Skra zgarnęła komplet punktów w Częstochowie (wynik)

autor: Magdalena Gajek | 2012-02-05, 19:41 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Mistrzowie Polski zaczęli spotkanie bez trzech podstawowych zawodników. Szansę gry dostali Atanasijević, Cupković i Kłos. Mimo to siatkarze spod Jasnej Góry nie wygrali ze Skrą nawet jednej partii, choć w drugim i trzecim secie długo prowadzili.

Tytan AZS Częstochowa - PGE Skra Bełchatów 0:3 (16:25, 24:26, 24:26)

AZS: Oczko, Murek, Gierczyński, Sobala, Hunek, Janeczek, Stańczak (libero) oraz Kamiński, Wiśniewski, Drzyzga, Hebda

Skra: Falasca, Kłos, Pliński, Winiarski, Atanasijević, Cupković, Zatorski (libero) oraz Woicki, Kooistra, Możdżonek, Bąkiewicz

MVP: Miguel Angel Falasca

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Senti

AZS Częstochowa gra w tym sezonie tragicznie. Nic dziwnego, że Skra w tym pojedynku nie straciła nawet jednego seta. Musi tam dojść bo jakiś dużych zmian, bo ta drużyna z roku na rok jest coraz słabsza. Jeżeli Częstochowa naprawdę chce stawiać na młodzież to czas odstawić od zespołu Murka czy Gierczyńskiego. W końcu z tej ligi i tak nie da się spaść.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
duszyczka

Rzeczywiście statystyki są bardzo korzystne dla Alexa! Na dodatek młody Serb został doceniony przez trenera kadry i otrzymał powołanie na turniej w Sofii. Myślę, że nawet gdyby Wlazły nie był chory, to Alex mógłby zagrać przeciwko AZS. Nie był jedynym ławkowym graczem, który znalazł się w pierwszej szóstce. Według statystyk Cupkovic słabo przyjmował.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Brawo dla Alexa! Świetnie statystyki - 16/23 w ataku i 70%. Szkoda, że nie dostał nagrody MVP, jak w pierwszym meczu z AZS-em. No cóż, obserwowałam te cyferki i powiem tak - mecz mógłby jeszcze trwać,...

anibas

Skra miała nie zbyt udany poczatek sezonu, jednak szybko wróciła na właściwe tory. Puchar Polski juz ma, teraz dzielnie kroczy po kolejne mistrzostwo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

Liczyłam na jakąś niespodziankę, szkoda, bo AZS mógł wygrać seta nr 2 i 3 i urwać punkt Skrze. Patrząc na kontuzje ZAKSY i formę Resovii pierwsze miejsce Skry po fazie zasadniczej raczej niczym nie zagrożone.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bart_

No Skra pokonała naszych rezerwami niestety. Nie rozumiem jak można popełniać tak dziecinne błędy zwłaszcza w końcówkach setów. A tak w ogóle to przydałaby się zmiana libero bo Stańczak jest po prostu słaby.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 2
Fanka91

Nie mogło być innego wyniku... Chociaż jak widać ostatnie dwie partie na styku. Skra jednak jak zawsze potrafi pokazać swoją wyższość w decydującym momencie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

podziękowanie od AZS Politechniki Warszawskiej, która za sprawą tego wyniku utrzymała zdobyte w piątek miejsce szóste w tabeli PlusLigi :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
anibas

Bez niespodzianki. Chociaż chyba Skrze nie było aż tak bardzo łatwo, co pokazuje wynik 2 i 3 partii granej na przewagi. Częstochowa dwukrotnie była bliska ugrania chociażby seta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
muse

Brawo dla Alexa! Świetnie statystyki - 16/23 w ataku i 70%. Szkoda, że nie dostał nagrody MVP, jak w pierwszym meczu z AZS-em. No cóż, obserwowałam te cyferki i powiem tak - mecz mógłby jeszcze trwać, bo w II secie Częstochowa miała wielką szansę, aby go wygrać. Zmarnowana końcówka, bądź co bądź.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 5 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

High Voltage

Szkoda, ze Czewie nie udało się ugrać nawet punktu. szczęście było blisko i zdecydowały końcówki. Niestety starzy wyżeracze zrobili swoje. Mam nadzieję, że pod Jasna Górą się nie poddadzą bo jeszcze nioc straconego. Być może w play-off karta się odwróci i Tytan pokaże co potrafi. Pamiętam niesamowite mecze tej drużyny w europejskich pucharach i wierzę, że jeszcze nieraz pokażą tym, którzy nie wierzyli w Akademików, że potrafią grać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0