

Ślepsk podkręcił tempo w drugim secie, czego efektem była wygrana 25:22. Siatkarze z północy Polski stali się groźniejsi w polu serwisowym, a Nicolas Szerszeń poprawił skuteczność swoich ataków. Szala zaczęła przechylać się na stronę suwalczan, którzy znaleźli swoje atuty, a także potrafili zneutralizować walory Aluronu Virtu CMC.

Ślepsk poszedł za ciosem i w trzecim secie prowadził od początku do końca, co pozwoliło zwyciężyć 25:19. Trener przyjezdnych wprowadził z kwadratu rezerwowych Grzegorza Boćka, ale to właśnie doświadczony atakujący został zatrzymany blokiem na zakończenie partii.

Czwarta partia rozpoczęła się co prawda od prowadzenia przyjezdnych, ale to był ich ostatni i krótki zryw w Suwałkach. Ślepsk odwrócił wynik na 25:22 i skutecznie odegrał się przeciwnikom za porażkę poniesioną w rundzie jesiennej PlusLigi w Zawierciu. Pojedynek zakończył atakiem Bartłomiej Bołądź, który zdobył najwięcej 22 punkty.

MVP został wybrany rozgrywający Joshua Tuaniga.

MKS Ślepsk Malow Suwałki - Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1 (17:25, 25:22, 25:19, 25:22)

Ślepsk: Tuaniga, Szerszeń, Rohnka, Takvam, Sapiński, Bołądź, Filipowicz (libero), Stańczak (libero) oraz Szwaradzki, Rudzewicz, Gonciarz.

Aluron: Lipiński, Waliński, Ferreira, Gawryszewski, Czarnowski, Malinowski, Koga (libero) oraz Dosanjh, Bociek, Ferens.

MVP: Joshua Tuaniga (Ślepsk).

Czytaj także: 25-osobowa kadra nie zamyka tematu. Vital Heynen nadal chciałby skrócenia PlusLigi Czytaj także: Nadspodziewanie łatwa wygrana MKS-u Będzin. Indykpol AZS Olsztyn z przełamaniem i kompletem punktów

Źródło artykułu:
Czy oba kluby awansują do ćwierćfinałów mistrzostw Polski?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (3)
tomcug
23.02.2020
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Dobry mecz Ślepska, środkowi na wysokim procencie i siedem bloków. Bardzo dobrze Bołądź i Szerszeń, Tuaniga też całkiem fajnie rozgrywał. Oby tak dalej do końca sezonu. No i Andrzej Kowal znowu Czytaj całość
Igor Kowalik
23.02.2020
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Suwałki przypominają mi Aluron z zeszłego sezonu , świetnie grają a to co wyprawia Bołądź przechodzi ludzkie pojęcie.Wg mnie mają realną szansę na wejście do 4.  
avatar
Arkadiusz Mochocki
23.02.2020
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Brawo Suwałki !!! Teraz czas roznieść, w drobny mak, Cerrad Enea Czarni Radom. Radomianie wygrywali z potęgami PlusLigi, ale jak beniaminka zlekceważą-przegrają!!!