Koniec marzeń ZAKSY! Turcy za mocni - relacja ze spotkania Arkas Izmir - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

autor: Paweł Sala | 2012-02-08, 19:54 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie awansują do fazy play-off six Ligi Mistrzów. Kędzierzynianie ponieśli klęskę w Izmirze z Arkasem 0:3. Polski zespół zagrał bardzo słaby mecz, nie do powstrzymania był natomiast Liberman Agamez. ZAKSA przegrała również pierwsze spotkaniem przed tygodniem 1:3.

Ostatnio zdziesiątkowany kontuzjami zespół trenera Krzysztofa Stelmacha przystępował do rewanżowego starcia z Arkasem Izmir z jednym znaczącym wzmocnieniem. Do składu wrócił Paweł Zagumny, którego brak w poprzednich spotkaniach był nad wyraz widoczny. Do składu w miejsce Dominika Witczaka wskoczył także Serhiy Kapelus.

Niesieni ogłuszającym dopingiem siatkarze Arkasu rozpoczęli lepiej niż goście. Dobra gra największej gwiazdy drużyny z Izmiru - Libermana Agameza przyniosła kilkupunktowe prowadzenie gospodarzom. Kędzierzynianie szybko się jednak obudzili po sennym początku i doprowadzili do wyrównania po 7. Oba zespoły nie potrafiły odtąd odskoczyć rywalowi na więcej niż jeden punkt. Dopiero skuteczny pojedynczy blok na Agamezie w wykonaniu Wojciecha Kaźmierczaka dał ZAKSIE prowadzenie 18:17. Przy stanie 20:20 w głównej roli wystąpił Burutay Subasi, który najpierw skutecznie obił blok, a chwilę później zaserwował asa. Przy stanie 23:22 dla Arkasu z lewego skrzydła zaatakował nie do odbioru Agamez, a w decydującej akcji Michał Ruciak nie przyjął piłki po ataku Joao Paulo Bravo. Pierwszy set spotkania padł łupem Turków.

Druga odsłona zaczęła się od wyrównanej gry do momentu, aż do głosu doszedł turecki blok. Świetnie blokował Justin Duff, a dodatkowo gospodarze zaskoczyli ZAKSĘ odrzucającą zagrywką. To sprawiło, iż Arkas prowadził 8:5. Przy stanie 11:9 fatalny błąd popełnił Ruciak, który próbując przenieść piłkę za siatkę rywali... wystawił ją Agamezowi. Ten skwapliwie skorzystał z tego prezentu. Trzypunktowe prowadzenie dla gospodarzy utrzymywało się w kolejnym fragmencie tej partii.

Różnicę zrobił dopiero wprowadzony na parkiet Witczak, który nieźle serwował. ZAKSA doprowadziła do wyrównania (15:15). Znów jednak gospodarze uruchomili mocną zagrywkę i Agameza. Błędy w przyjęciu kędzierzynian przekładały się na nieprzygotowane ataki (19:16). W tym momencie gra polskiego zespołu kompletnie się rozsypała. Bez wiary w odwrócenie losów seta, gospodarze oddawali kolejne punkty rywalom. Obrazu rozpaczy ZAKSY nie był w stanie zmienić Zagumny, a w swoim żywiole był Kolumbijczyk Agamez (26 punktów w meczu). Sześć kolejnych punktów padło łupem Arkasu! Turcy objęli tym samym prowadzenie w meczu 2:0.

Nic nie wychodziło podopiecznym Stelmacha na początku trzeciej partii. Tę polski zespół rozpoczął równie chaotycznie, jak skończył poprzednią. Arkas prowadził 4:1. Przy stanie 7:4 szkoleniowiec ZAKSY poprosił zawodników do siebie i w mocnych słowach próbował tchnąć trochę wiary w nich samych. Kędzierzynianie jednak tego dnia grali wyjątkowo słabo. Popełniali szkolne błędy w ataku, a niewidoczny zupełnie był Antonin Rouzier (14:8). Gospodarze prowadzili 16:11 i kontrolowali przebieg seta. Dowieźli zwycięstwo do końca partii (25:18) i całego meczu zakończonego wynikiem 3:0. Tym samym prysły marzenia ZAKSY o najlepszej szóstce Ligi Mistrzów.

Arkas Izmir - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:23, 25:16, 25:18)

Arkas: Gök, Subasi, Agamez, Bravo, Duff, Hansen, Sahin (libero) oraz Tendar.

ZAKSA: Zagumny, Kaźmierczak, Ruciak, Rouzier, Samica, Kapelus, Gacek (libero) oraz Popelka, Witczak, Pilarz.

Sędziowie: Dejan Jovanović (Serbia), Milan Rajković (Chorwacja)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
realista

2 pierwsze sety przegrane przez stelmacha , samik na środku to wielkie osłabienie na skrzydłach, a na środku tak naprawdę go nie było , chodził tylko na zagrywki, kapelus czy popelka w polskiej lidze nie graja w Lm ich wystawia. Jak już było 2-0 i powrót samika na przyjecie to już wiadomo było ze zespół jest załamany i nic z tego nie będzie. To nie był czas na takie eksperymenty, przez cały czas na treningu zagumny powinien trenować z witczakiem, żeby turków zaskoczyć podczas meczu. Zmiana w 2 secie witczaka za rouziera zabrała nam szanse na ten set straciliśmy chyba z 10 pkt z rzedu . ruciak jak zawsze przeciętnie, zagumny jak dla mnie trochę mało wystawiał do rouziera . a dla tych co mówia że gladyr nie wiele by pomógł - siła zaksy to środek , przypomnijcie sobie jak wygrali w trentino ile razy był środek i do tego dobry rouzier, to samo rok wcześniej w treviso- środek i jarosz. i oczywiście guma który to wykorzystywał

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
duszyczka

Kontuzje kontuzjami ale przegrać aż tak wysoko? Nie wiem czy ZAKSE sparaliżowało to zamieszanie, jakie było wokół zespołu. Duże rozczarowanie mimo wszystko i tak słabej postawy chyba nikt się nie spodziewał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Ludzie co wy wyskakujecie ciągle z tymi kontuzjami. W całym składzie Zaksy brakuje tylko jednego zawodnika (Gladyr), a wy ciągle ich usprawiedliwiacie. Świderski i Czarnowski nie grają praktycznie od początku sezonu, Warda ciągle i tak grzał ławę więc o jakimś wielkim osłabieniu nie może być mowy. Gołym okiem widać że ich gra się nie klei i nawet Gladyr tu za dużo nie pomoże. A i prowadzenie zespołu przez Stelmacha pozostaje moim zdaniem wiele do życzenia. Wcześniej potrafił w przerwie rozpisać parę akcji, wstrząsnąć zespołem i jakoś go zmobilizować, a teraz zachowuje się jakoś bez jaj. Do tego te eksperymenty też nie wyszły na dobre. W 2 secie za w miarę dobrze grającego Rouziera wpuszcza na zagrywkę Witczaka i zostawia go do końca seta. Co się stało po tej zmianie nie muszę pisać bo od remisu 15-15 poszła seria 10-1 dla Izmiru.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fanka91

ZAKSA ma ostatnio pod górkę. Naprawdę szkoda, że to już koniec przygody kędzierzynian w Lidze Mistrzów. Wolałabym ich widzieć w Łodzi niż Skrę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liverpoolczyk

To już prędzej spodziewałem się porażki słabej Resovi, no ale nie ZAKSY... No ale drużyna jest zdziesiątkowana kontuzjami a w głowie pewnie jeszcze mieli ostatni mecz w PlusLidzie, gdzie sędziowie urządzili sobie happening.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -2
anibas

Szkoda, że to oznacza koniec przygody Zaksy w LM w tym sezonie. Pozostaje trzymać kciuki za zwycięskie występy pozostałych siatkarskich drużyn w europejskich rozgrywkach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary kibic

A u nas rodzą się gwiazdy :)) i wygrywają z tureckimi gwiazdami. Grzyb (kiedyś), Grozer, Nowakowski czy Igła to też gwiazdy światowego formatu, co pokazały i dzisiaj i w poprzednim roku.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Nie można się wiecznie tłumaczyć kontuzjami. Nawet bez środkowych Zaksa powinna spokojnie ten mecz wygrać. Niestety jak przychodzi do najważniejszych meczów w sezonie to nasze zespoły dają plamę. Skra...

Senti

Nie można się wiecznie tłumaczyć kontuzjami. Nawet bez środkowych Zaksa powinna spokojnie ten mecz wygrać. Niestety jak przychodzi do najważniejszych meczów w sezonie to nasze zespoły dają plamę. Skra jak zwykle zajmie 3 miejsce w Turnieju Finałowym i w kraju zostanie ogłoszony wielki sukces polskiej siatkówki. Czas się obudzić i coś z tym zrobić. Nie możemy się wiecznie łudzić, że zamykanie PlusLigi to znakomity pomysł a nasza Ekstraklasa to trzecia siła na świecie. Nawet w takiej tureckiej lidze roi się od gwiazd a u nas???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 8 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

paranienormalna

ech. wielka szkoda. ta rywalizacja potoczyłaby się zapewne inaczej, gdyby nie kontuzje. no ale nie ma co gdybać. żałuję trochę końcówki pierwszego seta... w jednej akcji Kaźmierczak mógł się zachować bardziej rezolutnie, w innej też kędzierzynianie nie popisali się wystarczającym refleksem i pomyślunkiem... a kto wie, kto wie, może gdyby wygrali w tym secie... no ale było, minęło, przegrali.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maro

najbardziej "zadziwił" - by nie napisać inaczej - mnie treneiro Stelmach. Drużyna po pokaźnej liczbie kontuzji a on jeszcze eksperymenty robi. nie wiem po co Kapelus i Popelka skoro mogli grać na przyjęciu Samik i Ruciak. Witczak zagrał już kilka spotkań na środku to mógł grać a on sobie wymyślił środkowego Samika- no brawo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Aga BDG

A miało być tak pięknie. Jak ZAKSA ograła Trento to wszyscy sobie wyobrażaliśmy niewiadomo jakie wyniki, a tu taka klapa. Kontuzje to jednak zmora każdego sportu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
muse

Co to był w ogóle za pomysł ustawiać Samika na środku, przecież to był strzał w kolano. Nie, żebym mówiła, że ZAKsa przez to przegrała, bo przegrała przez szereg innych czynników - kiepskie przyjęcie, kiepskie skrzydła(zwłaszcza prawe - Rouzier zawalił). Środek nieco lepiej, bardziej skuteczny, choć z Samikiem to w ataku była masakra. Czasami miałam wrażenie, że Zagumny też słabo rozgrywał.
No cóż, nikt się nie spodziewał, że ten dwumecz ZAKsa rozegra w taki sposób. Być może są osłabieni, ale z podstawowej szóstki wyleciał tylko Gladyr - reszta normalnie grała. Kędzierzyn jest bez formy, zaczęli sezon znakomicie, potem był dobrze a teraz jest bardzo źle.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary kibic

A Resovia w złotym secie wygrała z Castellanim, Milijkovicem i spółką! Kowal zaliczył pierwszy egzamin i pokonał swojego mistrza z kadry.. Brawo! Tak trzymać, oby już było tylko lepiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gogo

Uważam że jego powrót dużo by zmienił, przede wszystkim mentalnie.A właśnie tego i wiary najbardziej dzisiaj brakowało.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Chyba nie sądzisz że powrót Gladyra coś zmieni w tej beznadziejnej grze. Zaksa trafiła z formą na początku sezonu, a teraz aż żal patrzeć na ich grę i powrót środkowych nic tu nie zmieni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ten mecz i nie tylko pokazał, jak ważnym ogniwem w zespole jest Gladyr.Zespół bez niego jest wystraszony i bez fizycznej siły i motywacji. To wyglądało jakby po jednej stronie był zespół siatkówki halowej,...

gogo

Ten mecz i nie tylko pokazał, jak ważnym ogniwem w zespole jest Gladyr.Zespół bez niego jest wystraszony i bez fizycznej siły i motywacji. To wyglądało jakby po jednej stronie był zespół siatkówki halowej, a po drugiej czyli naszej zespół siatkówki plażowej.Kompromitacja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 8 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

slawek-80

Ale wstyd. Tak jak pisałem wcześniej, jeżeli Zaksa przegra ten mecz 3-0 lub 3-1 to będzie klęska dla tego zespołu. Można było się spodziewać przegranej ale nie w takim stylu. W Arkasie było tylko dwóch klasowych zawodników (Agamez, Bravo), reszta to przeciętniacy, a mimo to wystarczyło aby ośmieszyć Zakse która od wygranego meczu z Trentino jest w głębokim kryzysie i powrót kontuzjowanych zawodników nic tu nie zmieni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
natti

Żal było patrzeć niestety na grę Zaksy,Szkoda, że żegnają się z LM w takim stylu. No, ale z taką grą nie zasłużyli na awans.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0